Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo pracy

Pracownik musi udowodnić przekazanie mienia

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Jako dowód rozliczający pracownika z powierzonego mu mienia można uznać potwierdzenie odbioru towaru przez osobę trzecią i to w dowolnej formie.

Waldemar R. i Tomasz G. byli zatrudnieni w firmie X jako magazynierzy. Podjęli się sprawowania odpowiedniej pieczy nad powierzonymi im składnikami majątkowymi i złożyli oświadczenie o przyjęciu odpowiedzialności materialnej.

Od 15 do 26 czerwca 2005 r. przeprowadzono w magazynach inwentaryzację. W związku z ujawnionym niedoborem pracodawca podjął decyzję o obciążeniu magazynierów kwotą powstałego niedoboru. Od 15 do 26 czerwca 2005 r. Waldemar R. przebywał na urlopie wypoczynkowym. Nie został zawiadomiony przez pracodawcę o prowadzonej inwentaryzacji, dlatego nie brał w niej udziału. W trakcie inwentaryzacji magazyny nie były zamknięte, przyjmowano materiały, wydawano je i przygotowywano do wysyłki.

Pracownicy nie zgodzili się na obciążenie ich kwotą za powstały niedobór. Pracodawca wystąpił więc do sądu o zasądzenie od pracowników należnej kwoty.

Sąd rejonowy uznał, że powództwo jest nieuzasadnione. Podstawę roszczenia pracodawcy stanowił art. 124 k.p., zgodnie z którym pracownik, któremu powierzono z obowiązkiem zwrotu albo do wyliczenia się mienie, odpowiada w pełnej wysokości za szkodę powstałą w tym mieniu.

W ocenie sądu inwentaryzacja, w wyniku której ustalono niedobór w mieniu powierzonym pracownikom materialnie odpowiedzialnym, nie została przeprowadzona prawidłowo. Stwierdzone nieprawidłowości są zaś na tyle poważne, że podważają w całości jej ustalenia. Waldemar R., który był kierownikiem magazynu, nie został zawiadomiony przez pracodawcę o prowadzonej inwentaryzacji i nie brał w niej udziału. Nie mógł też wskazać osoby, która mogłaby go zastąpić w tych czynnościach. Tomasz G. nie mógł natomiast uczestniczyć w pełni w inwentaryzacji, gdyż w tym czasie był zobligowany do wykonywania swoich obowiązków pracowniczych. Ponadto magazyny nie były zamknięte, co stwarzało możliwość błędnych ustaleń.

Podsumowując, sąd rejonowy uznał powództwo za niezasadne.

Apelację złożył pracodawca.

W ocenie sądu okręgowego sąd rejonowy błędnie ocenił materiał dowodowy i w konsekwencji wydał wadliwy wyrok. Według sądu okręgowego pojęcie szkody, czyli niedoboru, powinno być rozumiane jako brak zgodności faktycznego stanu towarów, powierzonych pracownikom ze stanem, jaki powinien być. Tak rozumianą szkodę można stwierdzić jedynie w wyniku spisu z natury, czyli inwentaryzacji. Spis taki został przeprowadzony i rozliczenie tego spisu wykazało niedobór. W ocenie sądu nie jest mankamentem inwentaryzacji to, że przeprowadzano ją w czasie normalnej pracy magazynu, jeżeli towary spisywane zostały oddzielone od tych, które wpływały do magazynu po rozpoczęciu inwentaryzacji.

Reasumując, sąd okręgowy uznał, że pracodawca wykazał w toku procesu prawidłowość powierzenia mienia oraz fakt powstania szkody i jej wysokość, stanowiącą kwotę wynikającą z rozliczenia inwentaryzacji.

Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wnieśli pracownicy.

Zdaniem Sądu Najwyższego w razie powierzenia pracownikowi mienia z obowiązkiem zwrotu albo do wyliczenia się dla obciążenia go odpowiedzialnością za szkodę powstałą w tym mieniu wystarczy wykazanie przez pracodawcę, że szkoda jest następstwem nierozliczenia się pracownika (uchwała SN z 29 grudnia 1975 r., V PZP 13/75, OSNC 1976/2/19).

Sąd Najwyższy stwierdził, iż rozliczenie się z powierzonego mienia może nastąpić w sposób dowolny, jeżeli nie jest to sprzeczne z obowiązkami pracowniczymi i zostaje przez pracownika materialnie odpowiedzialnego udowodnione.

Pracownicy nie kwestionowali, że w wyniku przeprowadzonej inwentaryzacji stwierdzono niedobór w mieniu im powierzonym. Wbrew zarzutom nie przedstawili w toku postępowania również żadnego dowodu, na podstawie którego można by stwierdzić, że powierzone pracownikom mienie zostało w istocie przekazane do produkcji i wykorzystane w działalności pracodawcy.

Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną.

opracował Maciej Kasperowicz

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.