Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Poradnia ubezpieczeniowa

12 grudnia 2018

Na mocy wyroku sądu pracy zostałem zobowiązany do wypłaty byłemu pracownikowi zadośćuczynienia za mobbing. Czy trzeba od tej kwoty (ok. 5 tys. zł) odprowadzić składki społeczne i zdrowotne? Wyrejestrowałem przecież pracownika z ubezpieczeń.

  • Dlaczego zadośćuczynienie za mobbing podlega ZUS
  • Czy zasądzone roszczenie cywilne od pracodawcy podlega oskładkowaniu
  • Jaką odpowiedzialność ponosi małżonek zadłużonego w ZUS przedsiębiorcy
  • Kto musi odprowadzać składki za wspólnika, gdy spółka nie prowadzi działalności

Zgodnie z art. 943 k.p. pracownik, u którego mobbing wywołał rozstrój zdrowia, może dochodzić od pracodawcy odpowiedniej sumy tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Przy czym świadczenia tego pracownik może dochodzić wyłącznie od pracodawcy. Oznacza to tym samym, że zadośćuczynienie ma swoje źródło w stosunku pracy. W konsekwencji pozwala to przyjąć tezę, że zasądzone świadczenie jest przychodem ze stosunku zatrudnienia. To ustalenie ma zaś kluczowe konsekwencje w sferze ubezpieczeń społecznych i zdrowotnych.

Z art. 18 ust. 1 i 2 w zw. z art. 4 pkt 9 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych wynika zaś, że podstawę wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne pracowników stanowi przychód w rozumieniu przepisów o podatku dochodowym od osób fizycznych, osiągany z tytułu zatrudnienia w ramach stosunku pracy, z wyłączeniem wynagrodzenia za czas niezdolności do pracy wskutek choroby lub odosobnienia w związku z chorobą zakaźną oraz zasiłków z ubezpieczeń społecznych. Zgodnie zaś z art. 81 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych do ustalenia podstawy wymiaru składek na ubezpieczenie zdrowotne pracowników stosuje się przepisy określające podstawę wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe tych osób. Do podstawy wymiaru składek pracowników nie zalicza się przychodów określonych w rozporządzeniu ministra pracy i polityki socjalnej w sprawie szczegółowych zasad ustalania podstaw wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe. Nie wymieniono tam jednak świadczeń związanych z mobbingiem.

Podobny stan faktyczny był przedmiotem analizy wyroku Sądu Apelacyjnego w Lublinie z 25 czerwca 2015 r., sygn. akt III AUa 285/15. Sąd wskazał, że istota sporu sprowadzała się do ustalenia, czy przepisy ustaw umożliwiają wyłączenie z podstawy wymiaru składek wypłaconego przez pracodawcę zadośćuczynienia z tytułu. W uzasadnieniu stanowiska wskazał m.in., że każda wypłata pieniężna dokonana przez pracodawcę na rzecz pracownika bez względu na źródło finansowania tych środków stanowi przychód ze stosunku pracy podlegający obowiązkowi odprowadzania składek na ubezpieczenia społeczne oraz ubezpieczenie zdrowotne, chyba że określony przychód pracownika korzysta ze zwolnienia wymienionego w rozporządzeniu. Finalnie sąd przyjął, że wypłata takiego świadczenia wynika ze stosunku pracy i jest ściśle z nim związana, a w konsekwencji brak jest możliwości wyłączenia jego z podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia.

Zadośćuczynienie wypłacane byłemu pracownikowi za mobbing podlega oskładkowaniu, bo źródło tego roszczenia pozostaje w stosunku pracowniczym.©

Podstawa prawna

Art. 943 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 1778 ze zm.).

Art. 4 pkt 9, 18 ust. 1 i 2 ustawy z 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 917 ze zm.).

Mój pracownik uległ wypadkowi przy pracy. Uzyskał odszkodowanie z ZUS, ale oprócz tego wystąpił przeciwko mnie o zadośćuczynienie. Sąd mu je przyznał. Czy kwota ta podlega oskładkowaniu?

Osoba, która uległa wypadkowi przy pracy, może otrzymać świadczenia z dwóch źródeł – z ZUS z tytułu podlegania ubezpieczeniu wypadkowemu oraz pracodawcy. Najpowszechniejszym świadczeniem jest oczywiście zasiłek chorobowy z ubezpieczenia wypadkowego, którego warunkiem otrzymania jest tylko niezdolność do pracy powstała w wyniku wypadku przy pracy. Trudniejsze będzie uzyskanie jednorazowego odszkodowania, które będzie należne tylko tym osobom, które w wyniku wypadku doznały trwałego lub długotrwałego rozstroju zdrowia. O tym, podobnie jak o rencie z tytułu niezdolności do pracy z ubezpieczenia wypadkowego, orzeka ZUS. Przyznanie tych świadczeń nie wpływa jednak na możliwość wystąpienia przeciwko pracodawcy z roszczeniem na drodze powództwa cywilnego. Trzeba pamiętać, że sąd może wziąć pod uwagę otrzymane świadczenia z ZUS, chociaż niekoniecznie będzie to miało formę odliczenia.

Z art. 444 i art. 445 kodeksu cywilnego wynika, że w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty. Na żądanie poszkodowanego zobowiązany do naprawienia szkody powinien wyłożyć z góry sumę potrzebną na koszty leczenia, a jeżeli poszkodowany stał się inwalidą, także sumę potrzebną na koszty przygotowania do innego zawodu. Jeżeli poszkodowany utracił całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej albo jeżeli zwiększyły się jego potrzeby lub zmniejszyły widoki powodzenia na przyszłość, może on żądać od zobowiązanego do naprawienia szkody odpowiedniej renty. Sąd może także przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę.

Z art. 18 ust. 1 w zw. z art. 4 pkt 9 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych oraz par. 1 rozporządzenia ministra pracy i polityki socjalnej w sprawie szczegółowych zasad ustalania podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe wynika, że podstawę wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne pracowników stanowi przychód w rozumieniu przepisów podatkowych. Za przychody ze stosunku pracy uznaje się m.in. wszelkiego rodzaju wypłaty pieniężne.

Podkreślić w tym miejscu jednak należy, że rozporządzenie ma zastosowanie wyłącznie do przychodów pracownika wynikających ze stosunku pracy, które stanowią podstawę wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne. Warto również zauważyć, że wśród włączeń określonych w rozporządzeniu nie ma jednak świadczeń z tytułu zadośćuczynienia zasądzonego na rzecz pracownika na podstawie przepisów kodeksu cywilnego z tytułu wypadku przy pracy. Roszczenie takie nie jest roszczeniem ze stosunku pracy, a roszczeniem cywilnoprawnym dochodzonym na drodze powództwa cywilnego przed sądem powszechnym. Z takim też przypadkiem mamy do czynienia w opisywanej sytuacji. Takie zadośćuczynienie nie jest więc przychodem ze stosunku pracy, a więc nieoskładkowanym. Na takim stanowisku stoi ZUS w piśmie z 21 listopada 2013 r., znak WPI/200000/451/1496/2013, w którym stwierdził, że brak jest obowiązku odprowadzania składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne od kwoty zasądzonej wyrokiem na rzecz byłego pracownika tytułem zadośćuczynienia za doznane krzywdy na mocy przepisów kodeksu cywilnego. ©

Podstawa prawna

Art. 4 pkt 9, art. 18 ust. 1 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 1778 ze zm.).

Par. 1, 2 rozporządzenia ministra pracy i polityki socjalnej z 18 grudnia 1998 r. w sprawie szczegółowych zasad ustalania podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 1949).

ZUS wydał decyzję stwierdzającą, że jako małżonek ponoszę odpowiedzialność za długi składkowe małżonki z lat 2015–2017. Mamy rozdzielność majątkową od początku br., a poza tym żona zaciągała zobowiązania bez mojej zgody. Czy decyzja jest zasadna?

Z ustaleń faktycznych wynika, że rozdzielność majątkowa między małżonkami istnieje dopiero od 2018 r., natomiast zaległe składki dotyczą okresu wcześniejszego. Zgodnie z art. 26 ordynacji podatkowej, której przepisy stosuje się w tym przypadku posiłkowo, podatnik odpowiada całym swoim majątkiem za wynikające ze zobowiązań podatkowych podatki. Natomiast art. 29 stanowi, że w przypadku osób pozostających w związku małżeńskim odpowiedzialność obejmuje majątek odrębny podatnika oraz majątek wspólny podatnika i jego małżonka. Skutki prawne ograniczenia, zniesienia, wyłączenia lub ustania wspólności majątkowej nie odnoszą się do zobowiązań podatkowych powstałych przed dniem:

  • zawarcia umowy o ograniczeniu lub wyłączeniu ustawowej wspólności majątkowej;
  • zniesienia wspólności majątkowej prawomocnym orzeczeniem sądu;
  • ustania wspólności majątkowej w przypadku ubezwłasnowolnienia małżonka;
  • uprawomocnienia się orzeczenia sądu o separacji.

Wnioskować więc należy, że dłużnik posiadający zadłużenie z tytułu składek odpowiada za to zadłużenie swoim majątkiem odrębnym, a jeżeli pozostaje w związku małżeńskim – również majątkiem wspólnym, a zatem nabytym do majątku wspólnego z małżonkiem. Warto przytoczyć choćby stanowisko wyrażone w wyroku Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 11 czerwca 2015 r., sygn. akt III AUa 36/15. Sąd zaakcentował w nim, że wszelkie modyfikacje ustroju majątkowego małżonków są skuteczne w stosunku do zobowiązań podatkowych powstałych po dokonanej modyfikacji ustroju majątkowego. A zatem ograniczenie, zniesienie, wyłączenie lub ustanie wspólności majątkowej nie będzie się odnosiło do zobowiązań podatkowych (składkowych w tym przypadku) powstałych przed datą zawarcia umowy o ograniczeniu lub wyłączeniu ustawowej wspólności majątkowej, zniesienia wspólności majątkowej prawomocnym orzeczeniem sądu, ustania wspólności majątkowej w razie ubezwłasnowolnienia małżonka, względnie uprawomocnienia się orzeczenia sądu o separacji małżonków. Z kolei w innym orzeczeniu tego sądu z 23 listopada 2017 r., sygn. akt III AUa 705/17, podkreślono, że odpowiedzialność współmałżonka płatnika za wynikające zobowiązań składkowych składki powstaje z mocy prawa z chwilą powstania zobowiązania składkowego. Dodatkowo małżonek odpowiada wspólnym, a więc swoim majątkiem, bez ograniczeń kwotowych i wyłączania z niego określonych składników.

W odniesieniu do opisywanej sytuacji oznacza to tyle, że małżonek nie ponosi odpowiedzialności za długi składkowe małżonki, lecz tylko te powstałe po zniesieniu wspólności majątkowej, czyli po styczniu 2018 r. Natomiast za długi powstałe w okresie poprzedzającym odpowiadają z tego majątku wspólnie. Nie ma przy tym znaczenia rzekomy brak zgody na zaciąganie zobowiązań przez małżonka. ©

Podstawa prawna

Art. 26, art. 29 ustawy z 29 sierpnia 1997 r. – Ordynacja podatkowa (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 800 ze zm.).

Byłem jedynym wspólnikiem spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, która od lipca 2017 r. nie ma zarządu, bo prezes złożył rezygnację. Od tej daty spółka nie prowadzi działalności, jednak ZUS wydał decyzję o moim zadłużeniu z tytułu składek na ubezpieczenie zdrowotne obejmującą ten okres. Czy decyzja jest zasadna? Może powinna być obciążona spółka, a nie wspólnik?

Z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. c ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych wynika, że obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby prowadzące działalność pozarolniczą lub osoby z nimi współpracujące, z wyłączeniem osób, które zawiesiły wykonywanie działalności gospodarczej. Zgodnie zaś z art. 69 ust. 1 tej ustawy obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego tych osób powstaje i wygasa w terminach określonych w przepisach o ubezpieczeniach społecznych. Skoro tak, to trzeba odnieść się do przepisów o systemie ubezpieczeń społecznych. Ubezpieczeniom społecznym podlegają osoby prowadzące pozarolniczą działalność, za które uważa się w szczególności wspólnika jednoosobowej spółki z ograniczoną odpowiedzialnością oraz wspólników spółki jawnej, komandytowej lub partnerskiej. Sąd Apelacyjny w Lublinie w wyroku z 27 maja 2015 r., sygn. akt III AUa 198/15, podkreślił, że wspólnik jednoosobowej spółki z ograniczoną odpowiedzialnością nie jest pracownikiem, nie podlega ubezpieczeniom społecznym pracowników, a jest traktowany w przepisach z zakresu ubezpieczeń społecznych jak osoba prowadząca pozarolniczą działalność gospodarczą.

Sąd Okręgowy w Częstochowie w wyroku z 9 sierpnia 201 r., sygn. akt IV U 574/17, podkreślił z kolei, że za osobę prowadzącą pozarolniczą działalność gospodarczą uważa się wspólnika jednoosobowej sp. z o.o. niezależnie od tego, czy spółka ta prowadzi działalność gospodarczą. Sąd zaakcentował, że uznanie za osobę prowadzącą działalność gospodarczą związane jest wyłącznie z posiadaniem określonego statusu prawnego, tj. pozycji wspólnika w jednoosobowej sp. z o.o. To zaś, czy ta spółka rzeczywiście funkcjonuje w obrocie gospodarczym oraz czy wspólnik wykonuje w niej prawa i obowiązki, pozostaje na gruncie przepisów ubezpieczeniowych bez znaczenia. Finalnie sąd uznał decyzję ZUS za zasadną. Jednocześnie wskazał, że płatnikiem składek na ubezpieczenie zdrowotne wspólnika jednoosobowej spółki z ograniczoną odpowiedzialnością jest sam ubezpieczony, a więc osobiście wspólnik, a nie spółka. Decyzja ZUS w opisywanej sytuacji jest więc zasadna. ©

Podstawa prawna

Art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. c, art. 69 ust. 1 ustawy z 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 1510 ze zm.).

Art. 8 ust. 6 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 1778 ze zm.).

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.