Czy można żądać od pracodawcy zadośćuczynienia za naruszenie prawa do odpoczynku
Pracownikowi przysługuje w każdym tygodniu prawo do co najmniej 35 godzin nieprzerwanego odpoczynku, obejmującego co najmniej 11 godzin nieprzerwanego odpoczynku dobowego. Zasada ta dotyczy również lekarza.
Czytelnik będący lekarzem kilka razy w tygodniu pełnił nocne dyżury. Pracodawca nie zapewnił mu ani wolnego, ani w zamian za to wynagrodzenia.
- Czy w związku z tym mogę się domagać od pracodawcy zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych - pyta pan Edmund z Limanowej.
Tak. W wyroku z 18 sierpnia 2010 r. Sąd Najwyższy (II PK 228/2009) stwierdził, że naruszenie prawa do odpoczynku daje pracownikowi podstawę do dochodzenia zadośćuczynienia na zasadach ogólnych wynikających z kodeksu cywilnego (np. art. 448) za naruszenie dóbr osobistych wskazanych w art. 23 k.c. Nie tylko zresztą wówczas, gdy takie dobro ulegnie naruszeniu, ale także gdy zostanie jedynie zagrożone. Naruszenie musi być bezprawne (tu niezgodne z kodeksem pracy). Powinno być także zawinione, wystarczy jednak, by nastąpiło to nawet w najlżejszym stopniu, aby dać podstawę do tego typu roszczeń.
Naruszenie prawa do odpoczynku daje podstawę do dochodzenia zadośćuczynienia na zasadach ogólnych wynikających z kodeksu cywilnego. Ten zaś stanowi, że sąd może przyznać temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę lub na jego żądanie zasądzić odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez niego cel społeczny, niezależnie od innych środków potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia.
Leszek Jaworski
Wyrok Sądu Najwyższego z 18 sierpnia 2010 r. (II PK 228/2009).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu