Przedsiębiorcy boją się strajków i kontratakują
Praca
Pracodawcy nie czekają na spełnienie zapowiedzi strajku generalnego, który ma być przeprowadzony jesienią. Przechodzą do kontrofensywy.
Na ostatnim spotkaniu z premierem Tuskiem, bez udziału związków, które zrezygnowały z rozmów z rządem, po raz kolejny zażądali zmian w prawie. Nie chcą dłużej być bezsilni wobec protestujących. Domagają się, aby sądy mogły badać legalność strajku jeszcze w czasie jego trwania. A nie jak dziś dopiero po zakończeniu protestu, gdy pracodawca może już tylko żądać wyrównania szkód od jego organizatorów. Chcą też ograniczenia zwolnień od pracy na działalność związkową. I podwyższenia progów reprezentatywności zakładowych organizacji, tak aby te małe nie mogły samodzielnie wszczynać sporów z firmą. Ostatnia propozycja ma największe szanse na wejście w życie, bo pracuje nad nią komisja trójstronna. Postulat taki zgłaszał partnerom społecznym resort pracy.
O tym, że strajki to wciąż aktualny i odczuwalny przez pracodawców problem, przekonują liczby. W 2012 r. strajkowało 18,7 tys. pracowników, a w rekordowym 2008 r. 209 tys. osób. Dla wielu firm jest to równoznaczne z ogromnymi stratami.
Karolina Topolska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu