Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Czy nauczyciel może dorabiać poza szkołą

30 czerwca 2018

Wykonujący ten zawód nie są objęci zakazem konkurencji i dlatego mogą pracować na kilku etatach. Nie muszą nawet pytać o zgodę przełożonych

Prawo oświatowe nie zawiera przepisów, które bezpośrednio ograniczałyby wykonywanie pracy przez nauczycieli w kilku szkołach lub przedszkolach. Zanim jednak osoba zatrudniona w takich placówkach zdecyduje się na dodatkowe zajęcie, powinna skonsultować się z pracodawcą. Inaczej może mieć trudności w pogodzeniu pracy na kilku etatach. Zasadą jest, że nauczyciele w samorządowych szkołach muszą w ciągu tygodnia zrealizować 18 godzin zajęć lekcyjnych. Bywają jednak osoby, których pensum sięga 35 godzin. Wtedy możliwość dorabiania jest niewielka, jeśli dyrektor nie przychyli się do opracowania korzystnej dla nauczyciela siatki godzin.

Do 40 godzin tygodniowo

Czas pracy nauczyciela zatrudnionego w pełnym wymiarze zajęć nie może przekraczać 40 godzin tygodniowo. Wskazuje na to art. 42 ust. 1 Karty nauczyciela. A to oznacza, że może on być nawet ograniczony do dydaktycznego pensum. Obowiązkiem nauczyciela jest też zrealizowanie w ciągu tygodnia dodatkowych zajęć wyrównawczych w ramach tzw. godzin karcianych. W podstawówkach i gimnazjach są to dwie godziny, a w szkołach ponadgimnazjalnych godzina. [Przykład 1]

Jest też możliwość dorobienia bezpośrednio u podstawowego pracodawcy - służą do tego godziny ponadwymiarowe. Każdy z nauczycieli może je otrzymać dodatkowo, ale nie więcej niż wynosi połowa pensum. Jeśli nauczyciel na pełnym etacie ma 18 godzin zajęć tygodniowo, to może je zwiększyć o dziewięć godzin ponadwymiarowych. Prawa do takich godzin nie mają nauczyciele, którzy przed rozpoczęciem roku szkolnego dobrowolnie zgodzą się na wyższe pensum. Dotyczy to m.in. nauczycieli szkół podstawowych i gimnazjalnych. Ich pensum może wynieść od 19 do 27 godzin tygodniowo. Nauczycieli praktycznych zawodu - od 22 do 26 godzin.

Ograniczoną możliwość dorabiania mają nauczyciele specjaliści. Zaliczają się do nich logopedzi, pedagodzy, psychologowie czy doradcy zawodowi. Dla nich o liczbie przepracowanych godzin z uczniami decyduje samorząd. Na podstawie uchwały m.in. rady gminy określana jest wysokość pensum tego rodzaju specjalistów. W niektórych z tych uchwał nauczyciel musi przepracować tygodniowo 35 godzin. A tak duża liczba zajęć znacznie ogranicza możliwość podjęcia dodatkowego zatrudnienia w innej placówce.

Potwierdzają to orzeczenia Naczelnego Sądu Administracyjnego i Sądu Najwyższego. Ten ostatni uznał, że rada gminy, a nie przepisy Karty nauczyciela mają decydować o liczbie zajęć m.in. dla pedagogów szkolnych, psychologów i logopedów. Takie osoby, w zależności od decyzji samorządów, mogą pracować nawet do 40 godzin tygodniowo. Nauczyciele specjaliści nie mogą więc protestować, że w tym roku mają więcej zajęć niż w poprzednich latach. Samorządy najczęściej powołują się na uchwałę w powiększonym składzie siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 21 marca 2012 r. (sygn. akt III PZP 2112).

Z uwagi na rozbieżności orzecznictwa w tym zakresie, Sąd Najwyższy uznał, że trzeba rozstrzygnąć, czy tygodniowy obowiązkowy wymiar godzin dydaktycznych, opiekuńczych i wychowawczych nauczycieli pedagogów, psychologów, logopedów i doradców zawodowych mogą swobodnie określać gminy, czy też trzeba stosować się do sztywnej liczby godzin wskazanej w Karcie nauczyciela. [Przykład 2]

Obniżyć, aby podwyższyć

O ile pedagodzy i logopedzi mogą mieć nawet do 40 godzin zajęć tygodniowo z uczniami, to nauczyciele, którzy jednocześnie pełnią funkcje dyrektorów i ich zastępców, mogą tych lekcji mieć znacznie mniej. W ich przypadku samorząd obniża pensum, np. z 18 do 3 godzin tygodniowo. Dzieje się tak, aby dyrektor miał więcej czasu na zajęcie się organizacją pracy w placówce. Wtedy nauczyciel i jednocześnie dyrektor otrzymuje taką samą pensję, jaka jest przewidziana dla jego stopnia awansu zawodowego (mimo że ma mniej lekcji), a poza tym może liczyć na dodatek funkcyjny. Jeśli szef placówki ustali na przykład, że poza trzema godzinami wynikającymi z pensum zrealizuje jeszcze siedem godzin ponadwymiarowych, może w ten sposób dorobić. Gmina zapłaci mu wtedy ekstra za te godziny ponadwymiarowe.

Również radni mogą obniżyć pensum nauczycielowi, który jest np. zaangażowany w rozbudowę sieci informatycznej szkoły. Zatrudniona w ten sposób osoba ma możliwość dorabiania w innej placówce, a w wolnym czasie realizowania zadań zleconych przez organ prowadzący.

W kilku miejscach

Nauczyciel może pracować w kilku miejscach i - co ciekawe - pieniądze na wynagrodzenia mogą pochodzić od jednego organu prowadzącego te placówki. Gminy dopuszczają możliwość pracy w kilku podległych im szkołach. Tym bardziej jeśli są one małe, a nauczyciel nie może mieć zapewnionego pełnego pensum w jednej z nich.

Są też samorządy, które mają inną politykę zarządzania szkołami - zalecają dyrektorom, aby nie zatrudniali nauczycieli na część etatu, jeśli już w innych szkołach pracują na pełnym. Dyrektorzy powierzają wtedy dodatkowe zajęcia pracującym u nich nauczycielom i nie przyjmują nowych. Takie ograniczenie w zatrudnieniu na część etatów wyniknęło z wprowadzenia w 2009 r. obowiązku wyrównywania ich pensji. Samorządy są rozliczane z obowiązku zapewnienia nauczycielom średnich płac przy okazji kompleksowej kontroli przeprowadzanej przez regionalne izby obrachunkowe (RIO).

Sprawdzany jest wtedy sposób wyliczenia średnich płac i wypłacania ewentualnego dodatku uzupełniającego. Każda gmina musi się spodziewać kontroli pensji co cztery lata. W przypadku stwierdzenia nieprawidłowości RIO powiadomi wojewodę o niewykonywaniu zadania przez gminę. Dlatego gminy starają się tak zarządzać szkołami, aby nie tworzyć cząstkowych etatów, które prowadzą do zaniżania średnich płac i tym samym przyczyniają się do zwiększenia wydatków na płace.

Jeśli nauczyciel zatrudniony w samorządowej szkole dysponuje czasem, a nie ma możliwości pracować w innych placówkach, które zatrudniają na podstawie Karty, może poszukać dodatkowego zajęcia w prywatnej szkole. Nie musi nawet pytać o zgodę dyrektora macierzystej placówki. W niepublicznych szkołach nie ma zastosowania Karta nauczyciela i można zawrzeć z jej dyrektorem np. umowę-zlecenie lub umowę o dzieło. Nauczyciela nie obowiązuje zakaz konkurencji, ani też konieczność uzyskiwania zgody na dodatkową pracę, jak jest w przypadku urzędników służby cywilnej.

Często, gdy małe szkoły do 70 uczniów są przekazywane przez gminy do prowadzenia stowarzyszeniu rodziców, również nauczyciel przychodzą do pracy na innych, mniej korzystnych niż przewiduje to Karta warunkach. W tego rodzaju placówkach też można podjąć dodatkowe zatrudnienie. Tam nie ma obowiązku zapewniania średnich płac, więc nauczyciele może być zatrudniony nawet na kilka godzin zajęć tygodniowo. Dlatego np. nauczyciel języka angielskiego może wynegocjować, że dwie godziny będzie uczył w prywatnej szkole tygodniowo, bo na tyle pozwala mu czas i organizacja pracy w macierzystej placówce. [Przykład 3]

Godność zawodu

Nauczyciel może w zasadzie dowolnie wybierać dodatkowe zatrudnienie. Np. może zrobić kurs przewodnika i oprowadzać wycieczki - jedynym warunkiem, o jakim musi pamiętać, jest dbanie, aby wykonując dodatkowe zajęcie, zachowywał się godnie. Dlatego może udzielać korepetycji uczniom, ale nie powinny to być te same osoby, które uczęszczają na jego normalne zajęcia.

Dyrektorzy szkół nie sprawdzają, czy ich podwładni mają dodatkowe zatrudnienie, bo nie mają do tego prawa. Jednak jeśli nauczyciel dorabiając, uchybi swojemu zawodowi, grozi mu odpowiedzialność dyscyplinarna, a nawet zwolnienie. Taka sankcja ma zastosowanie wobec osób, które dopuściły się czynu naruszającego godność zawodu lub nie wykonują obowiązków. Do 1 września 2009 r. odpowiedzialnością dyscyplinarną byli objęci nauczyciele mianowani i dyplomowani. Dziś dotyczy każdego nauczyciela. Mają oni obowiązek rzetelnie realizować zadania związane z powierzonymi im stanowiskami i podstawowymi funkcjami szkoły: dydaktyczną, wychowawczą i opiekuńczą. Obowiązkiem nauczyciela jest też kształcenie i wychowywanie młodzieży według zasad określonych w Karcie nauczyciela. Dlatego np. dorabianie nauczyciela wf w klubie nocnym jako ochroniarz może wzbudzić wątpliwości przełożonego.

Ważne

Jeśli nauczyciel dorabiając, uchybi swojemu zawodowi, grozi mu odpowiedzialność dyscyplinarna, a nawet zwolnienie. Od 1 września 2009 r. taka sankcja ma zastosowanie wobec każdego nauczyciela

PRZYKŁADY

1 Dorabianie we własnej szkole według zaszeregowania

Przyznawanie godzin ponadwymiarowych nauczycielom kontraktowym jest naliczane według ich wynagrodzenia zasadniczego i ich średnich płac. Nie mogą się oni domagać takich samych pieniędzy, jakie otrzymywał nauczyciel, który zachorował. Dyrektor może im za dodatkowe obciążenie i pomoc w organizacji pracy szkoły przyznać wyższe dodatki motywacyjne oraz nagrodę. To jednak nie jest obligatoryjne. Za dodatkową pracę każdy nauczyciel zatrudniony w szkole samorządowej otrzymuje wyższe wynagrodzenie w przeliczeniu na przysługujące mu wynagrodzenie zasadnicze i średnią płacę. Średnia płaca stażysty wynosi 2,7 tys. zł, a dyplomowanego 5 tys. zł. Dlatego najwięcej za godziny ponadwymiarowe będzie otrzymywał dyplomowany, a najmniej stażysta. W przypadku kontraktowych, którzy przejęli zajęcia po chorym nauczycielu, średnia płaca wynosi ponad 3 tys. zł.

2 Więcej zajęć ogranicza możliwość dorabiania poza własną szkołą

Mogą ją zaskarżyć do wojewódzkiego sądu administracyjnego. Szanse na zmianę dotychczasowej linii orzeczniczej są niewielkie. Tym bardziej że m.in. Sąd Najwyższy w uchwale powiększonego składu uznał, że gminy mogą tak postępować. Dlatego też inne sądy, rozpatrując tego rodzaju skargi, będą brały pod uwagę wydane w tych sprawach orzeczenia sądów. Nauczycielom pozostaje tylko przekonywać radnych, że poza 35 godzinami zajęć z uczniami mają oni jeszcze inne obowiązki, jak np. współpraca z poradniami psychologiczno-pedagogicznymi, a także wypełnianie dokumentacji o problemach uczniów. Dlatego tylko odpowiednie argumenty mogą przekonać radnych, że pięć godzin (poza 35 przeznaczonymi na pracę z uczniami) to za mało, aby zrealizować powierzone zadania pedagogów szkolnych. Pedagodzy mogą też zwrócić się do dyrektora szkoły, aby ich argumenty przedstawił na sesji rady gminy.

3 Roczny urlop ogranicza podjęcie dodatkowego zatrudnienia

W czasie przebywania na urlopie dla poratowania zdrowia nauczyciel nie może nawiązać stosunku pracy lub podjąć innej działalności zarobkowej. Urlop taki udzielany jest pedagogowi w celu przeprowadzenia zaleconego przez lekarza leczenia oraz regeneracji sił. Nauczyciel może pomagać uczniom w innej szkole, ale nieodpłatnie. Jeśli więc okaże się, że w tym okresie podjął on inną pracę - nawiązał stosunek pracy lub wykonuje inną działalność zarobkową - dyrektor szkoły ma obowiązek odwołać go z urlopu, określając termin, w którym urlopowany powinien wrócić do pracy. Każda działalność zarobkowa prowadzona przez nauczyciela w trakcie urlopu dla poratowania zdrowia, także w czasie wakacji, jest sprzeczna z jego celem. Podstawą do odwołania nauczyciela z takiego urlopu zdrowotnego jest uzyskiwanie przez niego przychodów z tytułu podjętej działalności. Można zatem przyjąć, iż każda forma działalności, która przynosi zainteresowanemu przychody, jest działalnością zarobkową. Z definicji ustawowej wynika, że działalność gospodarcza ma zawsze charakter zarobkowy. Podejmowanie i kontynuowanie jej w trakcie urlopu dla poratowania zdrowia nauczyciela jest zabronione. Dlatego wykluczona jest praca w tym czasie w prywatnej szkole lub nawet w innym zawodzie.

Artur Radwan

artur.radwan@infor.pl

Podstawa prawna

Art. 30 i 30a, 42, 75 - 85 ustawy z 26 stycznia 1982 r. - Karta nauczyciela (t.j. Dz.U. z 2006 r. nr 97, poz. 674 z późn. zm.).

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.