Czy broniąc się przed molestowaniem, można stracić pracę
Jestem zastępcą kierownika działu. Kilka dni temu mój bezpośredni przełożony, niby przypadkiem, dotknął mojego biustu, po czym - w obecności innych pracowników - wulgarnie skomentował jego rozmiar. Poczułam się upokorzona. Kiedy zagroziłam, że poinformuję o jego zachowaniu prezesa zarządu, stwierdził, że będzie wówczas wnioskował o moje zwolnienie, i to w trybie dyscyplinarnym, za rzekome pomówienie. A wtedy żadna firma już mnie nie zatrudni. Czy rzeczywiście mogę w opisanej sytuacji stracić pracę?
Definicję "molestowania" zawiera art. 183a par. 5 pkt 2 kodeksu pracy. Jest to niepożądane zachowanie, którego celem lub skutkiem jest naruszenie godności pracownika i stworzenie wobec niego zastraszającej, wrogiej, poniżającej, upokarzającej lub uwłaczającej atmosfery. Ustawodawca wyraźnie zatem odróżnił to pojęcie od "molestowania seksualnego" oznaczającego każde niepożądane zachowanie fizyczne, słowne lub pozawerbalne o charakterze seksualnym lub odnoszące się do płci podwładnego, którego celem lub skutkiem jest naruszenie godności pracownika, a w szczególności stworzenie wobec niego zastraszającej, wrogiej, poniżającej, upokarzającej lub uwłaczającej atmosfery. Molestowanie seksualne jest przejawem dyskryminacji ze względu na płeć, a - w konsekwencji - łamie zasadę równego traktowania w zatrudnieniu.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.