Nadchodzi elektronizacja prawa pracy. Dla wybranych
Elektronizacja przyjazna pracownikowi i pracodawcy wchodzi bocznymi drzwiami przy okazji najnowszych nowelizacji kodeksu pracy. Niestety, wyczekiwane od lat zmiany nadal będą wyrywkowe
Z jednej strony oczekiwanych modyfikacji można się spodziewać w regulacjach o pracy zdalnej i kontrolach trzeźwości (ustawa jest już po poprawkach Senatu i czeka na ich rozpatrzenie przez Sejm). Z drugiej zaś - w nowelizacji wprowadzającej zmiany w zawieraniu umów o pracę i uprawnieniach rodzicielskich, nad którą wciąż jeszcze pracuje rząd. Ta ostatnia stanowi wdrożenie dwóch dyrektyw: w sprawie przejrzystych i przewidywalnych warunków pracy w UE oraz w sprawie równowagi między życiem zawodowym a prywatnym rodziców i opiekunów.
Zdalny uprzywilejowany
Brak możliwości zdalnego załatwiania wielu spraw na linii pracownik-pracodawca stanowi istotny mankament naszego prawa, co było widoczne zwłaszcza w okresie pandemii COVID-19, kiedy to na odległość pracowały również działy HR. - Nasz kodeks pracy nie nadąża za rozwojem sytuacji na rynku pracy. Pracodawcy już od dłuższego czasu wnioskowali, by w szerszym zakresie uwzględnić digitalizację procesów i czynności związanych ze stosunkiem pracy - mówi Robert Lisicki, radca prawny, dyrektor departamentu pracy w Konfederacji Lewiatan. Wskazuje też, że już przed pandemią apelowały o to duże sieci handlowe, które mają sklepy w całej Polsce, a działy kadrowe w jednej lokalizacji. Obecne przepisy stanowią dla nich duże utrudnienie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.