Praca na własny rachunek dla byłego pracodawcy
Porzucenie etatu, otwarcie działalności gospodarczej, a następnie praca na rzecz dotychczasowego chlebodawcy wydaje się atrakcyjnym pomysłem zarówno dla potencjalnego przedsiębiorcy, jak i dla zatrudniającej go firmy
Takie rozwiązanie na ogół jest korzystne finansowo dla obu stron, bo obu przynosi obniżenie obciążeń w postaci składek i podatków. Rozwiązanie umowy o pracę i nawiązanie nowej na zasadzie B2B może spowodować jednak, że świeżo upieczony przedsiębiorca nie będzie mógł skorzystać z wielu przywilejów, jakie – co do zasady – przysługują początkującym w biznesie.
Ważne ograniczenia
Dotyczy to tych, którzy jako firma świadczą usługi na rzecz byłego pracodawcy i wykonują te same zadania czy czynności, jakie należały do ich etatowych obowiązków. Liczą się tu usługi w bieżącym lub w poprzednim roku kalendarzowym, a ograniczenie spowoduje nawet jeden z byłych obowiązków pracowniczych spełniany teraz w ramach działalności. Przywileje zostaną zachowane, jeśli zakres prac będzie rozbieżny. Warto więc zwracać uwagę na nazewnictwo i numery PKD.
Z jakich przywilejów nie skorzysta przedsiębiorca pracujący na rzecz byłego pracodawcy?
• Ulga na start. To stosunkowo nowe rozwiązanie, wprowadzone Konstytucją biznesu od 30 kwietnia 2018 r. Początkujący przedsiębiorca przez sześć pierwszych miesięcy działalności może nie opłacać w ogóle składek na ubezpieczenia społeczne (emerytalno-rentowe, wypadkowe, dobrowolne chorobowe) ani na Fundusz Pracy. Bezwzględnie musi jednak płacić na ubezpieczenie zdrowotne (w 2018 r. było to 319,94 zł miesięcznie, stawki na r. 2019 nie są jeszcze znane).
• Obniżone składki. Po zakończeniu ulgi na start młody stażem przedsiębiorca może przejść do opłacania przez kolejne 24 miesiące działalności preferencyjnych składek na ubezpieczenia społeczne (emerytalne – 131,76 zł, rentowe – 54 zł, wypadkowe – 11,27 zł, dobrowolne chorobowe – 16,54 zł, w sumie 213,57 zł miesięcznie). Nie musi też płacić na Fundusz Pracy. Dla porównania – pełna składka przedsiębiorcy wyniesie w 2019 r. 904,60 zł. miesięcznie oraz 70,05 zł na Fundusz Pracy. W każdym przypadku trzeba też opłacać składki na ubezpieczenie zdrowotne.
Warto zauważyć, że tu mamy mały zamęt pojęciowy. Do ubiegłego roku obniżone (preferencyjne) składki dla początkujących przedsiębiorców nazywano małym ZUS-em. Teraz tym określeniem nazywa się nową ulgę dla przedsiębiorców osiągających niskie (obecnie nieprzekraczające 63 tys. rocznie i 5250 zł miesięcznie) przychody. Ta nowa ulga dotyczy jednak już działających przedsiębiorców, można z niej ewentualnie skorzystać po wyczerpaniu poprzednich preferencji, czyli po 2,5 roku działalności.
Podatki według skali
Przedsiębiorcy, którzy zamierzają świadczyć usługi na rzecz byłego pracodawcy, nie mogą skorzystać z opodatkowania 19-proc. podatkiem liniowym (ani ryczałtem od przychodów ewidencjonowanych oraz na podstawie karty podatkowej). Obligatoryjnie są zobowiązani do rozliczeń na zasadach ogólnych, czyli według skali podatkowej (18 i 32 proc.). Na opodatkowanie liniowe mogą przejść dopiero po pełnym roku kalendarzowym prowadzenia działalności gospodarczej. Warto przy tym pamiętać, że opodatkowanie liniowe staje się realnie opłacalne dopiero w odniesieniu do przychodów przekraczających ok. 100 tys. zł rocznie.
Ministerstwo Przedsiębiorczości zwraca uwagę na zagrożenia
Wyłączenie samozatrudnionych z możliwości skorzystania z „ulgi na start”, „preferencyjnych składek ZUS” oraz „Małego ZUS-u” ma na celu eliminowanie negatywnego zjawiska „wypychania” na samozatrudnienie. Jest to sytuacja, w której pracodawcy nakłaniają pracowników do rozwiązania stosunku pracy i realizacji obowiązków pracowniczych w ramach prowadzonej działalności gospodarczej. Zachęceni możliwością opłaty niższych składek na ubezpieczenia (bądź ich brakiem, jak w przypadku „ulgi na start”), samozatrudnieni często mogą nie być świadomi wynikających stąd konsekwencji. Wiążą się one głównie z niższymi kwotami świadczeń, jakie będą przysługiwać ubezpieczonym w przyszłości, m.in. świadczeń emerytalnych. Samozatrudnieni nie są też objęci ochroną przysługującą pracownikom, przewidzianą w przepisach prawa pracy. Co więcej, umożliwienie samozatrudnionym korzystania z ulg przewidzianych dla przedsiębiorców stawiałoby ich na nierównej pozycji w stosunku do pracowników zatrudnionych przykładowo na podstawie umowy o pracę. Pomimo wykonywania analogicznych zadań, na samozatrudnionych nałożone byłyby mniejsze obciążenia społeczne.
Warto również podkreślić, że ułatwienia proponowane przez MPiT, w tym ulgi w składkach na ubezpieczenia społeczne, są kierowane głównie do mikroprzedsiębiorców. Ich celem jest poprawa sytuacji najmniejszych podmiotów, ułatwienie im funkcjonowania na konkurencyjnym rynku, ochrona w stosunku do większych przedsiębiorców, dysponujących dużym zapleczem finansowym i prawnym.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu