Brak wymaganego dokumentu może blokować awans zawodowy
Orzeczenie
Pracownik nie może domagać się od pracodawcy sądowego nakazu zatrudnienia go na wyższym stanowisku. Nawet wygranie konkursu nie decyduje o automatycznym przyjęciu do pracy.
Nauczycielka akademicka posiada polski stopień naukowy doktora nauk matematycznych. W maja 1992 r. została zatrudniona przez politechnikę na stanowisku adiunkta w zakładzie matematyki. W stycznia 1997 r. uzyskała węgierski tytuł naukowy "habilitalt doctorra" nadany jej przez tamtejszy uniwersytet.
W efekcie została na politechnice mianowana na stanowisko profesora nadzwyczajnego. Minister edukacji narodowej wydał jednak postanowienie, w którym odmówił wykładowczyni wydania zaświadczenia o równoważności węgierskiego tytułu naukowego ze stopniem doktora habilitowanego uzyskiwanym w Polsce. Postanowienie utrzymał w mocy Naczelny Sąd Administracyjny. W październiku 2001 r. Biuro Uznawalności Wykształcenia i Wymiany Międzynarodowej poinformowało władze politechniki, że dyplom uzyskany przez nauczycielkę nie może być uznany w Polsce. W efekcie rektor stwierdził wygaśnięcie jej stosunku pracy.
Od tej decyzji pracownica odwołała się do sądu I instancji. Ten uznał, że akt czasowego mianowania na stanowisko profesora nadzwyczajnego nie zmienił łączącego strony stosunku pracy, w związku z czym powinna ona wrócić na wcześniej zajmowane stanowisko adiunkta. Sąd nakazał rektorowi przywrócenie jej do pracy.
Sprawa trafiała do sądu II instancji, który podzielił wcześniejsze rozstrzygnięcie. Następnie rektor ogłosił konkurs na stanowisko profesora nadzwyczajnego. Zgłosiła się do niego tylko wspomniana nauczycielka. Nie został on rozstrzygnięty, bo kandydatka nie posiadała zaświadczenia o równoważności habilitacji. W ponownym konkursie również z tych samych powodów nie przyjęto jej kandydatury.
Wykładoowczyni ponownie poskarżyła się do sądu i domagała się sądowego nakazu zatrudnienia jej na stanowisku profesora nadzwyczajnego. Obie instancje jej tego odmówiły, bo nie spełniała kryteriów konkursowych (brak zaświadczenia).
Sprawa trafiła do Sądu Najwyższego (SN). Ten uznał, że nikt nie ma roszczenia o zatrudnienie na konkretnym stanowisku pracy, a pracownik nie może skutecznie żądać nowego, korzystniejszego ukształtowania treści stosunku pracy, w tym zajęcia wyższego stanowiska, jeżeli pracodawca nie godzi się na taką zmianę.
SN wskazał, że odmienna sytuacja może mieć miejsce jedynie wtedy, gdy roszczenie o nawiązanie stosunku pracy na konkretnym stanowisku wynika z przepisów prawa lub zobowiązania przyjętego przez pracodawcę. Z tych między innymi względów SN uznał, że asesor prokuratury nie ma roszczenia o mianowanie go na stanowisko prokuratora (wyrok z 15 lutego 2006 r., sygn. akt II PK 301/05, OSNP 2007 nr 1-2, poz. 7).
W ocenie SN powyższe zasady należy odnieść także do obsadzania stanowiska w drodze konkursu. W szczególności na podstawie samego wygrania konkursu lub spełnienia wymagań naboru nie można stwierdzić obowiązku zatrudnienia kandydata na stanowisku objętym konkursem. SN w uzasadnieniu wyroku z 21 stycznia 2003 r. (sygn. akt I PK 105/02, OSNP 2004 nr 13, poz. 229) uznał, że przyjęcie takiego poglądu równałoby się przekazaniu komisji konkursowej, będącej ciałem doradczym, kompetencji do zatrudniania. SN oddalił skargę kasacyjną.
Artur Radwan
Wyrok Sądu Najwyższego z 10 maja 2012 r., sygn. akt II PK 199/11.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu