Stałe etaty zamiast umów czasowych jako reguła
Zawarcie z pracownikiem umowy na czas określony będzie możliwe tylko w uzasadnionych przypadkach, np. w razie niepewności zapotrzebowania na pracę. Tak wynika z projektu nowego kodeksu pracy, który komisja kodyfikacyjna przekazała już rządowi. Proponowane rozwiązanie ma ograniczyć nadużywanie kontraktów czasowych. Dziś to prawdziwa plaga - na podstawie niestałej umowy zarobkuje 3,3 mln osób, czyli 25 proc. wszystkich zatrudnionych (pod względem niestabilności pracy Polska jest europejskim liderem - średnia unijna to 12 proc.).
Sam sposób ograniczenia nadużyć budzi jednak wątpliwości ekspertów. Ich zdaniem konieczność wskazywania przyczyny zawierania umów czasowych wywoła wątpliwości interpretacyjne i doprowadzi do sporów sądowych. Z kolei przyznanie dodatkowych uprawnień zatrudnionym terminowo (np. uzasadnianie ich zwolnień) w praktyce doprowadzi do zrównania umów czasowych ze stałymi. A te pierwsze - do tej pory bardziej elastyczne - w razie kryzysu ułatwiały walkę z bezrobociem. ⒸⓅ B10
Łukasz Guza
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu