Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Aplikant nie może samowolnie udać się na urlop szkoleniowy

13 marca 2013
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Pracownik, który kończy aplikację, zwrócił się do pracodawcy o udzielenie mu urlopu szkoleniowego w celu przygotowania do egzaminu radcowskiego, wskazując określony termin. Pracodawca zmodyfikował czas udzielenia czasu wolnego. Mimo to zatrudniony udał się na urlop w terminie uprzednio wskazanym bez poinformowania firmy. Jakie uprawnienia ma w tej sytuacji pracodawca?

@RY1@i02/2013/051/i02.2013.051.18300050h.802.jpg@RY2@

Sylwia Puzynowska, radca prawny z kancelarii Sylwia Puzynowska Kancelaria Prawa Pracy

Pracownikowi aplikantowi przysługuje prawo do płatnego urlopu, w wymiarze 30 dni kalendarzowych, na przygotowanie się do egzaminu radcowskiego oraz zwolnienie od pracy z zachowaniem prawa do wynagrodzenia w celu uczestniczenia w egzaminie (art. 34 ust. 2 ustawy z 6 lipca 1982 r. o radcach prawnych, t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 10, poz. 65).

Z orzecznictwa SN (wyrok z 18 sierpnia 2010 r., II PK 33/10) wynika, że prawo do urlopu szkoleniowego na czas przygotowania do egzaminu zawodowego "jest przypadkiem przysługiwania zwolnienia od pracy, którego pracodawca jest obowiązany udzielić. Brak jest natomiast podstaw do uznania, że termin jego rozpoczęcia został w tym przepisie wskazany (wynika z mocy prawa), o czym pracownik jedynie pracodawcę zawiadamia lub usprawiedliwia nieobecność, albo samodzielnie o nim decyduje". Zdaniem SN wspomniany przepis musi być interpretowany jako wyjątkowy (odstępstwo od zasady wykonywania pracy w czasie i miejscu wskazanym przez pracodawcę). W konsekwencji to pracodawca de facto udziela urlopu szkoleniowego wynikającego z art. 34 ust. 2, a tym samym pracownik nie decyduje samodzielnie o terminie jego rozpoczęcia.

Niepoinformowanie pracodawcy o nieobecności, nawet jeżeli ma on wiedzę o przyczynie, jest uchybieniem pracowniczym, które - przy uwzględnieniu okoliczności konkretnego przypadku - może uzasadniać zastosowanie sankcji o charakterze porządkowym, wypowiedzenie umowy przez pracodawcę czy też rozwiązanie jej bez wypowiedzenia z winy pracownika. Orzecznictwo wskazuje, że nawet jednorazowa nieusprawiedliwiona nieobecność w pracy może stanowić ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych (wyrok SN z 28 września 1981 r., sygn. akt I PRN 57/81).

Not. LG

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.