Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo pracy

Warunkiem zapłaty za nieświadczoną pracę jest gotowość jej wykonywania

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Jednorazowe zgłoszenie przez pracownika gotowości do pracy nie może być uznane za wystarczające, jeśli - na podstawie art. 81 par. 1 kodeksu pracy - dochodzi on wynagrodzenia za okres roku.

Anna K. była zatrudniona na podstawie umowy na czas nieokreślony. W okresie od 15 grudnia 2003 r. do 12 stycznia 2004 r. przebywała na zwolnieniu lekarskim. W związku z przedłużającą się chorobą złożyła pracodawcy ofertę rozwiązania umowy o pracę za porozumieniem stron. Pracodawca wyraził zgodę na rozwiązanie stosunku pracy w tym trybie. W dniu 3 lutego 2004 r. lekarz stwierdził jednak, że pracownica jest w piątym tygodniu ciąży. Niezwłocznie po powzięciu tej wiadomości Anna K. doręczyła pracodawcy pismo, w którym wyjaśniła, że jest w ciąży i w związku z tym cofa złożone pod wpływem błędu oświadczenie woli o rozwiązaniu umowy. Wniosła także o natychmiastowe przywrócenie jej do pracy. Pracodawca nie wyraził na to zgody. W tej sytuacji Anna K. złożyła pozew o ustalenie istnienia stosunku pracy.

Sąd rejonowy uwzględnił pozew pracownicy. Po ogłoszeniu wyroku tego sądu Anna K. zgłosiła się do pracy, ale nie zastała nikogo, z kim mogłaby rozmawiać. Następnego dnia, dowiedziawszy się o dłuższej nieobecności pracodawcy, wysłała mu w tej sprawie pismo listem poleconym. W odpowiedzi poinformowano ją, że wyrok nie jest prawomocny i zostanie zaskarżony do sądu okręgowego. Po otrzymaniu wyroku sądu okręgowego, utrzymującego w mocy wyrok sądu pierwszej instancji, Anna K. zwróciła się do pracodawcy na piśmie o wypłacenie jej wynagrodzenia od dnia, w którym starała się o powrót do pracy. Po wydaniu wyroku przez sąd okręgowy Anna K. nie stawiła się jednak do pracy i nie zgłaszała gotowości do jej wykonywania.

Następnie Anna K. wniosła przeciwko pracodawcy pozew o wypłatę zaległego wynagrodzenia za czas nieświadczenia pracy z przyczyn dotyczących pracodawcy. Powództwo to zostało jednak oddalone. Rozpoznający tę sprawę sąd rejonowy był związany wcześniejszymi wyrokami sądów, ustalającymi istnienie stosunku pracy między Anną K. a pozwanym pracodawcą. Ponieważ jednak Anna K. po wydaniu prawomocnego wyroku nie zgłosiła się do pracy ani w żaden sposób nie wykazała gotowości do jej wykonywania, sąd uznał, że nie przysługuje jej wynagrodzenie za czas określony w pozwie. Anna K. wniosła apelację od tego wyroku.

Sąd okręgowy stwierdził, że w sytuacji, gdy pracodawca bezprawnie nie dopuszcza pracownika do pracy, pozostawanie w gotowości do wykonywania pracy ma miejsce również wówczas, gdy pracownik pozostaje w innym wskazanym przez siebie miejscu niż miejsce pracy. Anna K. przebywała w miejscu znanym pracodawcy. Sąd okręgowy przyznał jej więc wynagrodzenie we wskazanej przez nią wysokości. Wyrok ten został jednak zaskarżony skargą kasacyjną wniesioną przez pracodawcę.

Zdaniem Sądu Najwyższego zachowanie Anny K. po uprawomocnieniu się wyroku ustalającego istnienie stosunku pracy nie miało istotnego znaczenia, gdyż dochodzone przez nią roszczenie obejmowało w przeważającej części wcześniejszy okres.

SN zwrócił jednak uwagę, że pracownica dochodziła wynagrodzenia za czas dłuższy niż rok. W tej sytuacji jednorazowe zgłoszenie przez nią gotowości do podjęcia pracy nie może być uznane za wystarczające. Nie zostało także precyzyjnie ustalone, w jaki sposób pozostawała w tym czasie w dyspozycji pracodawcy. Ze względu na długość spornego okresu nie można wymagać, aby przez cały czas przebywała w miejscu pracy. Jednak ustalenie, że adres pracownicy był znany pracodawcy, nie może być uznane za wystarczające dla uznania, że była w tym czasie gotowa do wykonywania pracy.

Pracownikowi za czas niewykonywania pracy, jeżeli był gotów do jej wykonywania, a doznał przeszkód ze strony pracodawcy, przysługuje wynagrodzenie wynikające z jego osobistego zaszeregowania, określonego stawką godzinową lub miesięczną, a jeżeli taki składnik nie został wyodrębniony - 60 proc. wynagrodzenia. Wynagrodzenie to nie może być jednak niższe od minimalnego wynagrodzenia.

opracował Maciej Kasperowicz

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.