Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Czy pracodawca musi wyrazić zgodę na urlop na żądanie

11 lutego 2010

Złożyłem pracodawcy wniosek o dwa dni urlopu na żądanie. Zrobiłem to dzwoniąc do sekretariatu prezesa. Prezes miał wówczas naradę i wniosek przyjęła sekretarka. Po moim powrocie z urlopu prezes twierdził, że składając wniosek o urlop na żądanie, powinien był poczekać na pozytywną decyzję pracodawcy. Poinformował mnie też, że jeśli kolejny raz tak postąpię, to wyciągnie wobec mnie konsekwencje ze zwolnieniem dyscyplinarnym włącznie. Czy pracodawca ma rację?

Urlop na żądanie jest zwykłym urlopem, ale udzielanym w szczególnym trybie. Pracodawca jest bowiem obowiązany udzielić na żądanie pracownika i w terminie przez niego wskazanym nie więcej niż cztery dni urlopu w każdym roku kalendarzowym. Pracownik zgłasza żądanie udzielenia urlopu najpóźniej w dniu rozpoczęcia urlopu. Skoro tak, to powstaje pytanie, czy urlop na żądanie jest udzielany przez pracodawcę, czy pracownik jedynie informuje pracodawcę o okresie korzystania z takiego urlopu i sam może decydować o jego rozpoczęciu (bez uzyskania zgody pracodawcy). Pomimo szczególnego charakteru urlopu na żądanie i obowiązku uwzględnienia (co do zasady) wniosku pracownika o taki urlop decyzja w tym zakresie należy do pracodawcy. Niedopuszczalne jest zatem samodzielne udzielanie sobie tego urlopu przez pracownika. Samo złożenie wniosku o udzielenie urlopu wypoczynkowego nie upoważniałoby zatem pracownika do rozpoczęcia korzystania z takiego urlopu. Za koncepcją udzielania urlopu na żądanie przez pracodawcę opowiedział się też Sąd Najwyższy. W wyroku z 16 września 2008 r. (II PK 26/08, LEX nr 479326) wskazał, że nie istnieją żadne racjonalne argumenty dla uzasadnienia stanowiska, że zawartemu w art. 1672 k.p. pojęciu "udzielić urlopu" należy nadawać jakieś inne znaczenie normatywne, a w szczególności, że do wykorzystania tego urlopu uprawnia pracownika samo złożenie wniosku będącego żądaniem w rozumieniu art. 1672 k.p. Pracownik nie może zatem rozpocząć urlopu na żądanie, dopóki pracodawca nie wyrazi na to zgody, czyli nie udzieli mu takiego urlopu.

Mając jednak na uwadze charakter uprawnienia pracownika, trzeba uznać, że decyzja pracodawcy w sprawie ewentualnej (w wyjątkowej sytuacji) odmowy udzielenia urlopu powinna zostać podjęta (i zakomunikowana) pracownikowi niezwłocznie. Jeśli pracownik składa wiosek o urlop na żądanie i pracodawca nie sprzeciwia się takiemu wnioskowi, to takie milczenie należy zakwalifikować jako zgodę (dorozumianą) na udzielenie urlopu. Przyjęcie innej interpretacji (uznanie, iż pracownik powinien oczekiwać na wyrażoną wprost i jednoznaczną w swej treści zgodę pracodawcy na swój wniosek) mogłoby niejednokrotnie uniemożliwić pracownikowi realizację jego uprawnienia. Nawet jeśli pracownik skorzysta z urlopu na żądanie, bez uzyskania w tym przedmiocie uprzedniej decyzji pracodawcy, nie zawsze będzie to uzasadniać zastosowanie sankcji w postaci rozwiązania z pracownikiem umowy o pracę w trybie natychmiastowym. Konieczne jest tutaj bowiem wykazanie kwalifikowanego zawinienia pracownika w postaci winy umyślnej lub co najmniej rażącego niedbalstwa. W podobnym duchu wypowiedział się Sąd Najwyższy w wyroku z 26 stycznia 2005 r. (II PK 197/04, OSNP 2005/17/271), uznając, że nieobecność w pracy po zgłoszeniu przez pracownika żądania udzielenia urlopu w trybie art. 1672 k.p., na które pracodawca nie udzielił odpowiedzi, nie uzasadnia rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia na podstawie art. 52 par. 1 pkt 1 k.p.

sędzia Sądu Okręgowego w Legnicy

Art. 1672 ustawy z 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy (t.j. Dz.U. z 1998 r. nr 21, poz. 94 z późn. zm.).

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.