Dziennik Gazeta Prawana logo

Wadliwe zwolnienie? Zapłaci ubezpieczyciel

27 czerwca 2018

Firmy mogą chronić interesy na wypadek szkód z tytułu naruszenia praw pracowniczych. Ochrona obejmuje m.in. odszkodowania za bezprawne wypowiedzenie. Eksperci zalecają ostrożność

Ryzyko przyszłych roszczeń ze strony zatrudnionej osoby i długotrwałe spory przed sądami to jedne z głównych bolączek pracodawców. Dostrzegli to ubezpieczyciele. W tym miesiącu na rynku pojawiła się oferta ubezpieczenia na wypadek szkód wynikających z naruszenia prawa pracy.

- Dotychczas oferowana przez nas ochrona ubezpieczeniowa w zakresie roszczeń pracowniczych obejmowała członków zarządu spółek. W ramach modyfikacji usługi została ona rozszerzona o szkodę poniesioną przez spółkę. Chodzi np. o odszkodowania za nieuzasadnione lub bezprawne zwolnienie pracownika, dyskryminację, niesłuszną odmowę zatrudnienia lub awansu, mobbing, molestowanie - tłumaczy Adam Gmurczyk, dyrektor działu ubezpieczeń financial lines w AIG.

Podkreśla, że to odpowiedź na zapotrzebowanie firm. - Ochrona nie obejmuje jednak przypadków, gdy pracodawca z premedytacją naruszył prawo pracy - dodaje.

Eksperci przyznają, że może być to ciekawe rozwiązanie dla niektórych grup pracodawców. Ale wskazują także wątpliwości dotyczące takiej ochrony.

Dla kogo?

- Ubezpieczenie takie na pewno może być interesujące dla tych firm, które wiedzą, że w najbliższym czasie czekają je istotne zmiany kadrowe - np. reorganizacja lub restrukturyzacja zatrudnienia. W takich sytuacjach zazwyczaj trzeba liczyć się z ewentualnymi roszczeniami pracowników - uważa Izabela Zawacka, radca prawny, kancelaria Wojewódka i Wspólnicy.

Jej zdaniem pozostali przedsiębiorcy mogą przeanalizować skalę obciążeń z tytułu naruszenia praw pracowników poniesionych w okresie np. ostatnich pięciu lat. Od takich ustaleń może zależeć odpowiedź na pytanie, czy firma potrzebuje ubezpieczenia, czy też nie.

- Znam przedsiębiorców, którym groźba roszczeń ze strony zatrudnionych spędza sen z powiek. Ale także takich, którzy przez całe lata nie mają sporów z pracownikami. Sytuacja każdej firmy jest inna - dodaje Izabela Zawacka.

Co ciekawe, oferta ubezpieczeniowa przede wszystkim kierowana jest do średnich i mniejszych przedsiębiorstw.

- W dużych firmach najczęściej funkcjonują procedury zapobiegające naruszeniom praw osób wykonujących pracę. W małych i średnich przedsiębiorstwach to rzadsza praktyka, a jednocześnie dla takich podmiotów konieczność zaspokojenia roszczeń pracownika w wysokości np. kilkuset tys. zł może już oznaczać kłopoty z płynnością finansową - zauważa Adam Gmurczyk.

Jednocześnie w średniej wielkości firmach - w przeciwieństwie do mikroprzedsiębiorstw - pracodawca zazwyczaj nie ma już kontaktu ze wszystkimi zatrudnionymi. Tworzy się hierarchia zatrudnienia, a to może sprzyjać nieprzestrzeganiu uprawnień pracowniczych.

Ocenny zakres

- Za skorzystaniem z ubezpieczenia może przemawiać też niepewność co wyroków sądów pracy w Polsce, które bardzo trudno przewidzieć - podkreśla dr Monika Gładoch, radca prawny, kancelaria M. Gładoch. Specjaliści Prawa Pracy, ekspert Pracodawców RP.

Wskazuje jednak także na zagrożenia wynikające z oferowania nowej usługi.

- Sądzę, że pracodawcy mogą nie być skłonni do zawierania ugody z pracownikami. Skoro są chronieni na wypadek naruszenia uprawnień tych ostatnich, może im nie zależeć na szybszym zakończeniu spraw przed sądem - dodaje.

Zainteresowanie firm usługą może zależeć także od zasad ubezpieczenia określonych w umowie.

- Sama kwestia naruszenia praw pracowniczych zazwyczaj jest bardzo ocenna. Również ubezpieczyciel może różnie oceniać okoliczności danej sprawy i uznać, że firma umyślnie dążyła do złamania przepisów, odmawiając jej jednocześnie wypłaty - wskazuje dr Monika Gładoch.

Podaje przykład firmy, która chce zwolnić dyscyplinarnie kobietę w ciąży. Jest to możliwe, jeśli będzie w stanie wskazać, iż zatrudniona ciężko naruszyła obowiązki pracownicze. To, czy dane zachowanie spełniało tę przesłankę, jest jednak bardzo ocenne. A przez ten pryzmat ustalane będzie, czy firma nie dążyła do zwolnienia choćby z naruszeniem prawa.

- Przykładem może być też np. brak pouczenia w wypowiedzeniu przekazanym pracownikowi. Z punktu widzenia ubezpieczyciela taka okoliczność może być uznana za przejaw rażącej niestaranności pracodawcy, a więc także przesłanką do odmowy wypłaty ubezpieczenia - podkreśla Izabela Zawacka.

- Dlatego jeśli firma będzie decydować się na ubezpieczenie od szkód z tytułu naruszenia prawa pracy, powinna starannie zapoznać się z zakresem ochrony oferowanej na rynku - dodaje.

@RY1@i02/2015/181/i02.2015.181.18300070a.802.jpg@RY2@

Przykładowe roszczenia pracowników

Łukasz Guza

lukasz.guza@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.