Doradca zarządu nie jest pracownikiem
Orzeczenie
Osoba, która jest właścicielem spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, nie podlega ubezpieczeniom społecznym jako pracownik zatrudniony w charakterze doradcy zarządu tej spółki. Tak uznał Sąd Najwyższy.
ZUS wyrejestrował doradcę z ubezpieczenia społecznego, twierdząc, iż jego umowy o pracę były fikcyjne. Zakład tak uznał, bo osoba ta doradzała trzem spółkom z ograniczoną odpowiedzialnością, w których wykupiła wszystkie udziały. Łącznie za wykonywanie usług doradczych trafiało do niej co miesiąc ponad 40 tys. zł. Jednocześnie często korzystała ze zwolnień lekarskich, później ze świadczenia rehabilitacyjnego. W sumie nie była zdolny do pracy ponad trzy lata.
Ubezpieczony wniósł odwołanie od decyzji ZUS do sądu okręgowego. Tam sprawę przegrał, podobnie jak w sądzie apelacyjnym i Sądzie Najwyższym (SN). Sędziowie uznali, że zainteresowany nie był pracownikiem i dlatego nie mógł być ubezpieczony z tego tytułu. Formalnie zatrudniony na podstawie umowy o pracę jako doradca zarządu we wszystkich spółkach nie podlegał jednak jakiemukolwiek podporządkowaniu, gdyż w istocie sprawował nadzór właścicielski nad nimi.
W firmach nie było osoby kompetentnej do wydawania mu wiążących poleceń służbowych, zaś te powołane na stanowisko prezesa wspomnianych spółek nie miały w istocie żadnych samodzielnych kompetencji, skoro we wszystkich sprawach związanych z ich działalnością ostateczny głos należał do ubezpieczonego. Zatem to on (doradca) faktycznie kierował spółkami, mimo iż nie był członkiem ich zarządów. Jeśli zatem na tym polegają obowiązki pracownicze, to nie mogą być one wykonywane w ramach stosunku pracy. W takim przypadku bowiem następuje odwrócenie ról: osoba formalnie zarządzająca spółką faktycznie podlega pracownikowi, co w żaden sposób nie mieści się w jakimkolwiek modelu podporządkowania pracowniczego.
Z art. 22 kodeksu pracy wynika, że przez nawiązanie stosunku pracy pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie przez niego wyznaczonym. Z kolei firma zobowiązuje się do zatrudniania pracownika za wynagrodzeniem. Zatrudnienie na takich warunkach jest stosunkiem pracy, bez względu na nazwę zawartej przez strony umowy.
Sąd przypomniał, że dla stwierdzenia występowania podporządkowania pracowniczego z reguły w treści stosunku prawnego wskazuje się na kilka elementów. Są to: określony czas pracy i miejsce wykonywania czynności, podpisywanie list obecności, podporządkowanie pracownika regulaminowi pracy oraz poleceniom kierownictwa. Należą do nich również dyspozycyjność pracownika oraz obowiązek przestrzegania norm pracy.
Paweł Jakubczak
Wyrok Sądu Najwyższego z 24 maja 2012 r., sygn. akt II UK 266/11.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu