Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo pracy

Dzieci prokuratorów bez ochrony

6 marca 2013
Ten tekst przeczytasz w 12 minut

W środowisku prawników toczy się dyskusja na temat tego, czy prokurator jest pracownikiem. Dla Prokuratury Generalnej nie jest to bowiem oczywiste

Wydawało się, że sprawa jest prosta, bo prokuratorzy zarówno korzystają z uprawnień wynikających z kodeksu pracy, jak i podlegają reżimowi obowiązków, choćby w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy. Obejmuje ich prawo do wynagrodzenia, urlopu wypoczynkowego, zrzeszania się w związkach, a także korzystania ze środków zakładowego funduszu świadczeń socjalnych.

Ale kilka miesięcy temu Prokuratura Generalna zajęła stanowisko, zgodnie z którym prokurator pracownikiem nie jest. W praktyce jego status jest więc trudny do określenia. Jest on pracownikiem wtedy, kiedy jest to wygodne. W przestrzeniach, w których nie jest to wygodne, takiego statusu mu się odmawia, wyjmując go spod jakiejkolwiek ochrony.

Problem dotyczy w szczególności dyżurów prokuratorskich, które pełnione są w systemie 24-godzinnym, ale w wielu przypadkach, zwłaszcza w mniejszych jednostkach o niewielkiej obsadzie kadrowej, w systemie tygodniowym, a bywa, że nawet dłuższym. Co to oznacza? Prokurator dyżurujący jest obowiązany do zachowania gotowości podjęcia służby po otrzymaniu informacji od policji. Wykonywane w ramach dyżurów czynności najczęściej sprowadzają się do przesłuchania osób zatrzymanych, podjęcia decyzji o zastosowaniu środka zapobiegawczego oraz uczestnictwa w posiedzeniu sądowym w sprawie wniosku o zastosowanie tymczasowego aresztowania. Druga ze sfer aktywności dyżurujących to oględziny miejsca zdarzenia związane z ujawnieniem zwłok. Obecność prokuratora wiąże się z przesłankami stanowiącymi podstawę do przyjęcia, iż zajście śmiertelne było np. wynikiem działania lub zaniechania osób trzecich.

Prokurator dyżurujący zatem jest zobowiązany do zachowania gotowości przez co najmniej 24 godziny na dobę z różną częstotliwością w skali miesiąca. W tym czasie nie może zaplanować niczego, co wiązałoby się z jego aktywnością pozazawodową, w tym także rodzinną. Nie ma mowy o wyjeździe poza granice jednostki, wyjściu do teatru, lekarza, na szkolną wywiadówkę, a nawet zejściu do piwnicy, gdzie prywatny telefon komórkowy mógłby znaleźć się poza zasięgiem.

To oczywiste, że jest to element służby. Nie do zaakceptowania jest jednak sytuacja, w której w związku z czynnościami realizowanymi w ramach dyżurów odmawia się prokuratorom uprawnień wynikających z wypracowanych w ten sposób nadgodzin. Chodzi tu m.in. o czas wolny lub zamiennie wynagrodzenie przyznawane na zasadach przewidzianych w kodeksie pracy. W efekcie w niektórych jednostkach wymaga się od prokuratorów, by po całonocnych oględzinach stawiali się rano w pracy albo uczestniczyli w rozprawach sądowych.

Karkołomna i naciągana interpretacja, której trzyma się Prokuratura Generalna, stała się szczególnie groźna gdy zastosowano ją w odniesieniu do prokuratorów sprawujących opiekę nad małoletnimi dziećmi do lat 4. Dotychczas prokuratorzy wychowujący takie dzieci zwolnieni byli z obowiązku dyżurowania. Obecnie pojawił się pogląd, iż skoro prokurator nie jest pracownikiem, to jego dziecku nie przysługuje żadna ochrona. Co zatem ma zrobić samotny rodzic wdrożony w system dyżurów, gdy zadzwoni policyjny telefon z wezwaniem na oględziny zwłok w lesie, 40 kilometrów od jego miejsca zamieszkania? Porzucić dziecko albo zabrać je z sobą do pracy (znane są niestety przypadki, gdy prokuratorzy dokonywali oględzin zwłok, podczas gdy ich dziecko oczekiwało w policyjnym radiowozie). Ewentualnie może odmówić udziału w czynnościach, uznając, że dobro dziecka jest ważniejsze. W każdym razie jego wybór został ograniczony do poświęcenia jednego z dóbr.

Taka sytuacja nie powinna mieć miejsca w państwie prawa. Nie będzie mieć miejsca, jeżeli interpretatorzy z Barskiej wyciągną proste wnioski z obowiązujących przepisów, dochodząc jednak do konstatacji, że prokurator pracownikiem jest. Stanowisko powyższe wynika przede wszystkim jednoznacznie z art. 47 ust. 2 ustawy o prokuraturze ("w sprawach o roszczenia ze stosunku pracy prokuratorowi przysługuje droga sądowa"). Nawiązanie służbowego stosunku pracy prokuratora następuje w drodze mianowania (nieprecyzyjnie pod względem prawnym określonego w ustawie o prokuraturze "powołaniem") na stanowisko, a taki sposób zatrudnienia określony został w art. 2 i 76 kodeksu pracy jako jedna z form nawiązania stosunku pracy.

Z użytym przez ustawodawcę w art. 47 ust. 2 omawianej ustawy zwrotem "stosunek pracy prokuratora" w pełni koreluje również treść par. 104 regulaminu wewnętrznego urzędowania, który expressis verbis stanowi, iż "prokurator rejonowy przedstawia prokuratorowi okręgowemu pisemne wnioski w sprawach ze stosunku pracy podległych pracowników". Za taką wykładnią jednoznacznie przemawia również treść art. 118 ustawy o prokuraturze odsyłającego do odpowiedniego stosowania do prokuratorów w zakresie nienormowanym pragmatyką służbową w pierwszej kolejności przepisów ustawy o pracownikach urzędów państwowych, a w zakresie nienormowanym w tej ustawie do kodeksu pracy.

W świetle tej regulacji oraz korelującego z nią art. 5 k.p. wyłania się logiczna konstrukcja prawna statusu prawnego prokuratora pojmowanego w węższym rozumieniu jako podmiot, do którego ma zastosowanie w pierwszej kolejności ustawa o prokuraturze, będąca lex specialis pragmatyką służbową, przy czym prokurator jednocześnie należy do szerszej kategorii podmiotów, tj. urzędników państwowych, i wreszcie do podmiotowo najszerszej kategorii podmiotów, tj. pracowników w rozumieniu art. 2 k.p. W tym kontekście podwójne odesłanie przewidziane w art. 118 ustawy o prokuraturze jest bardzo klarowne, logiczne i niezbicie z niego wynika, iż prokurator jest pracownikiem wykonującym pracę podporządkowaną w rozumieniu art. 22 par. 1 k.p. Podlega bowiem podporządkowaniu organizacyjnemu i represyjnemu oraz dystrybutywnemu, zaś jego ograniczona niezależność orzecznicza wynikająca z pewnej specyfiki pracy związanej z zadaniowym czasem pracy oraz wymaganym profesjonalizmem prawniczym przesądza o podporzadkowaniu autonomicznym.

Stąd też skonstatować należy, iż obowiązujący kodeks pracy zna tylko termin "stosunek pracy", a w art. 2 taksatywnie wymienia źródła tego stosunku, w tym m.in. mianowanie, wzmiankowane również w art. 76 k.p. W tym stanie rzeczy nie można sensownie i racjonalnie wywodzić istnienia typowego bądź nietypowego stosunku pracy. Dopuszczalny jest jedynie dychotomiczny podział na stosunek pracy i sferę nieobjętą terminem "stosunek pracy" (np. cywilnoprawne umowy zlecenia lub o dzieło).

Specyfika stosunku pracy prokuratora stanowiła dla ustawodawcy ratio legis kreowania odrębnej pragmatyki służbowej w postaci właśnie ustawy o prokuraturze stanowiącej lex specialis dla tej kategorii pracowników. Ponieważ jednak ten akt prawny nie reguluje problematyki stosunku pracy prokuratorów w sposób wyczerpujący i zupełny, w samej ustawie zamieszczono podwójne odesłanie do odpowiedniego stosowania przepisów ustawy o pracownikach urzędów państwowych, a w dalszej kolejności kodeksu pracy, przy czym z regulacją tą skorelowana jest zasada subsydiarnego stosowania kodeksu pracy przewidziana w art. 5 k.p.

Reasumując, koncepcja prezentowana przez Prokuraturę Generalną, jakoby prokurator nie był pracownikiem, jest sprzeczna z obowiązującym w Polsce porządkiem prawnym i z wieloletnią, ugruntowaną praktyką. Żadne z dotychczasowych kierownictw prokuratury nie prezentowało tego rodzaju egzotycznych wręcz poglądów.

Związek Zawodowy Prokuratorów i Pracowników Prokuratury wystąpił do Prokuratury Generalnej z interwencją w tej spawie. Widać jednak, że sytuacja dzieci prokuratorów dyżurujących nie jest uznawana na Barskiej za godną uwagi, skoro dotychczas brak odpowiedzi. Może czas, by w sprawie zabrał głos rzecznik praw dziecka.

Co ma zrobić prokurator samotny rodzic wdrożony w system dyżurów, gdy zadzwoni policyjny telefon z wezwaniem na nocne oględziny zwłok w lesie oddalonym o 40 km od jego domu?

@RY1@i02/2013/046/i02.2013.046.07000020a.804.jpg@RY2@

Jacek Skała, wiceprzewodniczący Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury RP

Jacek Skała

wiceprzewodniczący Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury RP

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.