Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo pracy

Jeśli żąda się zbyt wiele, można nie dostać nic w zamian

5 kwietnia 2012
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Pracownikom licznych prywatyzowanych lub komercjalizowanych przedsiębiorstw państwowych przy okazji przekształceń własnościowych udawało się wywalczyć wyjątkowo korzystne gwarancje zatrudnienia lub jaskrawo wysokie odprawy na wypadek wcześniejszego rozstania z pracodawcą. Wynikają one z porozumień zbiorowych, które choć w mniejszej liczbie zawierane są do dziś. Gdy przychodzi czas realizacji zobowiązań wynikających z porozumienia, stanowią one często ogromne obciążenie dla firm. Pracodawcy, którzy w wyniku kryzysu ograniczać chcą koszty, muszą dokonywać zmian chociażby poprzez wypowiadanie warunków pracy. Tymczasem wielu pracowników woli nie korzystać z dobrodziejstwa gwarancji wieloletniego zatrudnienia, tylko odejść z pracy, zadowalając się odprawą w wysokości kilkunastu czy kilkudziesięciu pensji. Pracodawcy chcący postawić odpór żądaniom takich pracowników nie są jednak bezbronni. W sukurs przychodzi im orzecznictwo Sądu Najwyższego pozwalające uznać rażąco wygórowane żądania pracowników za niezgodne z zasadami współżycia społecznego. Niekiedy warto więc zastanowić się nad wszczęciem sporu z pracownikiem, ponieważ pomimo formalnej zgodności z prawem jego żądania sąd może oddalić powództwo o zapłatę nieprzyzwoicie wysokiej odprawy. Nadmienić trzeba, że szanse na wygranie takiego procesu przez pracodawcę będą szczególnie wysokie, jeśli domagający się odprawy pracownik należy do kadry kierowniczej przedsiębiorstwa, tym bardziej gdy stanowisko swoje zajmował już wtedy, gdy porozumienie zbiorowe było negocjowane. Truizmem jest zaś stwierdzenie, że odprawy tej grupy pracowników są najwyższe.

W wyroku z 26 kwietnia 2011 r. II PK 271/10 PiP 2011/180/6 Sąd Najwyższy stwierdził, że zgodnie z art. 8 k.p. nie korzysta z ochrony roszczenie pracownika będącego reprezentantem pracodawcy (kadry zarządzającej), oparte na postanowieniach porozumienia zbiorowego przez niego zawartego. Możliwe jest bowiem przyjęcie, że dochodzenie odszkodowania stoi w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego oraz społeczno-gospodarczym przeznaczeniem prawa. Sąd Najwyższy zwraca uwagę na dwa aspekty. Po pierwsze ugruntowały się już poglądy, że wysokość odszkodowania należnego z umowy społecznej z tytułu rozwiązania stosunku pracy powinna być oceniana przez pryzmat rażącego wygórowania (por. wyrok SN z 3 grudnia 2010 r., I PK 126/10). Postanowienia umowy o pracę dotyczące wynagrodzenia za pracę i innych świadczeń związanych z pracą w zakładach sfery publicznej mogą być natomiast z punktu widzenia zasad współżycia społecznego ocenione jako nieważne w części przekraczającej granice godziwości (art. 58 par. 2 k.c. w związku z art. 13, 18 i 300 k.p.). Wysokość odprawy wynikającej z porozumienia zbiorowego powinna być zatem adekwatna do rozmiarów szkody, jaką pracownik poniósł w wyniku naruszenia przez pracodawcę gwarancji zatrudnienia, a w każdym razie nie może być w stosunku do tej szkody nadmiernie (rażąco) wygórowana. Taka odprawa nie może dla pracownika stanowić źródła nieusprawiedliwionego wzbogacenia (por. wyrok SN z 10 lipca 2007 r., I PK 241/06, OSNP 2008 nr 17 - 18).

Po drugie, szczególny wpływ na negatywną ocenę żądania pracownika może mieć jednak okoliczność, że brał on udział w zawarciu porozumienia zbiorowego. Pracownik jest w takiej sytuacji najpierw jednym z reprezentantów strony pracodawczej porozumienia, a następnie opiera swoje roszczenie o jego postanowienia. Zasadą w zawieraniu porozumień zbiorowych powinna być natomiast niedopuszczalność przyznawania w nich świadczeń o nadzwyczaj korzystnym charakterze kadrze zarządzającej, nawet jeżeli są to osoby o statusie pracowniczym. Tym bardziej zasada ta powinna obejmować osoby z tego kręgu, które uczestniczyły w zawarciu porozumienia zbiorowego. Zgodzić należy się też z wyrażanym przez SN poglądem, że bez znaczenia dla odmowy wypłaty odpraw na podstawie art. 8 k.p. w tego typu sytuacjach pozostaje okoliczność, że porozumienia nie regulują najczęściej wyłączenia pracownika negocjującego je po stronie pracodawcy z jego zakresu podmiotowego.

@RY1@i02/2012/068/i02.2012.068.21700020e.802.jpg@RY2@

Rafał Krawczyk sędzia Sądu Okręgowego w Toruniu

Rafał Krawczyk

sędzia Sądu Okręgowego w Toruniu

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.