Pokrzywdzony pracownik nie ma obowiązku rozwiązania umowy
W razie naruszenia przez pracodawcę praw pracowniczych podwładny nie musi korzystać ze swojego uprawnienia do rozwiązania stosunku pracy. Jeśli nie skorzysta z niego w określonym czasie to stosunek pracy nadal trwa.
Jacek K. w okresie od 1 października 1992 r. do 16 września 2005 r. pracował na stanowisku montera konstrukcji. 16 września 2005 r. rozwiązał umowę bez wypowiedzenia z powodu ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracodawcy w postaci uporczywego niewypłacania należności z tytułu podróży służbowych.
Jacek K. złożył pozew przeciwko pracodawcy o zapłatę zaległych diet. Sąd Rejonowy uznał, że skoro należne Jackowi K. diety za podróże służbowe nie zostały wypłacone, to pracodawca pozostawał w zawinionym zaniechaniu, w konsekwencji czego termin do rozwiązania umowy z art. 52 par. 2 k.p. nie rozpoczął biegu. Stan naruszenia podstawowych obowiązków wobec pracownika nadal się utrzymywał.
Pracodawca złożył apelację.
Sąd okręgowy zgodził się z poglądem, iż niewypłacanie przez pracodawcę należności z tytułu podróży służbowych uzasadniało rozwiązanie przez pracownika umowy o pracę bez wypowiedzenia. Uznał jednak, że rozwiązanie umowy o pracę we wskazanym trybie nastąpiło z przekroczeniem miesięcznego terminu, określonego w art. 52 par. 2 k.p., liczonego od uzyskania przez pracownika wiadomości o okoliczności je uzasadniającej - niewypłacaniu przez pracodawcę należnych diet z tytułu podróży służbowych. Według sądu okręgowego diety z tytułu podróży służbowej powinny być wypłacane raz w miesiącu, w stałym i z góry ustalonym terminie. Oznacza to, że naruszenie przez pracodawcę obowiązku wypłaty przedmiotowych świadczeń następowało co miesiąc w terminie płatności wynagrodzenia. Termin z art. 52 par. 2 k.p. powinien być liczony od dowiedzenia się przez pracownika o okoliczności uzasadniającej rozwiązanie umowy. Sąd okręgowy, powołując się na stanowisko SN wyrażone w wyroku z 19 grudnia 1997 r. (I PKN 443 /97, OSNAPiUS 1998/21/631), uznał, że zaniechanie pracodawcy miało charakter ciągły, było jednorodzajowe i mieściło się w określonym odcinku czasu. W takim zaś przypadku termin miesięczny rozpoczyna bieg od ostatniego zdarzenia zakwalifikowanego jako część zachowania ciągłego.
Jacek K. złożył skargę kasacyjną.
SN stwierdził, że Jacek K. nie zareagował we właściwym czasie na uzyskaną wiadomość o niewypłaceniu mu należnych diet, a właśnie ta sytuacja stanowiła okoliczność uzasadniającą rozwiązanie umowy. Skutki naruszenia prawa przez pracodawcę trwały nadal, bo - po dokonaniu przedmiotowych naruszeń - pracodawca pozostawał w zwłoce z realizacją obowiązku zapłaty należnych diet.
SN zwrócił uwagę na specjalne znaczenie instytucji prawa pracy umożliwiającej rozwiązanie umowy o pracę tylko w krótkim czasie od uzyskania wiadomości o okoliczności uzasadniającej rozwiązanie umowy. Pokrzywdzony pracownik może rozwiązać umowę o pracę, ale nie jest do tego zobowiązany. Jeżeli nie korzysta z przyznanego mu uprawnienia do rozwiązania stosunku pracy w określonym czasie, to pozostaje w mocy zakłócony stosunek pracy, a pracownik liczy na zgodne z prawem relacje z pracodawcą.
Opracował: Maciej Kasperowicz
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu