Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo pracy

Odpowiedzialność za niedobór może przedawnić się po roku

Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Powierzając pracownikowi mienie z obowiązkiem zwrotu albo rozliczenia się z niego, pracodawca ma uproszczoną drogę do dochodzenia odszkodowania w wypadku stwierdzenia straty

Wybierając takie rozwiązanie, wystarczy, że przełożony wykaże prawidłowość powierzenia majątku oraz fakt powstania szkody, wynikającej na przykład z niedoboru. Te dwa elementy są niezbędne do przyjęcia odpowiedzialności pracownika i nie ma możliwości zwolnienia pracodawcy z konieczności ich udowodnienia.

Precyzyjne wskazania

Kwestie prawidłowego powierzenia mienia klarownie przedstawia teza wyroku Sądu Apelacyjnego w Katowicach z 21 kwietnia 1995 r. (sygn. akt III APr 82/94, Orzecznictwo Sądów Apelacyjnych, 1997, nr 7-8, poz. 22, str. 78). Zgodnie z nią prawidłowe działanie w tym zakresie to takie, które dla przejmującego ustala stan zerowy, czyli punkt wyjścia, w kierunku późniejszych rozliczeń, bowiem inwentaryzacje początkowa i końcowa dają możliwość wyliczenia ewentualnego braku (niedoboru w majątku). Nie ulega także wątpliwości, że pracodawca musi precyzyjnie wskazać wysokość szkody, co oznacza nie tylko podanie konkretnej kwoty brakujących pieniędzy, ale także sposobu weryfikacji niedoboru.

Nie mniej istotnym ograniczeniem możliwości uzyskania od pracownika odszkodowania jest konieczność zgłoszenia roszczenia w określonym czasie. Zgodnie z art. 291 par. 2 kodeksu pracy roszczenia pracodawcy o naprawienie szkody wyrządzonej przez pracownika wskutek niewykonania lub nienależytego świadczenia obowiązków pracowniczych ulegają przedawnieniu po roku od dnia, w którym pracodawca powziął wiadomość o wyrządzeniu przez zatrudnionego szkody, nie później jednak niż z upływem 3 lat od jej wyrządzenia. Jest to zatem krótszy termin od ogólnie obowiązującego trzyletniego terminu do dochodzenia roszczeń ze stosunku pracy.

Mniejsze straty

Coraz częściej, powierzając mienie z obowiązkiem zwrotu lub do wyliczenia się, pracodawca może, korzystając z szybkiego, elektronicznego obiegu informacji, prawie na bieżąco monitorować sposób zabezpieczenia mienia przez pracownika i przestrzeganie w związku z tym wewnętrznych procedur postępowania. Ma zatem także możliwość niezwłocznego zauważenia niedoboru, a tym samym minimalizowania strat.

Dotyczy to zwłaszcza powierzania pieniędzy, które znajdują się w obiegu placówki, gdzie obowiązki wykonuje pracownik odpowiedzialny za mienie. Osoby takie z reguły mają nakaz stałego ewidencjonowania w określonych systemach elektronicznych środków znajdujących się w obrocie i bezpośredniego przekazywania takich informacji (również drogą elektroniczną) właściwym służbom księgowym.

Decydująca data

Powzięcie przez pracodawcę wiedzy o nieprawidłowości w rozliczeniach bywa więc dużo prostsze, a na pewno zdecydowanie mniej czasochłonne w porównaniu z koniecznością bezpośredniego kontaktu pracownika i przedstawiciela pracodawcy w celu dokonania rozliczenia. Już w wyroku SN - Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z 10 sierpnia 1978 r. (sygn. akt I PR 167/78, Orzecznictwo SN, Izba Cywilna, Pracy i Ubezpieczeń Społecznych 1979, nr 3, poz. 56),podkreślono, że datą powzięcia przez zakład pracy wiadomości o wyrządzonej przez pracownika szkodzie w rozumieniu art. 291 par. 2 k.p. jest data, w jakiej zakład pracy uzyskał wiadomości o faktach, z których - przy prawidłowym rozumowaniu - można i należy wyprowadzić wniosek, że szkoda jest wynikiem zawinionego działania lub zaniechania pracownika. Nie jest z kolei data, w jakiej wniosek taki został rzeczywiście, na podstawie faktów, wyprowadzony lub w jakiej został przedstawiony zakładowi pracy przez inną osobę.

Z kolei w wyroku z 3 marca 1981 r. (sygn. akt IV PR 36/81, "Służba Pracownicza" 1981, nr 12, s. 12) SN orzekł, że przez wyrażenie "od dnia, w którym pracodawca podjął wiadomość o wyrządzeniu przez pracownika szkody" należy rozumieć nie datę, kiedy pracodawca zechciał przyjąć do wiadomości powstanie niedoboru wyrządzonego mu przez konkretnego pracownika, lecz czas, w którym w zwykłym toku rzeczy mógł i powinien był podjąć wiedzę o takiej okoliczności.

Szybkie reagowanie

Pracodawca nie może zatem bez żadnych negatywnych dla siebie konsekwencji czekać, aż kwota zauważonego niedoboru urośnie do rozmiarów, które uzna za wystarczające do egzekwowania od pracownika. Jeżeli bowiem podwładny wykaże, że pracodawca miał możliwość bieżącego reagowania na zauważone braki w powierzonym mieniu, to odpowiednio wcześniej rozpocznie się bieg terminów przedawnienia roszczenia o naprawienie szkody.

Zauważyć też należy, że powołany przepis odwołuje się do dnia powzięcia wiadomości o wyrządzeniu szkody, nie zaś o jej wysokości. W wyroku SN - Izba Administracyjna, Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z 5 lutego 1991 r. (sygn. akt I PR 429/90, Legalis) wyjaśniono, że dla upływu terminu przedawnienia określonego w art. 291 par. 2 k.p. nie jest ważne, czy zakład pracy znał dokładną wielkość niedoboru lub też mylnie ją określił.

Ważne

Nie mniej istotnym ograniczeniem możliwości uzyskania od pracownika odszkodowania jest konieczność zgłoszenia roszczenia w określonym czasie

Dariusz Gawron-Jedlikowski

radca prawny

dgp@infor.pl

Podstawa prawna

Art. 124, art. 291 par. 2 ustawy z 26 czerwca 1974 r.- Kodeks pracy (t.j. Dz.U. z 1998 r. nr 21, poz. 94 z późn. zm.).

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.