Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Odkładamy na emeryturę w PPK

16 maja 2019

Z początkiem wakacji firmy zatrudniające ponad 250 osób zaczną zapisywać swoich pracowników do pracowniczych planów kapitałowych. Po nich zrobią to mniejsi pracodawcy

Ludność w wieku 60+ w populacji polskiej i jej struktura

Pracownicze plany kapitałowe są nową, zaprojektowaną i wprowadzoną odgórnie przez państwo propozycją oszczędzania na przyszłą emeryturę. Docelowo mają się w nich znaleźć wszyscy pracownicy i zleceniobiorcy, czyli ci, za których pracodawca odprowadza składki na ubezpieczenia społeczne. W sumie ma to być nawet 11,5 mln osób. PPK mają uzupełnić system emerytalny, który w tej chwili opiera się przede wszystkim na państwowym Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych. To ZUS będzie wypłacał podstawowe świadczenia przyszłym emerytom. Jak je obliczy? W największym skrócie zsumuje kapitał początkowy (naliczany tylko zatrudnionym przed 1999 rokiem) i wszystkie składki zapisane na indywidualnych kontach potencjalnych emerytów, a potem podzieli wynik przez obliczoną statystycznie liczbę lat, jakie świeżo upieczony emeryt ma jeszcze do przeżycia. To przydział pieniędzy na rok, wypłacany w miesięcznych ratach. Ci, którzy osiągną wiek emerytalny – przypominamy: dziś to 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn – i przepracowali co najmniej odpowiednio 20 i 25 lat, mogą mieć nadzieję, że ZUS wypłaci im przynajmniej najniższą emeryturę – dziś to 1100 zł brutto, czyli 934,60 zł do ręki. Średnia emerytura z ZUS wynosi dziś ok. 2,3 tys. brutto, czyli ok. 1,9 tys. netto. A świadczenia te pobiera już ponad 6 mln osób.

I liczba ta będzie rosła. Dziś jedna czwarta Polaków ma ponad 60 lat, a ogólna tendencja do wydłużania się ludzkiego życia przy jednoczesnym spadku liczby urodzeń sprawia, że jako społeczeństwo starzejemy się coraz bardziej. Szacuje się, że w 2050 r. seniorów będzie u nas aż 40 proc. Tymczasem nasz system emerytalny opiera się na zasadzie solidaryzmu społecznego. Składki pracujących dziś i wpływające do ZUS nie są ani odkładane, ani tym bardziej inwestowane. Na indywidualnych kontach pieniądze istnieją tylko w formie wirtualnego zapisu, a prawdziwe idą wprost na finansowanie bieżących emerytur dzisiejszych seniorów. W praktyce wygląda to tak, że na jednego emeryta zrzuca się czterech pracujących. Za lat 30 na jednego emeryta pracować będą statystycznie niespełna dwie osoby. Łatwo więc sobie wyobrazić, że skoro już dziś system zabezpieczenia społecznego nie zapewnia ludziom kończącym karierę zawodową przyzwoitych świadczeń (patrz wspomniana średnia), to za lat trzydzieści, gdy do grona seniorów wkroczą obecni 30-latkowie, może zwyczajnie zabraknąć pieniędzy na wypłaty. Dlatego każdy o swoją przyszłość powinien zadbać sam.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.