Za błędy trzeba zapłacić
Wygranie sprawy o zapłatę przez pracownika wymaga zwykle wykazania co do złotówki tego, iż należało mu się według danego roszczenia. Jednak pracodawca uchylający się od prowadzenia w prawidłowy sposób ewidencji czasu pracy zatrudnionych nie może liczyć na skorzystanie z tej prawidłowości. Pracownik, który wystąpi z pozwem o wynagrodzenie za nadgodziny, ma bowiem w takiej sytuacji szanse otrzymać całą żądaną kwotę, mimo niemożności wykazania w precyzyjny sposób wysokości dochodzonego roszczenia. Z pomocą przychodzi mu w takiej sytuacji art. 322 kodeksu postępowania cywilnego. Pozwala on sądowi na rozstrzygnięcie spraw, w których ścisłe udowodnienie wysokości żądania (przy niewątpliwej jego słuszności co do zasady) jest niemożliwe lub nader utrudnione. W orzecznictwie SN przyjmuje się, iż stosowanie tej regulacji jest dopuszczalne w sprawach o dochody, w których preferowane jest szybkie ich rozstrzygnięcie. Uznaje się bowiem, że ważniejsze może się okazać w miarę szybkie zasądzenie na rzecz pracownika nawet części dochodzonej przez niego należności z tytułu nadgodzin, choćby nastąpiło to kosztem drobiazgowego ustalania jej rzeczywistej wysokości, co ostatecznie i tak może okazać się niemożliwe, np. z powodu braku rzetelnej ewidencji czasu pracy albo w ogóle zaniechania przez pracodawcę prowadzenia takiej ewidencji. Brak możliwości ścisłego udowodnienia wysokości żądania lub nadmierne trudności w udowodnieniu tej wysokości uprawniają i zarazem zobowiązują sąd do zasądzenia odpowiedniej sumy według swojej oceny, opartej na rozważeniu wszystkich okoliczności sprawy (por. wyrok Sądu Najwyższego z 5 czerwca 2007 r., I PK 61/07, OSNP 2008/15-16/214).
Skorzystanie z tego uprawnienia przez sąd nie oznacza jednak całkowitej dowolności przy ustalaniu wysokości należnego wynagrodzenia za nadgodziny. Za naruszenie art.322 k.p.c. można uznać nie tylko jego niezastosowanie i całkowite oddalenie powództwa przy jednoczesnym ustaleniu, że zasada została udowodniona, a jedynie brak jest dostatecznych dowodów na wysokość żądania (por. wyrok Sądu Najwyższego z 5 lipca 2002 r., I PKN 314/01, niepublikowany). Naruszeniem będzie także błędne zastosowanie tej regulacji, polegające na arbitralnym ustaleniu wysokości "odpowiedniej sumy", bez rozważenia wszystkich okoliczności sprawy. Ustalenie wysokości roszczenia powinno nastąpić na podstawie własnej oceny sądu opartej na rozważeniu wszystkich okoliczności sprawy, przy uwzględnieniu wiarygodności twierdzeń stron oraz wszystkich dowodów (np. z zeznań świadków, opisujących rozmiar pracy świadczonej w nadgodzinach czy dokumentów, które w sposób bezpośredni lub pośredni potwierdzają taką pracę). Jedyną linię obrony odwołującego się pracodawcy w sytuacji, gdy popełniał błędy przy prowadzeniu ewidencji czasu pracy, a roszczenie było co do zasady wiarygodne, może stanowić to, że ocena sądu w zakresie ustalenia zasądzonej kwoty wykazuje cechy dowolności lub arbitralności.
Pracodawcy w tego typu sprawach nie mogą też liczyć na to, że niemożność ścisłego udowodnienia wysokości roszczenia pozwoli im zawsze wygrać sprawę chociażby w części. Zasądzona na podstawie art. 322 k.p.c. "odpowiednia suma" może bowiem odpowiadać w całości wysokości dochodzonej przez powoda należności, choć może być też mniejsza. Z art. 322 k.p.c. nie wynika w żaden sposób konieczność zredukowania przez sąd w każdym procesie wysokości należności dochodzonej przez powoda. Jeżeli sąd uzna, w oparciu o wszechstronną i wnikliwą analizę zgromadzonego materiału dowodowego, że kwota ta jest najbliższa rzeczywistej wysokości dochodzonego roszczenia, choć nie może zostać ściśle udowodniona ("co do złotówki") ze względu na brak rzetelnej ewidencji czasu pracy albo w ogóle zaniechanie przez pracodawcę prowadzenia takiej ewidencji, to może z uwzględnieniem treści art. 322 k.p.c. kwotę tę zasądzić (por. uzasadnienie wyroku SN z 19 lutego 2010 r. II PK 217/09, LEX nr 584743).
@RY1@i02/2013/017/i02.2013.017.21700020a.802.jpg@RY2@
Rafał Krawczyk, sędzia Sądu Okręgowego w Toruniu
Rafał Krawczyk
sędzia Sądu Okręgowego w Toruniu
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu