Możliwa zgoda na ubezpieczenie młodych
Związkowcy domagają się objęcia studentów obowiązkowym ubezpieczeniem społecznym z tytułu zawartych z nimi umów cywilnoprawnych. Obecnie prawo do zwolnienia z opłacania składek przysługuje od momentu przyjęcia na studia do dnia, w którym uczelnia skreśli studenta z listy lub ukończy on studia.
Sprawą zajął się zespół ds. ubezpieczeń społecznych Rady Dialogu Społecznego. Okazuje się, że jest szansa na porozumienie pracodawców i strony związkowej w tej kwestii. Brak składki ma bowiem dotkliwe konsekwencje. Uczący się zleceniobiorcy do 26. roku życia nie podlegają ubezpieczeniu chorobowemu, nawet dobrowolnemu. Nie mają więc prawa do zasiłku macierzyńskiego. Jeśli zaś student pracujący na zleceniu ulegnie wypadkowi, nie dostanie z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych ani odszkodowania, ani renty, a jego rodzina – renty rodzinnej. Zdarzenie nie zostanie nawet uznane za wypadek przy pracy. Na starość dostanie zaś niższe świadczenie. Wysokość przyszłej emerytury zależy bowiem w dużym stopniu od pieniędzy zgromadzonych we wczesnej fazie naszej aktywności zawodowej. Brak zabezpieczenia społecznego dorabiających studentów może być niezgodny z konstytucją.
Uzgodniono, że strona związkowa przygotuje dwa warianty zmian. Pierwszy, który ma największe szanse na poparcie przez stronę pracodawców – zakładałby objęcie studentów ubezpieczeniem chorobowym i wypadkowym, drugi zaś obejmowałby pełne oskładkowanie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.