Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Ubezpieczenia

Praca na własny rachunek dla byłego pracodawcy

14 stycznia 2019
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Porzucenie etatu, otwarcie działalności gospodarczej, a następnie praca na rzecz dotychczasowego chlebodawcy wydaje się atrakcyjnym pomysłem zarówno dla potencjalnego przedsiębiorcy, jak i dla zatrudniającej go firmy

Takie rozwiązanie na ogół jest korzystne finansowo dla obu stron, bo obu przynosi obniżenie obciążeń w postaci składek i podatków. Rozwiązanie umowy o pracę i nawiązanie nowej na zasadzie B2B może spowodować jednak, że świeżo upieczony przedsiębiorca nie będzie mógł skorzystać z wielu przywilejów, jakie – co do zasady – przysługują początkującym w biznesie.

Ważne ograniczenia

Dotyczy to tych, którzy jako firma świadczą usługi na rzecz byłego pracodawcy i wykonują te same zadania czy czynności, jakie należały do ich etatowych obowiązków. Liczą się tu usługi w bieżącym lub w poprzednim roku kalendarzowym, a ograniczenie spowoduje nawet jeden z byłych obowiązków pracowniczych spełniany teraz w ramach działalności. Przywileje zostaną zachowane, jeśli zakres prac będzie rozbieżny. Warto więc zwracać uwagę na nazewnictwo i numery PKD.

Z jakich przywilejów nie skorzysta przedsiębiorca pracujący na rzecz byłego pracodawcy?

Ulga na start. To stosunkowo nowe rozwiązanie, wprowadzone Konstytucją biznesu od 30 kwietnia 2018 r. Początkujący przedsiębiorca przez sześć pierwszych miesięcy działalności może nie opłacać w ogóle składek na ubezpieczenia społeczne (emerytalno-rentowe, wypadkowe, dobrowolne chorobowe) ani na Fundusz Pracy. Bezwzględnie musi jednak płacić na ubezpieczenie zdrowotne (w 2018 r. było to 319,94 zł miesięcznie, stawki na r. 2019 nie są jeszcze znane).

Obniżone składki. Po zakończeniu ulgi na start młody stażem przedsiębiorca może przejść do opłacania przez kolejne 24 miesiące działalności preferencyjnych składek na ubezpieczenia społeczne (emerytalne – 131,76 zł, rentowe – 54 zł, wypadkowe – 11,27 zł, dobrowolne chorobowe – 16,54 zł, w sumie 213,57 zł miesięcznie). Nie musi też płacić na Fundusz Pracy. Dla porównania – pełna składka przedsiębiorcy wyniesie w 2019 r. 904,60 zł. miesięcznie oraz 70,05 zł na Fundusz Pracy. W każdym przypadku trzeba też opłacać składki na ubezpieczenie zdrowotne.

Warto zauważyć, że tu mamy mały zamęt pojęciowy. Do ubiegłego roku obniżone (preferencyjne) składki dla początkujących przedsiębiorców nazywano małym ZUS-em. Teraz tym określeniem nazywa się nową ulgę dla przedsiębiorców osiągających niskie (obecnie nieprzekraczające 63 tys. rocznie i 5250 zł miesięcznie) przychody. Ta nowa ulga dotyczy jednak już działających przedsiębiorców, można z niej ewentualnie skorzystać po wyczerpaniu poprzednich preferencji, czyli po 2,5 roku działalności.

Podatki według skali

Przedsiębiorcy, którzy zamierzają świadczyć usługi na rzecz byłego pracodawcy, nie mogą skorzystać z opodatkowania 19-proc. podatkiem liniowym (ani ryczałtem od przychodów ewidencjonowanych oraz na podstawie karty podatkowej). Obligatoryjnie są zobowiązani do rozliczeń na zasadach ogólnych, czyli według skali podatkowej (18 i 32 proc.). Na opodatkowanie liniowe mogą przejść dopiero po pełnym roku kalendarzowym prowadzenia działalności gospodarczej. Warto przy tym pamiętać, że opodatkowanie liniowe staje się realnie opłacalne dopiero w odniesieniu do przychodów przekraczających ok. 100 tys. zł rocznie.

Ministerstwo Przedsiębiorczości zwraca uwagę na zagrożenia

Wyłączenie samozatrudnionych z możliwości skorzystania z „ulgi na start”, „preferencyjnych składek ZUS” oraz „Małego ZUS-u” ma na celu eliminowanie negatywnego zjawiska „wypychania” na samozatrudnienie. Jest to sytuacja, w której pracodawcy nakłaniają pracowników do rozwiązania stosunku pracy i realizacji obowiązków pracowniczych w ramach prowadzonej działalności gospodarczej. Zachęceni możliwością opłaty niższych składek na ubezpieczenia (bądź ich brakiem, jak w przypadku „ulgi na start”), samozatrudnieni często mogą nie być świadomi wynikających stąd konsekwencji. Wiążą się one głównie z niższymi kwotami świadczeń, jakie będą przysługiwać ubezpieczonym w przyszłości, m.in. świadczeń emerytalnych. Samozatrudnieni nie są też objęci ochroną przysługującą pracownikom, przewidzianą w przepisach prawa pracy. Co więcej, umożliwienie samozatrudnionym korzystania z ulg przewidzianych dla przedsiębiorców stawiałoby ich na nierównej pozycji w stosunku do pracowników zatrudnionych przykładowo na podstawie umowy o pracę. Pomimo wykonywania analogicznych zadań, na samozatrudnionych nałożone byłyby mniejsze obciążenia społeczne.

Warto również podkreślić, że ułatwienia proponowane przez MPiT, w tym ulgi w składkach na ubezpieczenia społeczne, są kierowane głównie do mikroprzedsiębiorców. Ich celem jest poprawa sytuacji najmniejszych podmiotów, ułatwienie im funkcjonowania na konkurencyjnym rynku, ochrona w stosunku do większych przedsiębiorców, dysponujących dużym zapleczem finansowym i prawnym.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.