Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Firmy mogą na odległość szkolić inspektorów

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

cd78f69e-26bc-4d9f-a781-f25e5dbe81cc-38898727.jpg

- Ta zmiana była dla nas nieoczekiwana. Zobowiązuje właścicieli przedsiębiorstw do posiadania wśród załogi osób odpowiedzialnych za bezpieczeństwo pożarowe. Wprowadzając tę poprawkę, pani minister pracy prawdopodobnie nie wiedziała, że w Polsce wymagamy odpowiednich kwalifikacji od takich osób. Jest to zapisane w naszej ustawie o ochronie przeciwpożarowej.

- Jesteśmy w sytuacji podobnej do tej, kiedy niespodziewanie zobowiązano kierowców do posiadania w samochodzie jednokilogramowej gaśnicy. Sytuacja była tragiczna. W Polsce nie było wystarczającej liczby takich gaśnic ani ich producentów. Teraz również wystąpiło podobne zjawisko. Mamy nadzieję, że zapowiadana nowelizacja k.p. złagodzi sytuację. Na razie musieliśmy zwiększyć prawie czterokrotnie limity przyjęć. Mamy chętnych na te kursy na prawie cały rok.

- W tej chwili kształcimy około 200 osób. Zwykle grupa nie przekracza jednorazowo czterdziestu. W kwietniu 2009 r. będzie następny nabór, ale i to okazało się za mało. Zwróciliśmy się do komendanta głównego z prośbą o zgodę na prowadzenie kursu e-learningowego i otrzymaliśmy zgodę. Zrobimy go przy pomocy firm zewnętrznych. Oceniliśmy, że w tym roku będziemy zmuszeni przeszkolić około 3 tys. osób. Po znowelizowaniu k.p. sprawa się rozciągnie w czasie i uspokoi.

- Przypuszczamy, że nie powinno być już kar dla tych, którzy szybko nie zareagują na nowe przepisy.

- W tym zakresie nie spodziewamy się żadnych zmian.

- Na ogół otrzymujemy wnioski dotyczące kształcenia z przedsiębiorstw. Na przykład bardzo aktywnie działa Orlen. Prowadzimy dla nich obecnie nawet sesje wyjazdowe - wyjeżdżamy, aby ich kształcić. Wiadomo, że tam zagrożenie pożarowe jest zwiększone.

- Tak będą kosztować 960 zł. Postaramy się też, aby w przyszłości były jeszcze tańsze.

- Zarówno klasyczne kursy, jak i te e-learningowe są obliczone na 71 godzin. To jest minimum, które trzeba poświęcić, aby człowiek był dobrze przygotowany do tej działalności.

- Około 200-300. Do 2005 roku kształcono specjalistów według skróconego programu, takiego, według którego obecnie kształcimy inspektorów. Już po 70 godzinach kursu stawali się specjalistami. Teraz wszyscy, którzy nabyli uprawnienia specjalistów do spraw ppoż. według skróconego kursu, do 2010 roku będą musieli pójść na studia podyplomowe (240 godzin zajęć) i ukończyć je. W Komendzie Głównej PSP nie ustalono jeszcze, czy otrzymają oni jakieś ułatwienia, np. ze względu na zdobytą praktykę, ani ile będzie kosztowała nauka.

ZOJA BEDNAREK

profesor, st. bryg., rektor - komendant Szkoły Głównej Służby Pożarniczej

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.