Uprzedzenie pracownika o skutkach jego zachowania nie stanowi groźby
1. Zakaz prowadzenia działalności konkurencyjnej musi być odniesiony do przedmiotu działalności pracodawcy określonego w przepisach prawa lub w postanowieniach aktów założycielskich, statutów lub umów tworzących dany podmiot prawa, wobec czego umowa o zakazie konkurencji nie może zawierać postanowień, które zobowiązywałyby pracownika do niepodejmowania działalności niepokrywającej się z przedmiotem działalności pracodawcy.
2. Zawarcie umowy o zakazie konkurencji nie jest sprzeczne z istotą wykonywania zawodu lekarza.
Krystyna Z. była zatrudniona w szpitalu na stanowisku ordynatora oddziału psychiatrycznego. W sierpniu 1999 roku spółka P.-E., której udziałowcami są Krystyna Z. i członkowie jej rodziny, założyła niepubliczny zespół opieki psychiatrycznej. Powyższa lekarka została jego kierownikiem. W październiku 1999 r. zespół ten przystąpił do konkursu organizowanego przez regionalną kasę chorych i uzyskał kontrakt. Do konkursu przystąpił również szpital, w którym pracowała. Dyrektor szpitala, w trosce o jego interesy, polecił przygotować umowy o zakazie wykonywania działalności konkurencyjnej. Pracownica podpisała tę umowę 21 grudnia 1999 r. Jednocześnie dyrektor szpitala zapowiedział, że wobec pracowników, którzy odmówią podpisania umów, mogą być wyciągnięte konsekwencje przewidziane kodeksem pracy, do zwolnienia włącznie. 3 stycznia 2000 r. dyrektor szpitala wręczył pracownicy pismo, w którym polecił jej, by w związku z ograniczeniem przez kasę chorych ilości zakontraktowanych świadczeń zdrowotnych w zakresie porad psychiatrycznych zaprzestała udzielania porad w przychodni zdrowia psychicznego. Krystyna Z. złożyła pozew do sądu rejonowego o przywrócenie jej do pracy na dotychczasowych warunkach. Ponadto wniosła o uznanie za nieważną umowy o zakazie wykonywania działalności konkurencyjnej, do której podpisania została zmuszona pod groźbą sankcji dyscyplinarnych. Sąd rejonowy oddalił jej powództwo. Apelację od tego wyroku wniosła Krystyna Z. Sąd okręgowy uznał apelację w części za uzasadnioną, dlatego zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że przywrócił lekarkę do pracy w pozwanym szpitalu na dotychczasowych warunkach zatrudnienia. Od części wyroku oddalającego apelację pracownica wniosła kasację. Sąd Najwyższy uznał ją za bezzasadną.
Uprzedzenie przez pracodawcę pracownika o możliwych konsekwencjach odmowy podpisania umów o zakazie konkurencji, nie stanowi groźby bezprawnej. Pracodawca jest bowiem uprawniony, a niejednokrotnie wręcz obowiązany, do poinformowania pracowników o negatywnych skutkach, jakie mogą dla nich wyniknąć z ich określonego postępowania.
Wprowadzenie do umowy o zakazie konkurencji obowiązku pracownika w postaci powstrzymania się od tego rodzaju działalności leży w interesie pracodawcy i jest zarazem - co wynika z istoty zakazu - ograniczeniem aktywności zawodowej pracownika. Z tego względu pogląd, że umowa o zakazie konkurencji stawia pracownika w mniej korzystnej sytuacji w porównaniu z tą, w której byłby, gdyby nie był związany takim zakazem, jest oczywisty. Nie można jednak na tej podstawie formułować twierdzenia o nieważności umowy. Z natury umowy o zakazie konkurencji przewidzianej w art. 1011 par. 1 k.p. wynika bowiem zobowiązanie się pracownika do nieprowadzenia działalności konkurencyjnej wobec pracodawcy, jak również do nieświadczenia pracy w ramach stosunku pracy lub na innej podstawie na rzecz podmiotu prowadzącego taką samą działalność jak pracodawca. Oznacza to prawną dopuszczalność wprowadzenia pewnych ograniczeń w stosunku do lekarza będącego pracownikiem. Ograniczenia te wynikają z faktu pozostawania w stosunku pracy i mają na celu zapobieżenie konsekwencjom prowadzenia przez pracownika takiej działalności, która naruszałaby interesy pracodawcy lub zagrażała im. Ograniczenia te nie godzą jednak w zasadę wolności wyboru i wykonywania zawodu oraz wyboru miejsca pracy wyrażoną w art. 65 ust. 1 zdanie pierwsze Konstytucji RP.
Leszek Jaworski
radca prawny
@RY1@i02/2009/212/i02.2009.212.168.009b.001.jpg@RY2@
Anna Puszkarska, radca prawny
Sąd Najwyższy zwrócił uwagę, że zgodnie z art. 1011 par. 1 k.p., istota umowy o zakazie konkurencji polega na tym, że pracownik zobowiązuje się do niepodejmowania działalności pokrywającej się - choćby w części - z zakresem działalności podstawowej lub ubocznej pracodawcy, która to działalność naruszałaby interes pracodawcy lub zagrażała temu interesowi.
Zakaz prowadzenia działalności konkurencyjnej wobec pracodawcy musi być więc zawsze odniesiony do przedmiotu jego działalności, określonego w przepisach prawa lub w postanowieniach aktów założycielskich, statutów bądź umów tworzących dany podmiot prawa. Nie są więc dopuszczalne takie postanowienia umowy o zakazie konkurencji, które obejmowałyby nim działalność pracownika niepokrywającą się z przedmiotem działalności pracodawcy.
Sąd Najwyższy zwrócił także uwagę, że kodeks pracy nie wyłącza żadnych grup zawodowych z zawierania umów zakazujących prowadzenia działalności konkurencyjnej wobec pracodawcy.
Możliwość taka nie jest wyłączona również w stosunku do lekarzy. Umowa o zakazie konkurencji nie ogranicza bowiem aktywności zawodowej lekarza w ogóle, a jedynie zapewnia, aby przy jej realizowaniu pracodawca nie był narażony na szkodę.
Pozwala więc - także lekarzowi - na podjęcie w czasie trwania stosunku pracy działalności we wszystkich innych formach i postaciach - poza taką, która byłaby konkurencyjna wobec pracodawcy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu