Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo pracy

Przed pracowniczym kłusownictwem można się bronić

30 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Przejmowanie personelu jest zabronione prawem

Nasilająca się walka konkurencyjna sprawia, że proceder wrogiego przejęcia pracowników, zwany także pracowniczym kłusownictwem, jest coraz powszechniejszy. Najczęściej do tego typu praktyk dochodzi w branżach, w których kluczowy jest kapitał intelektualny, a także liczy się szeroka sieć kontaktów z klientami.

Wrogie przejęcie załogi może wyrządzić firmie ogromne szkody: zatrudnieni na wyższych stanowiskach menedżerowie posiadają bowiem zazwyczaj strategiczne dla dalszego funkcjonowania przedsiębiorstwa na rynku informacje i umiejętności. Przejęcie pracowników niższego szczebla natomiast może całkowicie, przynajmniej na pewien czas, sparaliżować działalność firmy. Dlatego wrogie przejęcie jest czynem zabronionym w ustawie o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Dotyczy nie tylko etatowych pracowników. Także osoby wykonujące swoje obowiązki na podstawie innych umów cywilnoprawnych, takich jak kontrakty menadżerskie, umowy o dzieło, czy zlecenia, mogą być przedmiotem ataku kłusownika. Zabronione w ustawie jest nakłanianie pracowników oraz klientów do rozwiązania stosunku pracy, niewykonywania w ogóle lub wypełniania w sposób nienależyty obowiązków zawodowych.

Właściciel firmy, która stała się przedmiotem takiego wrogiego przejęcia załogi może oddać sprawę do sądu i zażądać odszkodowania w wysokości równej co najmniej kwocie, jaką firma zainwestowała w rozwój zawodowy pracownika w postaci szkoleń, podnoszenia kwalifikacji służbowych, przyuczenia do wykonywania obowiązków. Roszczenie może obejmować koszty, które zostały poniesione przez przedsiębiorstwo podczas procesu rekrutacji, a także związane z odbudową zespołu po odejściu takiej osoby.

Dochodzenie roszczeń wynikających z utraty przyszłych korzyści jest dużo trudniejsze. Przed sądem trzeba bowiem dowieść, że wrogie przejęcie pozbawiło firmę pewnych już dochodów i tylko na skutek odejścia pracownika nie zostały one osiągnięte. Ciężar udowodnienia tego spoczywa na stronie, która czuje się poszkodowana.

Można natomiast, do czasu wydania przez sąd prawomocnego wyroku, domagać się zabezpieczenia roszczeń. Jeśli przedmiotem wrogiego przejęcia była grupa pracowników, sądy najczęściej, do czasu rozstrzygnięcia sprawy, nakazują ich zwolnienie.

Tego typu zabezpieczenia prawne mogą niwelować skutki, jednak nie dają gwarancji zatrzymania pracowników. Dlatego w wielu firmach coraz częściej stosowane są tzw. złote kajdanki, które mają wiązać kluczowych menedżerów z organizacją. Mogą to być pożyczki na preferencyjnych zasadach, których częściowe umorzenie jest związane ze świadczeniem pracy, albo przekazanie objętych zakazem sprzedaży w określonym okresie udziałów w przedsiębiorstwie. Wobec szeregowych pracowników najczęściej stosowane jest dofinansowanie wyżywienia, dodatkowy, płatny urlop, pokrycie kosztów wypoczynku lub ewentualnego leczenia rodziny.

Zawsze warto sięgnąć po prewencyjne formy ochrony przed wrogim przejęciem zatrudnionych. W umowie powinien się znaleźć punkt o zakazie świadczenia pracy na rzecz konkurencji w trakcie stosunku prawnego łączącego strony umowy (najczęściej w ciągu roku) i po jego ustaniu. Klauzula taka powinna zawierać zarówno określenie przysługującego z tego tytułu pracownikowi odszkodowania, jak i wysokość kary, jaka może być na niego nałożona za każde złamanie takiej klauzuli.

@RY1@i02/2012/235/i02.2012.235.13000040f.802.jpg@RY2@

Marta Kuczyńska, specjalistka ds. doradztwa personalnego

Marta Kuczyńska

specjalistka ds. doradztwa personalnego

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.