Odzyskanie nadpłaty nie takie proste
Jeżeli pracodawca uważa, że pracownik zdawał sobie sprawę, iż otrzymał pobory wyższe, niż mu przysługują, musi to udowodnić przed sądem
Kilka dni temu pracownik otrzymał list o tym, że pracodawca źle wyliczył wypłaty, ponieważ wkradł się błąd w algorytm obliczania i od października wynagrodzenie będzie ustalane prawidłowo, ale będzie niższe niż dotychczas wypłacane. Dodatkowo pracodawca wezwał pracownika do zwrotu 2000 zł. Pracownik nie pracuje już w tym zakładzie od 30 września 2014 r. Pracodawcą jest agencja zatrudnienia. Czy były pracownik musi zwrócić nadpłaconą część pensji?
Zgodnie z art. 22 par. 1 ustawy z 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy (t.j. Dz.U. z 1998 r. nr 21, poz. 94 ze zm.) przez nawiązanie stosunku pracy pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem, w wyznaczonym przez niego miejscu i czasie, a pracodawca - do zatrudniania go za wynagrodzeniem.
Dwa powody
Obowiązkiem kierownika zakładu pracy, a pośrednio - podległych mu służb kadrowych jest rzetelne wyliczenie oraz terminowe wypłacenie wynagrodzenia należnego zatrudnionemu. W przypadku zaistnienia niedopłaty, sprawa jest oczywista; pracodawca musi niezwłocznie po stwierdzeniu błędu przekazać na konto pracownika brakującą kwotę.
Sytuacja się komplikuje, jeżeli dojdzie do nadpłaty, czyli zawyżenia płacy podwładnego. Może się to wydarzyć zasadniczo z dwóch powodów. Pierwszy, kiedy pracownikowi zostaje potrącone wynagrodzenie za okres nieobecności w pracy, za który nie miał on prawa do wynagrodzenia. Takie postępowanie pracodawcy jest całkowicie uzasadnione, bowiem przepisy dozwalają na potrącenie z poborów zatrudnionego - i to w pierwszej kolejności - sum nadpłaconych w poprzednim terminie płatności za okres, za który pracownik nie zachowuje prawa do wynagrodzenia. Odliczeniu podlega kwota w pełnej wysokości (art. 87 par. 7 k.p.) na co nie jest wymagana zgoda pracownika (art. 91 par. 1 k.p.). Jednak okres, w którym możliwe jest odzyskanie przez pracodawcę nadpłaty bez zgody pracownika, jest ograniczony. Powinno to nastąpić nie później niż w następnym terminie płatności.
Drugi powód nadpłaty może być prozaiczny, a więc błędne wyliczenie wynagrodzenia za pracę lub któregoś z jego składników, względnie pomyłkowe przesłanie pensji byłemu pracownikowi. W takim przypadku ustawodawca nie przewiduje innej możliwości, jak uzyskanie od pracownika pisemnej zgody na potrącenie, a w przypadku byłego podwładnego zwrócenie się do niego z prośbą o zwrot nadpłaty.
As w rękawie
Co może zrobić pracodawca, który takiej zgody nie uzyska? Otóż jego sytuacja jest trudna, obowiązkiem kierownika zakładu pracy jest bowiem nie tylko wypłacenie wynagrodzenia za pracę, lecz także jego prawidłowe wyliczenie. Z kolei pracownik otrzymując pobory, ma prawo dysponować nimi w dowolny sposób, ufając że są prawidłowo obliczone. Jeśli zatem nie zechce on oddać spornej kwoty dobrowolnie, pracodawcy pozostaje możliwość dochodzenia zwrotu długu w postępowaniu sądowym na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu.
Kwestia świadczenia nienależnego nie została uregulowana w kodeksie pracy. Zgodnie więc z art. 300 k.p. w sprawach nieunormowanych przepisami prawa pracy stosuje się przepisy ustawy z 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 121; dalej: k.c.). Jak stanowi art. 405 k.c., kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, jest zobowiązany do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. Jednak zgodnie z art. 409 k.c. obowiązek wydania korzyści lub zwrotu jej wartości wygasa, jeżeli ten, kto korzyść uzyskał, zużył ją lub utracił w taki sposób, że nie jest już wzbogacony, chyba że wyzbywając się korzyści lub zużywając ją, powinien był liczyć się z obowiązkiem zwrotu.
Wszelkie wątpliwości interpretacyjne w tej kwestii wyjaśnia wyrok Sądu Najwyższego z 9 stycznia 2007 r. (sygn. akt II PK 168/06, niepubl.), w którym czytamy: "Pracownik ma prawo uważać, że świadczenie wypłacane przez pracodawcę posługującego się wyspecjalizowanymi służbami jest spełniane zasadnie i zgodnie z prawem, a więc jego obowiązek liczenia się ze zwrotem świadczenia ogranicza się zasadniczo do sytuacji, w których ma świadomość otrzymania nienależnego świadczenia (...). Ciężar dowodu w tej kwestii spoczywa na pracodawcy".
Ważna świadomość
Jak wynika z powołanego wyroku, konieczność zwrotu nadpłaconego wynagrodzenia zależy od tego, czy podwładny był świadomy, że wypłata otrzymana z firmy była zawyżona, a tym samym powinien się liczyć z żądaniem oddania nienależnej kwoty. Jeżeli pracodawca uważa, że pracownik zdawał sobie sprawę, iż otrzymał pobory wyższe, niż mu przysługują, musi to udowodnić przed sądem. Oznacza to, że o ile zatrudniony nie odda nadpłaconej kwoty dobrowolnie, a pracodawca zdecyduje się wystąpić do sądu, to będzie musiał przedstawić sądowi przekonujący argument na poparcie tezy, że podwładny rozdysponowując całą pensję, był świadomy, że wydaje nienależne mu pieniądze.
@RY1@i02/2014/201/i02.2014.201.21700110c.802.jpg@RY2@
Magdalena Skalska specjalista z zakresu prawa pracy
Magdalena Skalska
specjalista z zakresu prawa pracy
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu