Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo pracy

Negocjacje z pracodawcą nie wpływają na termin odwołania

14 listopada 2012
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Pracownik otrzymał pismo rozwiązujące umowę. Pertraktuje jednak z firmą warunki zakończenia pracy. Czy jeśli w związku z prowadzeniem takich rozmów nie odwoła się od wypowiedzenia, będzie mógł później domagać się przywrócenia terminu na odwołanie się?

@RY1@i02/2012/221/i02.2012.221.18300080h.802.jpg@RY2@

Halina Kwiatkowska, radca prawny, partner w Kancelarii Prawnej Chałas i Wspólnicy, Oddział w Krakowie

Przewidziane w art. 264 k.p. terminy do wniesienia przez pracownika odwołania od wypowiedzenia lub rozwiązania umowy o pracę mogą być przywrócone przez sąd pracy, jeżeli pracownik nie wniósł odwołania bez swojej winy (art. 265 k.p.). Jednak czasowa rezygnacja ze złożenia odwołania do sądu, ze względu na fakt prowadzenia z pracodawcą polubownych negocjacji w celu wyeliminowania sporu, może prowadzić do bezpowrotnej utraty terminu do złożenia odwołania.

Prowadzenie rozmów z pracodawcą samo w sobie nie powinno być przesłanką do zaniechania przez pracownika złożenia odwołania od wypowiedzenia umowy o pracę, nawet jeśli firma uzależnia od tego negocjacje w sprawie np. zmiany warunków rozwiązania umowy. Prawidłowe oświadczenie woli pracodawcy o rozwiązaniu umowy zawiera pouczenie o prawie i czasie na odwołanie się pracownika do sądu. W razie uchybienia tego terminu pracownik nie będzie mógł skutecznie powołać się na prowadzone negocjacje jako usprawiedliwioną przyczynę wniosku o jego przywrócenie.

W wyroku z 3 kwietnia 2001 r. (I PKN 347/00) Sąd Najwyższy uznał, że podjęcie z pracodawcą pertraktacji co do sposobu rozwiązania stosunku pracy już po otrzymaniu pisma go rozwiązującego nie uzasadnia przywrócenia wspomnianego terminu. Pertraktacje, jak sama nazwa wskazuje, muszą być akceptowane przez obie strony. Gdyby stwarzały realną możliwość polubownego załatwienia sporu, nie istniałyby przeszkody, by strony zawarły ugodę w toku postępowania. Zatem przystąpienie pracownika do polubownych rozmów z pracodawcą przed wniesieniem odwołania nie może być oceniane jako czynnik usprawiedliwiający przekroczenie terminu, zwłaszcza gdy uwzględniając pouczenie zawarte w oświadczeniu pracodawcy, można przyjąć, że nie składając odwołania, pracownik uchybia miernikowi staranności, jakiego należałoby oczekiwać od osoby należycie dbającej o swoje interesy.

not. LG

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.