Roszczenie o odszkodowanie w pełnej wysokości może być sprzeczne z zasadami współżycia społecznego
Sąd Najwyższy o ciężkim naruszeniu obowiązków
1. Rozwiązanie przez pracownika na podstawie art. 55 par. 11 k.p. umowy o pracę bez wypowiedzenia z powodu ciężkiego naruszenia przez pracodawcę umowy o pracę, polegającego na nieterminowej wypłacie wynagrodzenia przed ustalonym terminem jego zapłaty, jest nieuzasadnione nawet wtedy, gdy z okoliczności sprawy wynika, że pracodawca nie mógłby się wywiązać z tego obowiązku w terminie.
2. Dopuszczalności żądania przez pracownika ograniczenia wysokości odszkodowania należnego pracodawcy na podstawie art. 611 k.p. (lub zaniechania jego dochodzenia) ze względu na sprzeczność dochodzenia tego odszkodowania w pełnej wysokości z zasadami współżycia społecznego nie wyłącza to, że rozważane odszkodowanie przysługuje w zryczałtowanej wysokości i nie zależy od rozmiaru doznanej przez pracodawcę szkody.
Pracownica była zatrudniona na podstawie umowy o pracę na czas nieokreślony. Pracodawca był zobowiązany do wypłaty wynagrodzenia do ostatniego dnia miesiąca. 29 września 2008 r. na jej rachunek bankowy wpłynęło 850 zł tytułem wynagrodzenia za wrzesień 2008 r., przy czym średnie wynagrodzenie z ostatnich trzech miesięcy wyliczone jak ekwiwalent za urlop wypoczynkowy wynosiło 3972,17 zł. 30 września 2008 r. o godzinie 12.00 pracownica złożyła pracodawcy oświadczenie o rozwiązaniu umowy o pracę w trybie art. 55 par. 11 k.p. w związku z brakiem wypłaty należnego wynagrodzenia za pracę oraz niepoinformowaniem jej o tym na piśmie z odpowiednim wyprzedzeniem. W świadectwie pracy, które pracownica otrzymała 6 października 2008 r., wskazano, że jej stosunek pracy ustał w wyniku rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia na podstawie art. 55 par. 11 k.p. Następnego dnia, 7 października 2008 r., na jej konto wpłynęła reszta wynagrodzenia należnego za wrzesień 2008 r. W tych okolicznościach pracownica wystąpiła z powództwem przeciwko pracodawcy, domagając się odszkodowania w wysokości 11 916,51 zł z tytułu rozwiązania umowy o pracę w trybie art. 55 par. 11 k.p., wskazując, że pozwany pracodawca dopuścił się ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków, nie wypłacając jej w terminie wynagrodzenia. Pracodawca wniósł o oddalenie powództwa w całości, a w powództwie wzajemnym zażądał zasądzenia od pozwanej takiej samej kwoty (11 916,51 zł) wraz z odsetkami ustawowymi od 1 października 2008 r. tytułem odszkodowania za nieuzasadnione rozwiązanie umowy o pracę w trybie art. 55 par. 11 k.p. oraz zasądzenia od niej na rzecz powoda wzajemnego kosztów sądowych, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Postanowieniem sądu rejonowego sprawa ta, stanowiąca przedmiot niniejszego postępowania, została wyłączona do odrębnego rozpoznania i rozstrzygnięcia. Pracownica wniosła o oddalenie powództwa.
Sąd rejonowy uznał, że w zarysowanych wyżej okolicznościach nie ma podstaw do uznania, że pracodawca dopuścił się ciężkiego naruszenia obowiązków, które uzasadniałoby rozwiązanie przez pracownicę umowy o pracę w trybie art. 55 par. 11 k.p. Skoro bowiem pracodawca zobowiązany był do wypłaty wynagrodzenia do ostatniego dnia miesiąca, to oznacza to, iż miał na to czas do godziny 24.00 30 września 2008 r. Pozwana pracownica rozwiązała natomiast umowę - tak jak wskazano - 30 września 2008 r. o godz. 12.00, czyli przed upływem tego terminu. Biorąc pod uwagę, iż umowa została rozwiązana przed upływem terminu - rozwiązanie to uznać należy za nieuzasadnione. Sąd rejonowy uznał też, iż nieuzasadnione rozwiązanie przez pracownika umowy o pracę bez wypowiedzenia uprawnia pracodawcę do żądania odszkodowania bez względu na to, czy poniósł szkodę czy też nie. Konkludując, sąd I instancji zasądził od pozwanej na rzecz powoda odszkodowanie wysokości 11 916,51 zł, to jest wysokości wynagrodzenia za okres wypowiedzenia (wynoszący w tym przypadku 3 miesiące).
Sąd okręgowy, rozpatrując apelację pozwanej, podzielił ustalenia faktyczne dokonane przez sąd I instancji. Podkreślił, iż art. 55 par. 11 k.p. używa czasu przeszłego - "gdy pracodawca dopuścił się ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków wobec pracownika", co oznacza, że owo naruszenie musi być dokonane, a nie dopiero spodziewane. Biorąc zatem pod uwagę, iż w momencie składania oświadczenia woli o rozwiązaniu umowy o pracę nie doszło jeszcze do naruszenia podstawowego obowiązku pracodawcy - rozwiązanie należało uznać za nieuzasadnione. Sąd okręgowy oddalił apelację. Pozwana zaskarżyła powyższy wyrok skargą kasacyjną.
W wyroku z 15 września 2011 r. (II PK 69/11) Sąd Najwyższy zgodził się z rozważaniami sądu II instancji i podkreślił, iż aby rozwiązanie umowy przez pracownika było uzasadnione, musi dojść do naruszenia przez pracodawcę jego podstawowych obowiązków. Naruszenie to musi być dokonane. Dopiero niewykonanie obowiązku usprawiedliwia zastosowanie przez pracownika środków sankcjonujących.
Sąd Najwyższy uznał jednak skargę kasacyjną za uzasadnioną z uwagi na zarzut naruszenia art. 612 k.p. (wysokość odszkodowania przysługującego pracodawcy w przypadku nieuzasadnionego rozwiązania umowy o pracę przez pracownika bez wypowiedzenia w trybie art. 55 par. 11 k.p.) w związku z art. 8 k.p. (nadużycie prawa podmiotowego) przez nieprawidłowe zastosowanie pierwszego i niezastosowanie drugiego ze wskazanych przepisów i zasądzenie od pozwanej na rzecz powoda odszkodowania w pełnej wysokości. Jak podkreślił Sąd Najwyższy skarżąca nie kwestionowała prawa pracodawcy do odszkodowania w ogóle, ale uczynienie przez niego użytku z prawa do dochodzenia odszkodowania w pełnej wysokości. Za istotne uznał Sąd Najwyższy rozważenie, czy pracodawca mając formalnie prawo do żądania odszkodowania, nie nadużył tego prawa domagając się odszkodowania w pełnej wysokości. Podkreślono, iż badaniu przez sąd i ocenie powinien podlegać stan rzeczy istniejący w chwili żądania zapłaty odszkodowania (a nie na moment składania przez pozwaną oświadczenia woli o rozwiązaniu umowy bez wypowiedzenia). Dokonanie takiej oceny wymagało wzięcia pod uwagę okoliczności, że powód żądał odszkodowania w pełnej wysokości w sytuacji gdy było wiadome, że ostatecznie swojego obowiązku (terminowej wypłaty wynagrodzenia) nie wykonał. Konkludując Sąd Najwyższy podkreślił, iż "to, że pracodawca może żądać odszkodowania nawet wtedy, gdy szkody nie doznał, nie przeszkadza bowiem uznaniu, że żądanie zapłaty odszkodowania w pełnej wysokości może być przy uwzględnieniu całokształtu okoliczności sprawy, uznane za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego".
z 15 września 2011 r., II PK 69/11
KOMENTARZ EKSPERTA
@RY1@i02/2012/077/i02.2012.077.217000400.802.jpg@RY2@
Wojciech Ostaszewski, asystent sędziego w Izbie Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego
Artykuł 612 k.p. od czasu dodania go do kodeksu pracy w 1996 r. przeszedł fundamentalną zmianę. Pierwotnie (do 29 listopada 2002 r.) odszkodowanie, o którym mowa w art. 611 k.p. przysługiwało w wysokości wyrządzonej szkody - nie mogąc jednak przewyższać wynagrodzenia pracownika za okres wypowiedzenia. Takie uregulowanie skutkowało koniecznością badania szkody w przypadku nieuzasadnionego rozwiązania przez pracownika umowy o pracę bez wypowiedzenia na podstawie art. 55 par. 11 k.p.; było to zatem świadczenie majątkowe o charakterze kompensacyjnym, którego powstanie (prawo do niego) zależne było nie tylko od wadliwego zachowania pracownika, ale także od wystąpienia szkody w następstwie owego działania. Obecnie po zmianie dokonanej w 2002 roku (przysługuje w wysokości wynagrodzenia pracownika za okres wypowiedzenia, a w przypadku rozwiązania umowy o pracę zawartej na czas określony lub na czas wykonania określonej pracy - w wysokości wynagrodzenia za okres 2 tygodni) prawo do niego oderwane zostało zarówno od wystąpienia szkody, jak i jej rozmiarów (por. wyrok Sądu Najwyższego z 29 kwietnia 2005 r., III PK 2/05, OSNP 2005 nr 23, poz. 372) upodabniając się w ten sposób do przeważającej części "odszkodowań" ryczałtowych uregulowanych w kodeksie pracy, w przypadku których zarówno samo wystąpienie szkody, jak i jej rozmiar nie mają wpływu na prawo do danego świadczenia i jego wysokość.
Biorąc powyższe pod uwagę, należy dojść do wniosku, iż świadczenie to ma charakter swoistej kary za bezprawność. Nie odnosząc się jednak w tym miejscu szerzej do zarysowanej zmiany brzmienia tego przepisu czy też charakteru tego świadczenia, podkreślić należy, iż wyrok powyższy zasługuje na pełną aprobatę. Analizując stan faktyczny przedmiotowej sprawy, można dojść do wniosku, iż pracodawca występując z żądaniem zapłaty odszkodowania z tytułu nieuzasadnionego rozwiązania przez pracownika umowy o pracę bez wypowiedzenia był świadom tego, iż nie dopełnił w terminie ciążących na nim obowiązków, skorzystał jednak z tego, iż pracownik przedwcześnie złożył oświadczenie woli o rozwiązaniu umowy, opierając się na przeświadczeniu, że pracodawca nie wypełni w terminie wskazanego obowiązku. Innymi słowy, zarówno sąd I, jak i II instancji rozstrzygnęły przedmiotową sprawę na niekorzyść pracownika z powodu jego błędu - to jest złożenia omawianego oświadczenia woli przedwcześnie. Bezsprzeczne bowiem było to, że pracodawca swojego obowiązku w terminie nie wypełnił. W tym miejscu przypomnieć trzeba, iż zgodnie z utartą linią Sądu Najwyższego pracodawca, który nie wypłaca pracownikowi w terminie całego należnego wynagrodzenia, narusza swój podstawowy obowiązek z winy umyślnej, nawet jeśli niepozyskanie środków finansowych na ten cel było przezeń niezawinione (por. wyroki Sądu Najwyższego z 4 kwietnia 2000 r., I PKN 516/99, OSNAPiUS 2001 nr 16, poz. 516; z 8 sierpnia 2006 r., I PK 54/06, OSNP 2007 nr 15-16, poz. 219 czy z 20 listopada 2008 r., III UK 57/08, LEX nr 1102538). Biorąc zatem powyższe pod uwagę zachowanie pracodawcy żądającego odszkodowania w pełnym zakresie przewidzianym w art. 612 par. 1 k.p. budzi wątpliwości w zakresie zgodności z zasadami współżycia społecznego.
Jak dowodzi analiza judykatury Sądu Najwyższego każdorazowo ocena zgodności zachowania pracodawcy (lub pracownika) z zasadami współżycia społecznego zależy od konkretnych okoliczności każdej sprawy (por. m.in. uchwałę SN z 17 stycznia 1974 r., III PZP 34/73, OSN 1975 Nr 1, poz. 23 czy wyrok SN z 22 lipca 2009 r., I PK 48/09, LEX nr 529757). Nie ulega jednak kwestii, iż omawiany wyrok z 15 września 2011 r. wymusza zmianę praktyki w zakresie orzekania o odszkodowaniu przysługującym pracodawcy od pracownika w przypadku nieuzasadnionego rozwiązania umowy o pracę przez pracownika bez wypowiedzenia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu