Dziennik Gazeta Prawana logo

Dług dzieli ubezpieczonych

23 lutego 2017

SKŁADKI

Twórcom reformy emerytalnej z 1999 r. przyświecała idea, aby zdjąć z ubezpieczonych odpowiedzialność za to, że ich płatnicy nie opłacili za nich składek. Słusznie bowiem uznano, że pracownicy czy zleceniodawcy nie mają żadnego wpływu na to, czy firma uiści za nich należności do ZUS. Nawet jeśli nigdy za danego ubezpieczonego nie wpłacono nawet złotówki, ale podlegał ubezpieczeniu (został zgłoszony albo ustalił to ZUS), ZUS przy przyznawaniu i obliczaniu świadczeń weźmie pod uwagę składki należne, a nie tylko zapłacone.

Na baczności powinni się mieć jednak przedsiębiorcy, a przede wszystkim ich współpracownicy. W ich przypadku zasada ta nie ma zastosowania. Jeśli mają w ZUS zaległości za jakiś okres, to mimo że w tym czasie podlegali ubezpieczeniom z mocy prawa, nie zostanie on wliczony do stażu ubezpieczeniowego potrzebnego np. do uzyskania renty z tytułu niezdolności do pracy. Będzie tak nawet wówczas, gdy ZUS dług umorzył. Szczególnie dotkliwe może to się okazać dla współpracownika, który płatnikiem nie jest i nie decyduje (przynajmniej teoretycznie), czy zapłacić składki, a mimo to ponosi konsekwencje zaniechań przedsiębiorcy.

 D1

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.