Spory zbiorowe ugaszą nowi mediatorzy
Resort pracy chce zmienić zasady przyjmowania i szkolenia rozjemców, którzy będą godzić strony konfliktów w firmach
- Zaproponujmy wypracowanie efektywnych sposobów kontroli legalności sporów zbiorowych oraz zmiany dotyczące prowadzenia listy mediatorów przy ministrze pracy i polityki społecznej - zapowiada Jacek Męcina, sekretarz stanu, wiceminister pracy.
Ma to przyczynić się do częstszego wykorzystania mediacji w sporach dotyczących pracy. Obecnie z powodu nieracjonalnych procedur wyłaniania takich osób oraz z obawy przed zbytnimi kosztami, nie są one często stosowane.
- Ważnym krokiem będzie również aktualizacja samej listy rozjemców - dodaje wiceminister pracy.
Grupa działa
Potrzebę zmian w funkcjonowaniu mediatorów dostrzegają partnerzy społeczni. W Komisji Trójstronnej z inicjatywy NSZZ "Solidarność" została powołana grupa robocza ds. ustalenia nowych zasad uzgadniania wpisu mediatorów na listę MPiPS. Ponadto partnerzy społeczni mają pracować nad określeniem sposobu wyboru kandydatów na mediatorów oraz ustalić niezbędne kryteria, które powinni oni spełniać. Zdaniem partnerów społecznych potrzebne są przepisy, które uregulują tryb tworzenia listy mediatorów.
- Teraz wpis na nią jest dożywotni. Osoby, które na nią trafiły, nie są wykreślane, nawet gdy kilkakrotnie odmówią podjęcia mediacji lub, gdy utracą rekomendację organizacji, która ich zgłosiła - podkreśla Katarzyna Zimmer-Drabczyk, kierownik biura eksperckiego NSZZ "Solidarność".
Jej zdaniem problemem jest też wielomiesięczne blokowanie kandydatur na mediatora.
Zgodnie z obecną procedurą propozycje osób do wpisu na listę są przesyłane do partnerów społecznych z prośbą o wyrażenie opinii. W momencie pozytywnej rekomendacji wszystkich organizacji reprezentatywnych zasiadających w Komisji Trójstronnej kandydat jest wpisywany na listę. Jeżeli jednak choć jedna z nich nie wyrazi zgody, kandydat na nią nie trafi.
- Doprowadza to często do patowych sytuacji, bo ciężko jest uzyskać zgodę i jednomyślność wszystkich partnerów. Zdarzają się przypadki wzajemnego utrącania kandydatów - tłumaczy Paweł Śmigielski, ekspert OPZZ i mediator.
Podkreśla, że ze względu na brak wyznaczenia terminów na wyrażenie opinii o kandydacie standardem są półroczne i dłuższe okresy wyczekiwania na nią. Na dodatek organizacja nie musi uzasadniać powodów, z jakich negatywnie zaopiniowana została kandydatura na mediatora.
- Listę ministra należy zaktualizować, bo figurują na niej osoby, które nie prowadzą już takiej działalności, a niektóre nawet już nie żyją - dodaje ekspert OPZZ.
Co się zmieni
W efekcie prac grupy roboczej przedstawiono wstępne propozycje zmian w zakresie ustalania listy mediatorów. Jedna z nich zakłada, że po wpłynięciu do resortowego departamentu dialogu i partnerstwa (DDP) kandydatury na rozjemcę, będzie ona przesłana do partnerów społecznych z prośbą o przekazanie opinii we wskazanym terminie (np. 30 dni).
Te będą musiały być odesłane do ministerstwa wraz z uzasadnieniem. Partnerzy społeczni chcą, by negatywna ocena nie blokowała możliwości wpisania na listę mediatorów. Ostateczną decyzję miałby podjąć minister pracy, który dba przecież o to, by znalazły się na niej kompetentne osoby.
Zaproponowano także, aby organizacje partnerów społecznych dokonały wstępnej aktualizacji zgłoszonych przez siebie mediatorów, zaś DDP dokona przeglądu rozjemców zgłoszonych przez wojewodów. Kolejnym etapem miałoby być wspólne ustalenie aktualnej listy mediatorów.
Jak płacić rozjemcom
Obecnie w przypadku fiaska rokowań w sporze zbiorowym - na wniosek jednej ze stron - do postępowania mediacyjnego może być wskazany mediator z listy resortu pracy. Nie jest to jedyna możliwość. Strony sporu mogą bowiem same wybrać osobę - bez pośrednictwa ministra - która będzie pełniła taką funkcję. Podstawowym warunkiem jest, aby strony miały zaufanie do niej, a ona sama była bezstronna i neutralna w swoich działaniach. Niestety coraz częściej stron konfliktu nie stać na wynajęcie mediatora spoza listy.
- Mieliśmy taki problem. Mediator, do którego o pomoc zwróciły się strony sporu, zażyczył sobie za mediacje ok. 100 tys. złotych. Taka kwota przekraczała możliwości związku i pracodawcy - informowała przedstawicielka NSZZ "Solidarność" z Regionu Śląsko-Dąbrowskiego w czasie ostatniego październikowego Forum Prawników Związkowych.
Stawki za pracę mediatora uregulowane są w rozporządzeniu ministra gospodarki i pracy z 8 grudnia 2004 r. w sprawie warunków wynagradzania mediatorów z listy ustalonej przez ministra właściwego do spraw pracy (Dz.U z 2004 r. nr 269, poz. 2673). Nie odpowiadają one jednak oczekiwaniom rynku. Owszem, mediator może ustalić ze stronami inne kwoty, jednak najczęściej niechętnie godzą się one na ich zmianę. A rozporządzenie określające wynagrodzenie mediatora nie było zmieniane od 8 lat i nie uwzględnia inflacji oraz innych czynników mających wpływ na wartość tej usługi.
- Oficjalne stawki, to płaca minimalna. Ich wysokość może odpowiadać osobom, które mediują w ramach innych obowiązków zawodowych, gdy oprócz wynagrodzenia mediatora otrzymują pensje z tytułu innej pracy zawodowej - uważa Witold Polkowski, ekspert Pracodawców RP, mediator zawodowy.
Podkreśla on, że generalnie stawki rozjemcy, który zawodowo i profesjonalnie zajmuje się rozwiązywaniem sporów, niedopuszczaniem do nich itp., powinny być zbliżone do stawek pobieranych przez kancelarie prawne. Adwokat, czy radca z renomowanej kancelarii otrzymuje za godzinę pracy kilkaset złotych. Tak samo powinno być z mediatorami.
Bardzo często mediacje trwają całymi miesiącami, więc ostateczna kwota za takie usługi może wydawać się wysoka.
- Jak pokazuje praktyka, strony rzadko korzystają z możliwości swobodnego wyboru mediatora. Jednocześnie w wielu przypadkach - mimo że decyzja ministra o desygnowaniu mediatora ma walor ostateczny - jedna ze stron taką decyzję kwestionuje - mówi minister Jacek Męcina.
Potwierdzają to eksperci.
- Zdarzył się przypadek, gdy związek zakwestionował moją osobę, jako mediatora po wyznaczeniu mnie przez ministra. By go nie zaogniać, ustąpiłem - uważa Witold Polkowski.
Jego zdaniem w takiej sytuacji słowo szefa resortu pracy powinno być jednak ostateczne.
@RY1@i02/2012/206/i02.2012.206.18300060f.802.jpg@RY2@
Mediatorzy w sporach zbiorowych
Tomasz Zalewski
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu