Wybory w firmie po myśli pracodawców
Przepisy nadal nie będą określały zasad wyłaniania przedstawicieli pracowników. Mimo że ci będą decydować o wydłużaniu pracy w razie potrzeb pracodawcy
Rządowy projekt nowelizacji przepisów o czasie pracy nie przewiduje zmiany zasad wyboru przedstawicieli zatrudnionych w firmie. Nadal będą oni wyłaniani w sposób przyjęty u danego pracodawcy, co - zdaniem związkowców - ułatwia nadużycia.
- W praktyce w wielu przypadkach wyłanianie przedstawicieli ogranicza się do tego, że wskazuje ich pracodawca - mówi Paweł Śmigielski, ekspert OPZZ.
Po zmianie przepisów o czasie pracy wybór przychylnej reprezentacji może być dla firm szczególnie cenny. Pracodawca będzie mógł zawrzeć z nią porozumienie w sprawie wydłużenia okresów rozliczeniowych czasu pracy do maksymalnie 12 miesięcy. To rozwiązanie ułatwi firmom wydłużanie czasu pracy w razie wzrostu zamówień i jego skracanie w późniejszym okresie, gdy będzie ich mniej. Dzięki temu łatwiej dostosują się do sezonowych zmian popytu na produkcję lub usługi. Dla pracowników oznacza to jednak, że przez określony czas będą musieli pracować np. nie pięć, ale sześć dni w tygodniu.
W trakcie negocjacji tych zmian w komisji trójstronnej zgłaszane były pisemne propozycje określenia w k.p. zasad wyboru przedstawicieli zatrudnionych. Mieli być oni wyłaniani na podstawie wyborów bezpośrednich, tajnych i powszechnych, w czasie pracy i na koszt pracodawcy. Takiemu rozwiązaniu w końcowym, wspólnym stanowisku sprzeciwili się pracodawcy. Ostatecznie nie znalazło się w projekcie.
- Odgórne wprowadzenie wyborów przedstawicieli byłoby nieracjonalne w małych i mikrofirmach, a te stanowią przecież większość pracodawców - tłumaczy dr Monika Gładoch, radca prawny i ekspert Pracodawców RP.
Podkreśla, że w przedsiębiorstwach, w których nie działają związki zawodowe, sami pracownicy nie są zainteresowani wyłanianiem reprezentacji i chcą, aby zajął się tym pracodawca.
- Zdaję sobie sprawę, że związki zawodowe mogą usztywnić swoje stanowisko i nie będą chcieć zawierać porozumień o wydłużeniu okresów rozliczeniowych czasu pracy w tych firmach, w których funkcjonują. Ale wtedy powinny wziąć odpowiedzialność za przypadki, gdy przedsiębiorca będzie musiał zwalniać pracowników, bo nie mógł elastycznie zorganizować ich obowiązków - dodaje.
Związkowcy od początku negocjacji byli przeciwni samej możliwości uzgadniania elastycznych godzin pracy z przedstawicielami zatrudnionych. Na przykład zdaniem OPZZ w firmie, w której nie ma organizacji zakładowych, porozumienie w tej sprawie mógłby zawierać - związek z innego przedsiębiorstwa.
- Organizacje zakładowe mogą skorzystać z opinii ekspertów czy konsultować się z innymi związkami. Przedstawiciele pracowników nie mają takiej pomocy - tłumaczy Paweł Śmigielski.
Jego zdaniem z tego powodu porozumienia zawierane przez reprezentantów, a nie związkowców, mogą zawierać bardzie niekorzystne warunki dla zatrudnionych.
Łukasz Guza
Projekt skierowany do konsultacji społecznych
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu