Mobbing staje się coraz bardziej subtelny
Katarzyna Sarek-Sadurska: Przez lata zmieniało się postrzeganie zachowań, które w odczuciu zatrudnionych są mobbingiem. Kiedyś skargi były nieliczne i dotyczyły szokujących, agresywnych zachowań. Teraz jest ich więcej i częściej dotyczą niejednoznacznych sytuacji
Dużo się ostatnio mówi o mobbingu w miejscu pracy. Jak wygląda ta kwestia w obecnych realiach, gdy coraz więcej osób chce pracować zdalnie, a w firmach pojawiło się najmłodsze pokolenie pracowników, z którymi przedsiębiorcy nie zawsze potrafią sobie jeszcze radzić?
W przepisach dotyczących mobbingu, które obowiązują od wielu lat, nie zmieniło się prawie nic. Od 18 lat definicja jest taka sama i mówi, że mobbing to działania lub zachowania dotyczące pracownika lub skierowane przeciwko pracownikowi, polegające na uporczywym i długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu, wywołujące u niego zaniżoną ocenę przydatności zawodowej, powodujące lub mające na celu poniżenie lub ośmieszenie, izolowanie go lub wyeliminowanie z zespołu współpracowników. Przez te lata zmieniało się natomiast postrzeganie zachowań, które w odczuciu zatrudnionych są mobbingiem. Kiedy przepisy o mobbingu weszły w życie, skargi na zachowania mobbingowe były dość nieliczne i zdarzało się, że dotyczyły szokujących, agresywnych zachowań, i to nie tylko słownych, ale także fizycznych. Aktualnie pracownicy częściej korzystają z możliwości złożenia skargi, a ich treść częściej niż kiedyś dotyczy bardziej subtelnych, zniuansowanych i niejednoznacznych sytuacji.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.