Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo pracy

Zlecenia dominują w ochronie i turystyce

30 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Co dziesiąta osoba w firmach kontrolowanych przez inspekcję pracy w 2012 roku wykonywała pracę na podstawie kontraktu cywilnoprawnego

Wczoraj Iwona Hickiewicz, główny inspektor pracy, przedstawiła w Sejmie dane dotyczące nadużyć w zakresie zawierania umów-zleceń i umów o dzieło.

- Z roku na rok zatrudnianie na ich podstawie jest coraz bardziej popularne wśród przedsiębiorców. Trudno jednak określić dokładną skalę tego zjawiska, bo inspektorzy pracy trafiają do niewielkiego odsetka firm działających na rynku - informuje Iwona Hickiewicz.

W 2012 r. w przedsiębiorstwach objętych kontrolami Państwowej Inspekcji Pracy (PIP) pracę na podstawie takich kontraktów świadczyło ponad 458 tys. osób, czyli 12,6 proc. ogółu pracujących w badanych podmiotach. Dla porównania w 2011 r. odsetek ten wynosił 10,7 proc.

Na podstawie kontroli udało się ustalić, jakie branże najczęściej zatrudniają na podstawie umów-zleceń i umów o dzieło. Najwięcej, bo aż 50,3 proc. tego typu kontraktów zawieranych jest m.in. przez agencje zatrudnienia, biura turystyczne, firmy zajmujące się ochroną mienia i ludzi, a także oferujące usługi sprzątania.

Nie jest tajemnicą, że duża część osób pracujących na podstawie tych kontraktów de facto wykonuje swoje obowiązki w sposób identyczny, jakby pracowali na podstawie umowy o pracę. W ramach kontroli z zakresu legalności zatrudnienia inspektorzy pracy w ubiegłym roku sprawdzili ponad 37,4 tys. umów cywilnoprawnych, stwierdzając, że ponad 16 proc. z nich zostało zawartych w warunkach charakterystycznych dla stosunku pracy. W porównaniu do 2011 r. liczba zakwestionowanych kontraktów wzrosła o 36 proc., a do 2010 r. aż o 56 proc.

Kontrolerzy PIP podkreślą, że podstawową przesłanką, jaką kierują się pracodawcy zawierający umowy cywilnoprawne zamiast o pracę, jest chęć obniżenia kosztów oraz pozbycie się odpowiedzialności związanej z zatrudnieniem w ramach stosunku pracy.

Mimo kontroli PIP nie jest w stanie stwierdzić, ile osób jest w ogóle pozbawionych umów o pracę. Nie wiadomo również, jakie to przynosi straty dla gospodarki czy Funduszu Ubezpieczeń Społecznych.

- Należy to zbadać, a resort pracy powinien podjąć działania, by ograniczyć to zjawisko - przekonuje Janusz Śniadek, poseł PiS.

Posłowie postanowili wystosować do ministra pracy dezyderat w tej sprawie.

Informacje PIP o umowach cywilnoprawnych dotyczą tylko niewielkiego odsetka firm

Tomasz Zalewski

tomasz.zalewski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.