I Salomon lepiej by nie rozsądził
Niedawne orzeczenie Sądu Najwyższego, określające skutki przekroczenia maksymalnego 24-miesięcznego limitu dla umów na czas określony ustanowionego przez nieobowiązującą już ustawę antykryzysową z 2009 roku (sygn. akt I PK 111/13, G.Prawna 2013/223/8), nie powinno dziwić. Dla przypomnienia, SN uznał, że umowa na czas określony zawarta pod rządami ustawy o łagodzeniu skutków kryzysu ekonomicznego dla pracowników i przedsiębiorców, na okres dłuższy niż 24 miesięczny limit przewidziany przez tę ustawę, uległa rozwiązaniu z mocy prawa po upływie limitu. Dodał również jednak, że po tej dacie, z racji dopuszczenia pracownika do wykonywania pracy, pomiędzy stronami mogło dojść do nawiązania nowej umowy, w tym umowy na czas nieokreślony. Czy tak się stało rzeczywiście, oceni sąd powszechny ponownie badający sprawę. Czyli wilk syty i owca cała.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.