Czy sąd zbada zarzut pracownika
Dochodzenie roszczeń
Pracownik domaga się przywrócenia do pracy. Twierdzi, że pracodawca, wypowiadając mu umowę, naruszył w rażący sposób zasady współżycia społecznego. Pracodawca jest zdania, że pracownik nie może powoływać się na tę okoliczność, gdyż sam też kiedyś naruszył te zasady wobec pracodawcy. Czy zarzut pracownika może być zbadany przez sąd?
Tak. Powołanie się na zasady współżycia społecznego nie jest w tej sytuacji wykluczone. Regułą jest, że strona, która sama narusza zasady współżycia społecznego, nie może powoływać się na to, iż zasady te naruszono wobec niej. W orzecznictwie nazywa się to zasadą czystych rąk. Sąd Najwyższy stoi jednak na stanowisku, iż reguła ta nie może być stosowana mechanicznie ani prowadzić do uproszczeń. W szczególności naruszenie zasad współżycia społecznego przez jedną stronę stosunku prawnego nie usprawiedliwia zaniechania przez sąd rozpoznający sprawę dokładnego ustalenia wszystkich istotnych okoliczności sprawy oraz porównania, rozważenia i ocenienia zachowania się obu stron i wyprowadzenia stąd wniosków co do zasadności postawienia przez tę stronę zarzutu nadużycia prawa podmiotowego wynikającego z naruszenia zasad współżycia społecznego przez drugą z nich (por. wyrok Sądu Najwyższego z 20 stycznia 2011 r., I PK 135/10, LEX 794776).
Ze względu na stopień i okoliczności naruszenia rozpatrywanych zasad przez strony może się bowiem okazać, że zarzut nadużycia prawa postawiony przez jedną z nich powinien zostać uwzględniony, pomimo iż sama dopuściła się takiego naruszenia. Dotyczy to zwłaszcza sytuacji, gdy naganność jej zachowania jest niewielka i nieproporcjonalna w porównaniu z nagannością zachowania drugiej strony. Dopiero łączna ocena zachowania się obu stron, z uwzględnieniem motywów i przyczyn, a także stopnia naganności postępowania każdej z nich i rozważenia, w jakim stopniu zachowanie się strony zgłaszającej zarzut nadużycia prawa było reakcją na zachowanie drugiej strony, pozwala na ocenę, czy strona zgłaszająca taki zarzut zasługuje na ochronę na podstawie art. 8 k.p. Jak bowiem podkreślił Sąd Najwyższy w wyroku z 22 lipca 2009 r. (I PK 48/09, LEX nr 529757), stosowanie art. 8 k.p. pozostaje w nierozłącznym związku z całokształtem okoliczności konkretnej sprawy (por. także postanowienie SN z 11 kwietnia 2003 r., I PK 558/02, OSNP 2004/16/283, oraz wyrok SN z 22 listopada 1994 r., II CRN 127/94, LEX 82293).
Przy ocenie, czy wykonywanie prawa nie narusza zasad współżycia społecznego, należy brać pod uwagę całokształt okoliczności konkretnego wypadku, a nie jedną z nich, choćby nawet znaczenie jej było doniosłe (wyrok SN z 11 września 1961 r., I CR 693/61, OSNC 1963/2/31).
W oderwaniu od tych konkretnych okoliczności nie można formułować ogólnych dyrektyw co do stosowania tego przepisu. Dodać należy, że w większości orzeczeń odwołujących się do zasady czystych rąk Sąd Najwyższy odmówił udzielenia ochrony stronie powołującej się na zarzut naruszenia prawa podmiotowego przez drugą stronę nie ze względu na to, że sama naruszyła zasady współżycia społecznego, lecz ze względu na to, iż naruszyła je w rażącym stopniu.
Rafał Krawczyk
sędzia Sądu Okręgowego w Toruniu
Art. 8 ustawy z 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy (t.j. Dz.U. z 1998 r. nr 21 poz. 94 z późn. zm.)
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu