Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo pracy

Sąd może przywrócić termin odwołania

Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Spóźniona próba dochodzenia roszczeń w razie zwolnienia nie musi oznaczać uprawomocnienia się niekorzystnej decyzji pracodawcy

Zatrudniony może się starać o przywrócenie terminu, ale im dłuższe opóźnienie, tym ważniejsze muszą być okoliczności je usprawiedliwiające.

W piśmie zawiadamiającym o wypowiedzeniu umowy o pracę lub o jej rozwiązaniu bez zachowania terminów wypowiedzenia pracownik powinien zostać pouczony o prawie wniesienia odwołania do sądu pracy. Pouczenie ma zawierać informację, w jakim terminie i do którego sądu można złożyć odwołanie. Z reguły terminy zastrzeżone kodeksem są wystarczające (7 dni od dnia doręczenia pisma wypowiadającego umowę o pracę oraz 14 dni od dnia doręczenia zawiadomienia o rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia lub od dnia wygaśnięcia umowy o pracę).

Z różnych przyczyn terminy te mogą nie być jednak dotrzymane przez pracownika. Nie musi to w każdym przypadku oznaczać uprawomocnienia się niekorzystnej decyzji pracodawcy. Jeżeli bowiem pracownik nie wniósł odwołania w terminie bez swojej winy, może złożyć do sądu pracy wniosek o jego przywrócenie w ciągu 7 dni od ustania przyczyny uchybienia terminu (art. 265 k.p.).

W praktyce trudności sprawia kwestia uprawdopodobnienia okoliczności uzasadniających takie przywrócenie. Pracownik nie ma obowiązku udowodnienia tych okoliczności. To oznacza, że nie ma jakiejś ściśle określonej przepisami procedury, ale dozwolone są w zasadzie wszelkie środki dowodowe, np. pisemne oświadczenie osoby trzeciej, niezaangażowanej merytorycznie w sprawę. Twierdzenia pracownika, zamierzającego usprawiedliwić spóźnione odwołanie podlegają ocenie przez sąd. Przy czym przepisy nie przewidują ram czasowych, w których przekroczony termin mógłby zostać przywrócony. W wyroku z 22 listopada 2001 r. SN Izby Administracyjnej, Pracy i Ubezpieczeń Społecznych (I PKN 660/00, opubl.: Orzecznictwo SN Izba Administracyjna, Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, rok 2003, nr 20, poz. 487, str. 939) zwrócił jednak uwagę, że "znaczne przekroczenie siedmiodniowego terminu do wniesienia odwołania od wypowiedzenia umowy o pracę mogą usprawiedliwiać tylko szczególne okoliczności trwające przez cały czas opóźnienia". W rozpatrywanej sprawie przekroczenie terminu wyniosło półtora miesiąca.

Próbę wytyczenia pewnych dopuszczalnych granic niezawinionego opóźnienia podjął SN w wyroku z 5 września 1997 r. (I PKN 285/97, opubl.: Orzecznictwo SN Izby Administracyjnej, Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, rok 1998, nr 11, poz. 332), w którym stwierdzono, że "pracownik nie może skutecznie powoływać się na niezawinione uchybienie terminu do wniesienia odwołania z art. 264 par. 2 k.p. nawet wówczas, gdy pismo rozwiązujące stosunek pracy w trybie art. 53 par. 1 pkt 1 lit. b k.p. nie zawierało pouczenia o sposobie odwołania, jeżeli uchybienie terminu wynosi około 3 lat".

W literaturze przedmiotu przyjmuje się, że sąd, rozważając wniosek o przewrócenie terminu, powinien wziąć pod uwagę elementy subiektywne związane z wnioskodawcą, jak wiek wykształcenie, posiadaną wiedzę prawniczą czy doświadczenie życiowe. W korzystniejszej sytuacji będzie osoba, która nigdy dotychczas nie występowała w sądzie i jest to jej pierwsze doświadczenie. Niemniej jednak brany pod uwagę będzie także obiektywny miernik staranności i przeciętne poczucie konieczności dbania o własne interesy.

Istotne jest, że opóźnienie w złożeniu odwołania nie może być zawinione przez pracownika. W wyroku z 4 marca 2004 r. SN Izby Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych (I PK 429/03, opubl.: Monitor Prawa Pracy, rok 2005, nr 2, str. 1) podkreślił, że "pracownik, który bez usprawiedliwionych przyczyn odmówił przyjęcia pisma wypowiadającego mu umowę o pracę, nie może domagać się przywrócenia terminu do wniesienia odwołania ani powołać się na to, że pracodawca nie poinformował go o możliwości, terminie i trybie odwołania".

DGP przypomina

Odwołania od zwolnień

Pracownik może wnieść odwołanie od wypowiedzenia umowy o pracę do sądu pracy.

W razie ustalenia, że wypowiedzenie umowy o pracę zawartej na czas nieokreślony jest nieuzasadnione lub narusza przepisy o wypowiadaniu umów o pracę, sąd pracy - stosownie do żądania pracownika - orzeka o bezskuteczności wypowiedzenia, a jeżeli umowa uległa już rozwiązaniu - o przywróceniu pracownika do pracy na poprzednich warunkach albo o odszkodowaniu.

Jeżeli wypowiedzenie umowy o pracę zawartej na czas określony lub na czas wykonania określonej pracy nastąpiło z naruszeniem przepisów o wypowiadaniu tych umów, pracownikowi przysługuje wyłącznie odszkodowanie.

Pracownikowi, z którym rozwiązano umowę o pracę bez wypowiedzenia z naruszeniem przepisów o rozwiązywaniu umów o pracę w tym trybie, przysługuje roszczenie o przywrócenie do pracy na poprzednich warunkach albo o odszkodowanie.

Dariusz Gawron-Jedlikowski

radca prawny

Podstawa prawna

Art. 264, 265 ustawy z 26 czerwca 1974 r.- Kodeks pracy (t.j. Dz.U. z 1998 r. nr 21, poz. 94 z późn. zm.).

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.