Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo pracy

Zewnętrzna usługa bhp tylko po studiach

30 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Tysiące techników ds. bezpieczeństwa w pracy stracą zajęcie

Po 30 czerwca zmienią się wymagania pozwalające na pracę w służbach bhp i świadczenie usług przedsiębiorcom, dbając o kwestie bezpieczeństwa jako podmioty zewnętrzne.

Obecnie wiele firm zamiast zatrudniać pracownika odpowiedzialnego za kwestie bhp, badanie wypadków przy pracy itp., woli powierzać te zadania specjalistom spoza zakładu. Duża część z nich ma tytuł technika. Te osoby stracą zajęcie od 1 lipca tego roku, bo zgodnie z nowymi przepisami usługi zewnętrzne dla pracodawców z zakresu bhp będą mogli prowadzić jedynie posiadający wyższe wykształcenie o kierunku lub specjalności w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy albo legitymujący się ukończeniem studiów podyplomowych w tym zakresie. Dodatkowo będą musieli wykazać co najmniej rok stażu pracy w służbie bhp.

Osoby z tytułem technika miały na podniesienie kwalifikacji 8 lat liczonych od 1 lipca 2005 r., czyli od daty wejścia w życie zmian w rozporządzeniu Rady Ministrów z 2 września 1997 r. w sprawie służby bezpieczeństwa i higieny pracy (Dz.U. nr 109, poz. 704 z późn. zm). Część z nich, najczęściej osoby zbliżające się do emerytury, nie uzupełniło wykształcenia, licząc, że odejdzie na wcześniejszą emeryturę. Niestety, w okresie przejściowym przepisy zmieniły się, pozbawiając ich możliwości przejścia na takie świadczenie.

- W efekcie rynek takich usług straci doświadczenie i wiedzę wielu ludzi, którzy działają na rzecz bezpieczeństwa. Chodzi szczególnie o regiony, gdzie brakuje dużych zakładów pracy, a przeważa drobny handel i usługi - podkreśla Marek Nościusz, prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Pracowników Służb BHP.

Jego zdaniem specjaliści po studiach powinni wypełniać obowiązki w dużych zakładach, bazujących często na niebezpiecznych technologiach. - Z kolei w mikrofirmie o warunki pracy dobrze zadba technik - dodaje.

Podkreśla, że trudno oszacować liczbę specjalistów, którzy stracą zajęcie. Tylko w stowarzyszeniu, które reprezentuje, może ich być kilkuset.

Propozycje zmian przepisów, które pozwolą na wykorzystanie potencjału techników bhp na wolnym rynku, zostały już skierowane do resortu pracy. Szczególnie w czasie deregulacji i likwidowania barier w dostępie do niektórych zawodów pozbawienie grupy osób możliwości zarobkowania może być trudne do uzasadnienia.

- Inicjatywa jest uzasadniona. Według mojej wiedzy nadal w ramach aktywizacji bezrobotnych urzędy pracy organizują i promują zajęcia pozwalające na zdobycie uprawnień technika bhp - dodaje Marek Nościusz.

Reprezentanci pracowników służb bhp proponują też zmiany, które mają doprowadzić do zwiększenia liczebności osób odpowiedzialnych za bezpieczeństwo. Wymóg zatrudnienia większej ich liczby miałby dotyczyć pracodawców, których działalność jest zaliczona do wyższej kategorii ryzyka (np. budownictwo, przemysł spożywczy, górnictwo).

Ważne

Pracodawca zatrudniający więcej niż 100 osób tworzy w firmie służbę bhp. Jeden jej pracownik powinien przypadać na każdych 600 zatrudnionych (w zakładach powyżej 600 osób)

Tomasz Zalewski

 tomasz.zalewski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.