Na prawie wyboru najwięcej skorzystają dzieci
8 listopada 2012 r. Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy zmieniającej w sposób zasadniczy uprawnienia rodzicielskie. Już pobieżna ocena proponowanych rozwiązań wskazuje, że w stosunku do stanu obecnego wprowadzają one bardzo korzystne zmiany dla tych pracowników, którzy kosztem kariery zawodowej chcą poświęcić więcej czasu własnym dzieciom.
Na wstępie zauważyć trzeba, że propozycje rządowe koncentrują się na modyfikacji uprawnień rodzicielskich przysługujących pracownikom po zakończeniu podstawowej części urlopu macierzyńskiego. Przyjęcie takiego rozwiązania jest korzystne nie tylko dla pracodawców, ale i pracowników. Truizmem jest stwierdzenie, że na obecnym trudnym rynku pracy przyznanie pracownikom rodzicom jakichkolwiek dodatkowych uprawnień wiążących się z ich dłuższą absencją pogarsza ich sytuację na rynku pracy. Należy więc założyć, że obligatoryjne wydłużenie zasadniczej części urlopu macierzyńskiego wyrządziłoby niedźwiedzią przysługę tym pracownicom, co do których pracodawca spodziewać się może rychłego skorzystania z takich uprawnień. Z kolei przyznanie pracownicom prawa wyboru co do skorzystania z nowych uprawnień daje im możliwość podjęcia decyzji o dłuższej opiece nad dzieckiem stosownie do swojej sytuacji nie tylko rodzinnej, ale i zawodowej.
Dodatkowy urlop macierzyński ma wynieść od września 2013 r. 6 tygodni, a 8 tygodni przy porodzie mnogim. Oprócz niego funkcjonować ma całkiem nowa instytucja urlopu rodzicielskiego w maksymalnym wymiarze 26 tygodni, z którego będzie można korzystać bardzo elastycznie, dzieląc go w razie potrzeby na części.
Proponowana długość urlopów macierzyńskiego i nowo wprowadzanego rodzicielskiego wynieść ma łącznie do 52 tygodni (a przy porodach mnogich od 65 do 71 tygodni). Nie można z góry przesądzić, że większość pracodawców zniechęcać będzie pracowników do korzystania z nowych uprawnień. Jeśli zatrudniona jest cenionym pracownikiem w firmie i z odpowiednim wyprzedzeniem przedstawi pracodawcy swoje plany, można się spodziewać, iż pracodawca wolał będzie zatrudnić na dłuższy okres pracownika na zastępstwo, niż zmuszać do powrotu do pracy oderwaną od dziecka pracownicę, której dyspozycyjność w takiej sytuacji jest z oczywistych względów ograniczona. Z projektu wynika, że deklaracja o korzystaniu z uprawnień będzie składana jeszcze przed porodem, a w razie zmiany okoliczności możliwa będzie rezygnacja z dalszej części uprawnień lub przejęcie ich przez ojca. Ocenić należy to rozwiązanie za bardzo racjonalne.
Rząd chce, aby coraz aktywniej w opiekę nad dzieckiem włączali się mężczyźni. Bardzo korzystne dla ojców zamierzających opiekować się dzieckiem jest wprowadzenie znacznie dalej idących, niż ma to miejsce obecnie, możliwości dzielenia się urlopem. Ojciec będzie mógł skorzystać z dodatkowej części urlopu macierzyńskiego, jak i z nowego urlopu rodzicielskiego bez dodatkowych ograniczeń, które istnieją dziś. Umożliwi to ponadto wykorzystanie tych urlopów przez ojca w sytuacji, gdy ze względów zawodowych matka dziecka nie zdecyduje się na ich kontynuowanie.
Koszty przedłużonej nieobecności nie obciążą wprost pracodawcy. W okresie wydłużonego urlopu zasiłek macierzyński ma być bowiem opłacany przez ZUS, po wcześniejszej deklaracji o korzystaniu z urlopu przez cały rok w wysokości 80 proc. podstawy wymiaru, albo przez pół roku w wysokości 100 proc., a następnie pół w wysokości 60 proc. podstawy wymiaru.
Jednocześnie przepisy dotyczące zasiłków macierzyńskich chronić będą kobiety, które wskutek zmiany okoliczności zrezygnowały z korzystania z dodatkowych uprawnień, choć przed porodem złożyły taką deklarację. Po rezygnacji przysługiwało im będzie jednorazowe wyrównanie do 100 proc. podstawy wymiaru zasiłku.
@RY1@i02/2012/222/i02.2012.222.217000200.802.jpg@RY2@
Rafał Krawczyk, sędzia Sądu Okręgowego w Toruniu
Rafał Krawczyk
sędzia Sądu Okręgowego w Toruniu
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu