Przedsiębiorcy ograniczeni paragrafem
Przepisy, z których wynika obowiązek uzyskania zgody związku na ustalenie regulaminów wynagradzania, nagród i premii, mogą być niezgodne z konstytucją
Tak twierdzi Konfederacja Lewiatan, która w tej sprawie złożyła wniosek do Trybunału Konstytucyjnego. Chodzi przede wszystkim o art. 772 par. 4 k.p. Stanowi on, iż regulamin wynagradzania ustala pracodawca, lecz jeśli działa u niego zakładowa organizacja związkowa, to dokument ten musi zostać z nią uzgodniony. Uszczegółowienie tego uprawnienia znajduje się zaś w art. 30 ust. 5 ustawy o związkach zawodowych (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 167 ze zm.). Otóż zgodnie z tym przepisem przedsiębiorca może podjąć decyzję samodzielnie tylko wówczas, gdy związkowcy nie przedstawią wspólnie uzgodnionego między sobą stanowiska w terminie 30 dni.
- Bez zgody związkowców pracodawca nie może więc wprowadzić, jak i zmienić regulaminu wynagradzania - wskazuje dr Grażyna Spytek-Bandurska, ekspertka prawa pracy Konfederacji Lewiatan. I dodaje, że może to zaburzać funkcjonowanie wielu firm.
Zdaniem organizacji kwestionowane przepisy naruszają wiele norm konstytucyjnych, w tym ograniczają wolność działalności gospodarczej. - We wniosku do TK wskazaliśmy również art. 59 ust. 2 konstytucji - informuje ekspertka.
Określa on, iż związki zawodowe oraz pracodawcy i ich organizacje mają prawo do rokowań - w szczególności w celu rozwiązywania sporów zbiorowych - oraz do zawierania układów zbiorowych pracy i innych porozumień.
Zdaniem dr Spytek-Bandurskiej wyłączenie prawa do samodzielnego ustalania regulaminów wynagradzania przez pracodawcę stanowi zaś niesłuszne ograniczenie pozycji przedsiębiorców w rokowaniach.
- Pracodawcy nie powinni być gorzej traktowani, a tak to można odbierać, gdy to oni muszą coś uzgodnić, związki zawodowe mogą zaś wszystko oprotestować - stwierdza przedstawicielka konfederacji.
Z kolei Piotr Szumlewicz, doradca OPZZ, twierdzi, że w żadnym razie nie można mówić o uprzywilejowaniu pracowników w tej sytuacji. Jego zdaniem wniosek Lewiatana to kolejna próba kwestionowania roli związków zawodowych w polskiej gospodarce i odejścia od dialogu społecznego.
- W krajach zachodnich większość pracowników jest objęta branżowymi układami zbiorowymi, które szczególnie określają kwestie płac, nadgodzin, dodatków. W Polsce praktycznie ich nie ma, a wpływ związków zawodowych na funkcjonowanie przedsiębiorstw jest bardzo ograniczony - wskazuje Piotr Szumlewicz.
I nie ukrywa oburzenia postulatami pracodawców, powołując się zarazem na ten sam przepis co Spytek-Bandurska. Przy czym wyciąga z niego jednak zupełnie inne wnioski. Otóż jego zdaniem rokowania są konstytucyjnym uprawnieniem przyznanym związkowcom, w związku z czym nie należy im niczego narzucać.
- Przedsiębiorstwo tworzą nie tylko pracodawcy, lecz także pracownicy. Polskie elity biznesu zdają się o tym zapominać - konkluduje Piotr Szumlewicz.
19,5 tys. tyle związków zawodowych jest zarejestrowanych w Polsce
Patryk Słowik
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu