Jest zamieszanie z umowami o zakazie konkurencji
Problem
Firmy, dbając o swoje interesy, zawierają z menedżerami umowę o zakazie konkurencji nie tylko w trakcie trwania stosunku pracy, ale często także po jego ustaniu. Mechanizm jest prosty: pracownik zobowiązuje się do niepodejmowania działalności konkurencyjnej w stosunku do tej, jaką prowadził jego były pracodawca, a ten z kolei wypłaca mu za to odszkodowanie przez czas ustalony w kontrakcie. Zdarza się jednak, że pracodawcy uznają, że wypłacane odszkodowanie nie spełnia już swojego celu lub jest niesłusznie wypłacane, i decydują się na wypowiedzenie zakazu. I tutaj pojawia się problem, bo czy w umowie o zakazie konkurencji po ustaniu zatrudnienia powinny być określone przyczyny, które pozwolą pracodawcy na skorzystanie z tego prawa?
Przepisy tego nie regulują i gdyby nie niespójne orzecznictwo SN, to wątpliwości w ogóle by nie było. Są jednak orzeczenia, z których wynika, że jeśli takich przyczyn w umowie nie ma, to pracodawca kontraktu rozwiązać wcześniej nie może. Sąd stanął w nich po stronie pracownika, sugerując, że ochrona płynąca z zakazu obejmuje nie pracodawcę, ale zatrudnionego. Czy to oznacza, że wypowiedziane już umowy o zakazie konkurencji, w których prawo do tego nie było przewidziane, są do podważenia? Czas pokaże. C3
@RY1@i02/2014/201/i02.2014.201.21700010c.803.jpg@RY2@
Linia orzecznicza
@RY1@i02/2014/201/i02.2014.201.21700010c.804.jpg@RY2@
Katarzyna Dąbrowska redaktor prowadząca
Katarzyna Dąbrowska
redaktor prowadząca
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu