Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo pracy

Czesne zapłacone przez firmę podwładny zwróci w całości na żądanie pracodawcy

5 kwietnia 2012
Ten tekst przeczytasz w 20 minut

Odejście z pracy przed ukończeniem studiów sfinansowanych przez przełożonego może pracownika drogo kosztować. Szczególnie gdy zobowiązał się do ich odpracowania

Pracownik za zgodą pracodawcy podjął od października ubiegłego roku studia podyplomowe. Strony podpisały umowę szkoleniową, w której pracodawca zobowiązał się do sfinansowania studiów, a pracownik do pozostawania w zatrudnieniu w wymiarze 2 lat. Teraz, czyli jeszcze przed ukończeniem nauki, zatrudniony wypowiedział umowę o pracę, gdyż ze względów rodzinnych (zmiana miejsca pracy żony) musi przeprowadzić się do innego miasta. Oprócz dofinansowania czesnego pracodawca zwalniał też pracownika z pracy co drugi piątek, aby mógł on uczestniczyć w zajęciach. W jakiej wysokości może on teraz żądać zwrotu poniesionych przez siebie kosztów?

Pracodawca zawierając z pracownikiem umowę szkoleniową, zobowiązał się do dwóch rodzajów świadczeń na jego rzecz. Po pierwsze, do zwalniania go z pracy, aby mógł on uczestniczyć w zajęciach obowiązkowych prowadzonych przez uczelnię. Po drugie, do pokrycia kosztów nauki. Każde z tych świadczeń trzeba rozpatrywać oddzielnie.

Tylko za dodatkowe

Z tytułu udzielenia pracownikowi płatnych zwolnień od pracy pracodawcy nie przysługują wobec niego żadne roszczenia. Zgodnie bowiem z art. 1035 k.p. od pracownika podnoszącego kwalifikacje zawodowe na zasadach określonych w kodeksie pracy pracodawca ma prawo żądać zwrotu tylko kosztów poniesionych na tzw. świadczenia dodatkowe.

Zwolnienie na udział w zajęciach jest natomiast jednym z dwóch, obok urlopu szkoleniowego, świadczeniem obligatoryjnym, które pracodawca wyrażający zgodę na podnoszenie kwalifikacji zawodowych przez pracownika musi mu przyznać. I to przesądza o tym, że nie może żądać od niego np. zwrotu wypłaconego mu za ten czas wynagrodzenia. Takiej możliwości kodeks pracy po prostu nie przewiduje. A umowa szkoleniowa nie może zawierać postanowień mniej korzystnych dla pracownika niż jego przepisy.

Dodatkowe świadczenia, które w razie wcześniejszego odejścia pracownika z pracy mogą być przedmiotem jego rozliczeń z pracodawcą, to przykładowo sfinansowanie czesnego, podręczników, kosztów przejazdu czy zakwaterowania.

Kiedy rozliczenie

Przepisy kodeksu pracy dopuszczają więc możliwość żądania przez pracodawcę kosztów poniesionych na opłacenie nauki pracownika. Do takiego zwrotu podwładny jest zobowiązany gdy:

wbez uzasadnionych przyczyn nie podejmie podnoszenia kwalifikacji zawodowych albo przerwie podnoszenie tych kwalifikacji,

wpracodawca rozwiąże z nim stosunek pracy bez wypowiedzenia z jego winy, w trakcie podnoszenia kwalifikacji zawodowych lub po jego ukończeniu, w terminie określonym w umowie szkoleniowej, nie dłuższym niż 3 lata,

ww trakcie podnoszenia kwalifikacji zawodowych lub w okresie odpracowywania szkolenia rozwiąże stosunek pracy za wypowiedzeniem, z wyjątkiem wypowiedzenia umowy o pracę z powodu mobbingu,

ww trakcie podnoszenia kwalifikacji zawodowych lub w okresie odpracowywania szkolenia rozwiąże stosunek pracy bez wypowiedzenia z winy pracodawcy (na podstawie art. 55 k.p.) lub z powodu mobbingu ( art. 943 k.p.), mimo braku przyczyn określonych w tych przepisach.

Podany wyżej katalog sytuacji, w których pracodawca może żądać zwrotu nakładów na naukę pracownika, jest katalogiem zamkniętym, co oznacza, że w żadnym innym przypadku pracownik nie będzie miał takiego obowiązku.

Bez taryfy ulgowej

W opisywanej sytuacji pracownik wypowiedział umowę o pracę z powodu wyjazdu do innego miasta, czego przyczyną była zmiana miejsca zatrudnienia jego żony. Niestety nie jest to okoliczność wyłączająca z mocy prawa obowiązek zwrotu pracodawcy poniesionych nakładów na jego naukę. Jedyną przyczyną wypowiedzenia, która zwalnia pracownika z obowiązku zwrotu takich kosztów, jest mobbing. Przeprowadzka do innego miasta już takiego zwolnienia nie zapewnia. Choć dopiero od niedawna.

Uchylone 10 kwietnia 2010 r. rozporządzenie ministra edukacji narodowej i ministra pracy i polityki socjalnej z 12 października 1993 r. w sprawie zasad i warunków odnoszenia kwalifikacji zawodowych i wykształcenia ogólnego dorosłych (Dz.U. nr 103, poz. 472 z późn. zm). takie wyłączenie jeszcze bowiem przewidywało. Zresztą nie tylko takie. Rozporządzenie to wymieniało bowiem i inne sytuacje, w których odejście z pracy uczącego się pracownika było niejako usprawiedliwione, bo wymuszone okolicznościami od niego niezależnymi. Oprócz wspomnianej przeprowadzki do innej miejscowości z powodu zmiany miejsca pracy małżonka było to jeszcze m.in. zawarcie związku małżeńskiego z osobą z innej miejscowości, brak możliwości dalszego zatrudniania pracownika ze względu na inwalidztwo lub utratę zdolności do wykonywania dotychczasowej pracy. Obecne przepisy regulujące zasady podnoszenia kwalifikacji zawodowych przez pracownika, czyli art. 1031 - 1036 k.p., takich wyłączeń już nie przewidują.

Nie ma oczywiście przeszkód, aby znalazły się one w umowie szkoleniowej zawieranej między pracownikiem a pracodawcą. Zmniejszenie ryzyka zwrotu kosztów uznać trzeba bowiem za rozwiązanie niewątpliwie korzystne dla pracownika.

Ile trzeba oddać

Pracownik nie musi jednak zwracać pełnych kosztów poniesionych przez pracodawcę. Zgodnie z kodeksem pracy oddaje je w wysokości proporcjonalnej do okresu zatrudnienia po ukończeniu podnoszenia kwalifikacji zawodowych lub okresu zatrudnienia w czasie ich podnoszenia. Co to oznacza w praktyce? Odpowiedź na to pytanie nie jest łatwa, gdyż nawet eksperci nie są zgodni do końca, jak dany przepis należy interpretować. Wydaje się jednak, że wykrystalizował się już pewien pogląd na te kwestie. Każe on osobno rozpatrywać trzy przypadki. Chodzi tu o sytuacje, w których pracownik:

wnie zobowiązał się w umowie do odpracowania podnoszenia kwalifikacji zawodowych i jeszcze w trakcie nauki (przed jej ukończeniem) odchodzi z pracy,

wzobowiązał się do odpracowania nauki, ukończył ją i odchodzi z pracy w okresie tego odpracowywania,

wzobowiązał się od odpracowania nauki, ale przed jej ukończeniem odchodzi z pracy.

Przypadek pierwszy...

W sytuacji gdy pracownik, który nie przyjął na siebie zobowiązania do przepracowania po ukończeniu studiów określonego okresu i odchodzi z pracy przed ich ukończeniem, ustalając proporcje, w jakich powinien on zwrócić pracodawcy poniesione przez niego nakłady, porównać należy dwa okresy: ogólny czas trwania tych studiów oraz okres zatrudnienia w trakcie podnoszenia kwalifikacji zawodowych przez pracownika. Oznacza to, że im dłużej pracownik się szkoli, tym mniejszą część kosztów udzielonych mu świadczeń dodatkowych będzie zobowiązany zwrócić. [przykład 1]

...i drugi...

W sytuacji natomiast gdy pracownik, który ukończył podnoszenie kwalifikacji zawodowych i mimo tego że w umowie szkoleniowej zobowiązał się do przepracowania w firmie określonego czasu, odchodzi z niej wcześniej, należy porównać cały okres przewidziany do odpracowania w umowie szkoleniowej z tym, ile udało się pracownikowi faktycznie odpracować. Oznacza to, że im dłużej pracownik jest zatrudniony po ukończeniu nauki, tym mniejszą kwotę zobowiązany będzie zwrócić. [przykład 2]

...oraz trzeci

W sytuacji opisanej w pytaniu pracownik zobowiązany do odpracowania w firmie dwóch lat przed ukończeniem sfinansowanej przez pracodawcę nauki odchodzi z pracy. W tym przypadku wielu ekspertów przyjmuje, że powinien on zwrócić pracodawcy całość poniesionych przez niego kosztów. Tak uważa m.in. Eliza Maniewska z Biura Studiów i Analiz Sądu Najwyższego ("Umowa o podnoszeniu kwalifikacji zawodowych", "Praca i Zabezpieczenie Społeczne" nr 11/2010). Jej zdaniem gdyby przyjąć inaczej to przykładowo pracownik, który przyjął na siebie obowiązek odpracowania przez 3 lata po ukończeniu podnoszenia kwalifikacji zawodowych, a który przerwał przewidziane na 3 lata szkolenia na 1 miesiąc przed jego końcem, byłby zobowiązany do zwrotu kosztów pracodawcy z tytułu świadczeń dodatkowych w wysokości 1/36, zaś pracownik, który ukończył to szkolenie, a rozwiązałby stosunek pracy za wypowiedzeniem po upływie miesiąca od ukończenia szkolenia, byłby zobowiązany do tego zwrotu w zakresie 35/36 tych kosztów.

Przyjmując takie rozumowanie za słuszne, w tym konkretnym przypadku pracodawca mógłby zatem żądać od pracownika zwrotu całości czesnego. Zwróciliśmy się do ministerstwa pracy i polityki społecznej z pytaniem, czy taka interpretacja art. 1035 k.p. jest prawidłowa. Otrzymaną odpowiedź oczywiście opublikujemy.

Przykład 1

Proporcjonalnie do okresu zatrudnienia w trakcie nauki

Pracownik za zgoda pracodawcy rozpoczął trwające 10 miesięcy studia podyplomowe. Pracodawca sfinansował mu czesne i potrzebne podręczniki. Jeśli pracownik ten zwolni się z pracy po 7 miesiącach od podjęcia nauki powinien zwrócić pracodawcy 3/10 poniesionych przez niego kosztów.

Przykład 2

W zależności od czasu faktycznie przepracowanego

Pracownik po ukończeniu studiów podyplomowych zobowiązał się do przepracowania w firmie 2 lat. Zdecydował się jednak wcześniej odejść z firmy i w wyniku złożonego przez niego wypowiedzenia umowa o pracę rozwiązała się po roku od ukończenia przez niego studiów. W takiej sytuacji pracownik musi zwrócić pracodawcy 1/2 poniesionych przez niego kosztów.

WAŻNE

Pracodawca zawiera z pracownikiem podnoszącym kwalifikacje zawodowe umowę określającą wzajemne prawa i obowiązki stron. Nie ma takiego obowiązku, gdy nie zamierza zobowiązać go do pozostawania w zatrudnieniu po ukończeniu podnoszenia kwalifikacji zawodowych

Małgorzata Jankowska

malgorzata.jankowska@infor.pl

Podstawa prawna

Art. 1031 - 1036 ustawy z 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy (t.j. Dz.U. z 1998 r. nr 21, poz. 94 z późn. zm.).

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.