Czy niewykonywanie pracy obniży wynagrodzenie
W styczniu zawarłam z pracodawcą porozumienie o rozwiązaniu umowy o pracę. Wspólnie ustaliśmy, że do końca trzymiesięcznego okresu, jaki odpowiadałby okresowi wypowiedzenia (30 kwietnia 2019 r.), zostaję zwolniona z obowiązku świadczenia pracy. Jednakże moja pierwsza wypłata, którą otrzymałam po miesiącu od przejścia na to zwolnienie, zawierała tylko samą podstawę. Brak było dodatków, które przysługiwały mi wcześniej. Czy postępowanie pracodawcy jest prawidłowe? Dodam, że inni pracownicy, którzy znaleźli się w podobnej sytuacji, otrzymywali wynagrodzenie łączenie ze wszystkimi dodatkami i premiami, jak to miało miejsce we wcześniejszych miesiącach pracy. Czy zatem pracodawca może w okresie zwolnienia z obowiązku świadczenia pracy wypłacać różne wynagrodzenia? Przepisy wewnętrzne pracodawcy nic na ten temat nie mówią.
Ustawodawca – wychodząc naprzeciw różnym wymaganiom pracowników i pracodawców – ustanowił instytucję zwolnienia z obowiązku świadczenia pracy, która znajduje zastosowanie w sytuacji, gdy pracownik pozostaje w okresie wypowiedzenia stosunku pracy. I tak zgodnie z kodeksem pracy pracownikowi, który jest zwolniony z obowiązku świadczenia pracy, przysługuje za ten czas wynagrodzenie. Jednakże dość często w takim przypadku kłopotliwa staje się kwestia obliczenia i wypłaty należności płacowych. Zauważmy bowiem, że wówczas pracownik faktycznie nie wykonuje już pracy dla swojego pracodawcy, lecz w dalszym ciągu jego umowa o pracę trwa. Jak więc wyliczyć to wynagrodzenie?
Otóż o wysokości płacy, jaka przysługuje pracownikowi zwolnionemu z obowiązku świadczenia pracy w okresie, który pozostał do rozwiązania umowy o pracę na mocy porozumienia stron, decyduje przede wszystkim wola tych stron ujawniona w owym porozumieniu. Ale co dokładnie jest wówczas brane pod uwagę? Tę kwestię rozstrzygał Sąd Najwyższy w wyroku z 6 marca 2018 r., sygn. akt II PK 86/17. Kluczowy problem – podobnie jak w opisanym wyżej przypadku – polegał na tym, że pracodawca nie chciał wypłacić wyższego wynagrodzenia swojej pracownicy w okresie nieświadczenia pracy. W sprawie tej SN przyznał jednak rację słabszej stronie stosunku pracy. W wyroku tym orzekł mianowicie, że za czas zwolnienia od pracy przysługuje wynagrodzenie zasadnicze wraz z dodatkami, gdyż tak wynikało z ustnych uzgodnień między stronami, a regulaminy zakładowe nie rozstrzygały tej kwestii. Nie bez znaczenia było również to, że innym pracownikom firma tak właśnie ustaliła to wynagrodzenie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.