Czy burmistrz jest pracodawcą dla kierownika miejskiego domu kultury
Umowę o pracę z kierownikiem miejskiego domu kultury podpisał burmistrz. On też po kilkunastu miesiącach zwolnił go za picie alkoholu w pracy. Umowa została rozwiązana bez zachowania okresu wypowiedzenia. Pracownik twierdząc, że został przekroczony miesięczny termin na rozwiązanie umowy w tym trybie, wystąpił do sądu o odszkodowanie, pozywając burmistrza. Czy pracownik właściwe określił stronę pozwaną?
Nie. Czynności w stosunku do kierowników jednostek organizacyjnych gminy wykonuje burmistrz, ale nie jest on ich pracodawcą, nie powinien więc zostać pozwany w sprawie o odszkodowanie. Pracodawcą dla kierownika domu kultury jest ta jednostka organizacyjna. Przepisy ustawy o pracownikach samorządowych z 21 listopada 2008 r. w sposób precyzyjny określają podmioty uprawnione do wykonywania czynności z zakresu prawa pracy wobec poszczególnych kategorii pracowników samorządowych. Zasadą jest to, iż czynności z zakresu prawa pracy wobec pracowników zatrudnionych w danej samorządowej jednostce organizacyjnej podejmuje kierownik tej jednostki.
Oznacza to, że wójt (burmistrz, prezydent miasta) podejmuje czynności wobec wszystkich pracowników zatrudnionych w urzędzie gminy, zaś kierownik domu kultury wobec pracowników w nim zatrudnionych (chyba że działałby w strukturze organizacyjnej urzędu gminy). W przypadku kierowników gminnych jednostek organizacyjnych ustawa o pracownikach samorządowych przewiduje regulację szczególną. Nie mogą oni bowiem wykonywać czynności z zakresu prawa pracy wobec siebie. Dlatego zgodnie z art. 7 pkt 1 ustawy o pracownikach samorządowych, wykonywanie czynności za pracodawcę w imieniu tych jednostek powierzono wójtowi (burmistrzowi, prezydentowi miasta). Prawidłowo zatem wójt podpisał oświadczenie woli o rozwiązaniu umowy o pracę z kierownikiem domu kultury. Fakt ten jednak nie przesądził o tym, że burmistrz czy urząd miasta stały się pracodawcą dla tego pracownika.
Sąd Najwyższy konsekwentnie zajmuje stanowisko, że pracodawcą dla pracownika jest zawsze ta jednostka organizacyjna, na rzecz której świadczy pracę, niezależnie od tego, przez kogo jest finansowana, oraz jaki podmiot ma kompetencję do podpisania z pracownikiem umowy o pracę oraz wypowiedzenia tej umowy (por. np. wyrok SN z 20 października 1998 r., I PKN 390/98, OSNAPiUS 1999/23/744).
Z utrwalonego już orzecznictwa Sądu Najwyższego wynika ponadto, iż w takiej sytuacji sąd powinien zbadać, jakie były intencje pracownika i jeśli niewłaściwe oznaczenie strony pozwanej wynikało z nieznajomości prawa, a nie celowego nietrafnego wyboru podmiotu, który ma zostać pozwany, dopuszczalne jest sprostowanie oznaczenia strony pozwanej. Przykładowo w wyroku z 4 marca 2010 r. (I PK 177/09, OSNP 2011/15-16/206) SN stwierdził, że w ramach wstępnego badania sprawy (art. 467 k.p.c.) sąd pracy powinien wyjaśnić, jakie są rzeczywiste intencje pracownika pozywającego podmiot niebędący pracodawcą, a jedynie dokonujący na rzecz pracodawcy czynności z zakresu prawa pracy, co umożliwiłoby stronie sprostowanie omyłkowego oznaczenia pozwanego. Gdyby natomiast pracownik pomimo pouczenia sądu lub wezwania do sprecyzowania strony pozwanej dalej utrzymywał, że pozywa burmistrza albo inny niewłaściwie wskazany podmiot, np. urząd miasta, powództwo zostanie oddalone.
@RY1@i02/2012/053/i02.2012.053.217000400.802.jpg@RY2@
Rafał Krawczyk, sędzia Sądu Okręgowego w Toruniu
Rafał Krawczyk
sędzia Sądu Okręgowego w Toruniu
Podstawa prawna
Art. 7 ust. 1 ustawy z 21 listopada 2008 r. o pracownikach samorządowych (Dz.U. nr 223, poz. 1458 z późn.zm.).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu