Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo pracy

Roszczenia ze stosunku pracy przedawniają się po trzech latach

3 grudnia 2009
Ten tekst przeczytasz w 15 minut

Upływ czasu ma istotne znaczenie dla wzajemnych uprawnień i obowiązków stron stosunku pracy, może bowiem spowodować utratę roszczeń. W wyjątkowych sytuacjach sąd może wydać wyrok co do świadczenia, które się przedawniło. Jest to możliwe, gdy żadna ze stron nie zgłosiła takiego zarzutu.

Przedawnienie roszczeń polega na tym, że po upływie określonego w ustawie czasu wierzyciel nie możne skutecznie dochodzić wykonania zobowiązania od osoby zobowiązanej. Zatem wskutek upływu przedawnienia pracownik nie będzie mógł skutecznie domagać się spełnienia przez pracodawcę jego obowiązków (np. zapłaty wynagrodzenia), jeśli pracodawca skorzysta przed sądem z zarzutu przedawnienia. Analogicznie pracodawca nie może skutecznie dochodzić swoich roszczeń wobec pracownika, jeśli upłynął już termin ich przedawnienia.

Kodeks pracy zawierający własną regulację w omawianym zakresie wprowadził jako zasadniczy termin przedawnienia okres trzech lat. Termin ten wiąże zarówno pracowników, jak i uprawnionych członków rodziny zmarłego pracownika (np. w zakresie roszczeń członków rodziny zmarłego pracownika o zapłatę odprawy pośmiertnej). Wiąże on także pracodawców.

Ponadto termin określony w art. 291 k.p. odnosi się do wszelkich roszczeń ze stosunku pracy nawiązanego na podstawie umowy o pracę, powołania, wyboru, mianowania i spółdzielczej umowy o pracę. Ponadto do tych, które mają charakter majątkowy, jak i niemajątkowy (por. wyrok SN z 8 czerwca 1977 r., I PRN 37/77, Lex nr 14578 oraz wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z 15 lutego 1996 r., III APr 1/96, OSA 1998/1/1).

Wymagalność roszczeń

Początkiem biegu terminu przedawnienia, ustanowionego w art. 291 par. 1 k.p., jest dzień, w którym roszczenie pracownika stało się wymagalne.

O wymagalności roszczenia decyduje natomiast dzień, w którym uprawniony mógł już zażądać spełnienia świadczenia. Tak też wskazywał Sąd Najwyższy w wyroku z 25 marca 1981 r. (I PRN 6/81, Lex nr 14389).

Wymagalność poszczególnych świadczeń pracowniczych określają wyraźnie przepisy prawa pracy. Przykładowo, można tu wskazać na przepis art. 85 par. 2 k.p., według którego wynagrodzenie za pracę płatne raz w miesiącu wypłaca się z dołu, niezwłocznie po ustaleniu jego pełnej wysokości, nie później jednak niż w ciągu pierwszych dziesięciu dni następnego miesiąca kalendarzowego. Innym przykładem jest art. 5 ust. 2 ustawy z 12 grudnia 1997 r. o dodatkowym wynagrodzeniu rocznym dla pracowników jednostek sfery budżetowej (Dz.U. nr 160, poz. 1080 z późn. zm.). Przepis ten stanowi, że dodatkowe wynagrodzenie roczne wypłaca się, zasadniczo nie później niż w ciągu pierwszych trzech miesięcy roku kalendarzowego następującego po roku, za który przysługuje to wynagrodzenie.

Istotne znaczenie dla ustalenia wymagalności danego świadczenia ze stosunku pracy mają także przepisy układów zbiorowych pracy czy regulaminów wynagradzania, które mogą przewidywać inne, korzystniejsze dla pracowników zapisy dotyczące terminów wymagalności poszczególnych świadczeń, np. dodatków stażowych czy nagród jubileuszowych.

Natomiast, jeżeli termin spełnienia określonego świadczenia pracowniczego nie jest oznaczony ani nie wynika z właściwości zobowiązania, świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do jego wykonania (art. 455 k.c. w związku z art. 300 k.p.).

Przedawnienie prawa do urlopu

W praktyce pewne wątpliwości wywoływało ustalenie daty wymagalności oraz terminu przedawnienia roszczenia o urlop wypoczynkowy. Dlatego warto zwrócić uwagę na rozstrzygnięcie tego problemu dokonane w orzecznictwie Sądu Najwyższego.

Według uchwały składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 20 lutego 1980 r. (V PZP 6/79, OSNCP 1980/7-8/131), mającej moc zasady prawnej, bieg przedawnienia roszczenia pracownika o urlop wypoczynkowy rozpoczyna się ostatniego dnia roku kalendarzowego, w którym pracownik nabył prawo do urlopu, chyba że szczególne przepisy kodeksu pracy lub innych aktów normatywnych przewidują obowiązek udzielenia przez pracodawcę urlopu w innych terminach.

W uzasadnieniu stwierdzono także, że przedawnienie roszczenia o urlop niewykorzystany zgodnie z planem urlopów rozpoczyna bieg z ostatnim dniem pierwszego kwartału następnego roku kalendarzowego. Zachodzi to wówczas, gdy terminu wykorzystania urlopu nie wyznaczono lub przesunięto go poza pierwszy kwartał następnego roku kalendarzowego. Nie dotyczy to jednak sytuacji przewidzianych w art. 165 pkt 4 i art. 166 pkt 4 k.p. Wówczas bowiem bieg przedawnienia rozpoczyna się z nadejściem terminu, na który nastąpiło przesunięcie urlopu. Natomiast w sytuacji określonej w art. 163 par. 3 k.p. bieg przedawnienia rozpoczyna się z pierwszym dniem następującym po okresie urlopu macierzyńskiego, a w art. 205 par. 3 k.p. - z pierwszym dniem rozpoczęcia ferii szkolnych.

Podobnie wypowiadał się Sąd Najwyższy w wyroku z 11 kwietnia 2001 r. (I PKN 367/00, OSNP 2003/2/38), stwierdzając, że roszczenie o udzielenie urlopu wypoczynkowego przedawnia się z upływem trzech lat od dnia, w którym stało się wymagalne (art. 291 par. 1 k.p.).

Rozpoczęcie biegu powyższego terminu następuje bądź z końcem roku kalendarzowego, za który urlop przysługuje (art. 161 k.p.), bądź najpóźniej z końcem pierwszego kwartału roku następnego, jeżeli urlop został przesunięty na ten rok z przyczyn leżących po stronie pracownika lub pracodawcy (art. 168 k.p.).

Prawo do odprawy emerytalnej

W praktyce wątpliwości budzi także ustalenie okresu przedawnienia odprawy emerytalno-rentowej.

Zaznaczyć należy, że świadczenie to staje się wymagalne w dacie rozwiązania stosunku pracy w związku z przejściem pracownika na rentę lub emeryturę. Tak też wskazywał Sąd Najwyższy w wyroku z 9 kwietnia 1998 r. (I PKN 508/97, OSNP 1999/8/267), stwierdzając, że roszczenie o zapłatę odprawy emerytalnej jest wymagalne od dnia rozwiązania stosunku pracy, także wtedy, gdy orzeczenie przyznające emeryturę zostało wydane później.

Zatem od daty rozwiązania stosunku pracy rozpoczyna także biec przedawnienie (art. 291 par. 1 k.p.). Oznacza to, że prawo do odprawy emerytalnej przedawnia się już po upływie trzech lat od dnia rozwiązania stosunku pracy.

Roszczenia pracodawcy wobec pracowników

Możliwość dochodzenia przez pracodawcę roszczeń odszkodowawczych w stosunku do pracowników, którzy wyrządzili mu szkodę przy wykonywaniu swoich obowiązków, jest ograniczona czasowo. Roszczenia te bowiem, zgodnie z art. 291 par. 2 k.p., ulegają przedawnieniu z upływem roku od dnia, w którym pracodawca powziął wiadomość o wyrządzeniu przez pracownika szkody, jednak nie później niż z upływem trzech lat od jej wyrządzenia. Przy czym przepis ten ma zastosowanie, w razie gdy pracownik wyrządził szkodę w sposób nieumyślny.

Natomiast, w razie gdy pracownik wyrządził pracodawcy szkodę umyślnie, do przedawnienia roszczeń stosuje się przepisy kodeksu cywilnego, które przewidują znacznie dłuższe terminy przedawnienia (art. 291 par. 3 k.p.). To zróżnicowanie terminów w zależności od rodzaju winy pracownika powoduje, że w praktyce określenie jego winy może zadecydować o skuteczności roszczeń pracodawcy.

Przy winie nieumyślnej

Wina nieumyślna polega na braku należytej staranności pracownika przy wykonywaniu jego obowiązków pracowniczych. Może ona wstępować w postaci lekkomyślności lub niedbalstwa.

Lekkomyślność zachodzi wówczas, gdy pracownik przewiduje możliwość wyrządzenia pracodawcy szkody, lecz bezpodstawnie przypuszcza, że tego uniknie.

Natomiast niedbalstwo ma miejsce, gdy co prawda nie przewidywał on możliwości wyrządzenia swoim działaniem lub zaniechaniem szkody pracodawcy, ale mógł i powinien to przewidzieć (np. sprzedawczyni zapomina umieścić w chłodni szybko psujące się artykuły spożywcze, które w wyniku tego ulegają zepsuciu).

Przedawnienie roszczeń pracodawcy o naprawienie szkody wyrządzonej przez pracownika z winy nieumyślnej następuje z upływem jednego roku od dnia, w którym pracodawca dowiedział się o wyrządzeniu mu przez pracownika szkody. Tak więc istotne tu jest, kiedy pracodawca dowiedział się o samym fakcie wystąpienia szkody, a nie o jej konkretnej wysokości. Wskazywał na to Sąd Najwyższy w wyroku z 2 lutego 1991 r. (I PR 429/90, Lex nr 14681).

W orzeczeniu powyższym SN stwierdził, że przedawnienie z art. 291 par. 2 k.p. rozpoczyna swój bieg od powzięcia przez zakład pracy wiadomości o wyrządzeniu przez pracownika szkody, co oznacza, że dla upływu terminu przedawnienia nie jest ważne, czy zakład pracy znał dokładną wielkość niedoboru lub też mylnie ją określił. Zatem jeżeli pracodawca stwierdzi, że nastąpiła szkoda w postaci niedoboru (np. w prowadzonym przez niego magazynie), to roczny termin do wniesienia powództwa rozpoczyna się od chwili ustalenia samego faktu niedoboru, a nie od chwili, kiedy ostatecznie wyliczono kwotę, ile ten niedobór wynosi.

W praktyce zdarza się, że pracodawcy zapominają o tym, tracąc przez to możliwość skutecznego dochodzenia naprawienia szkody od swoich pracowników. Może tak być zwłaszcza w przypadku kilkukrotnych inwentaryzacji, kiedy pracodawca wobec rozbieżność w ich wynikach zwleka z chwilą wniesienia pozwu do daty wyliczenia ostatecznej wysokości niedoboru, nie bacząc, że termin przedawnienia biegnie już od dnia powzięcia wiadomości o niedoborze.

Drugą datą graniczną dla dochodzenia roszczeń odszkodowawczych jest upływ trzech lat od dnia wyrządzenia szkody. Tak więc, jeżeli pracodawca przez długi okres nie wiedział, że pracownik wyrządził mu nieumyślnie szkodę (np. uszkodził rzadko używaną maszynę), a od daty wyrządzenia tej szkody upłynęło już trzy lata, to mimo że pracodawca wniósł pozew przed upływem roku od dnia otrzymania wiadomości o szkodzie, to i tak jego roszczenie w razie podniesienia zarzutu przedawnienia będzie oddalone.

Przy winie umyślnej

Wina umyślna zachodzi natomiast wówczas, gdy pracownik celowo doprowadza do powstania szkody (np. świadomie powoduje uszkodzenie maszyny produkcyjnej w celu jej unieruchomienia) lub gdy pracownik podejmuje określone działanie lub zaniechanie obowiązku, co prawda bez woli wyrządzenia w ten sposób pracodawcy szkody, ale przewidując możliwość jej powstania, świadomie na to się godzi. Przykładem może być sytuacja, gdy pracownik w celu wykonania większej liczby produktów i uzyskania większego wynagrodzenia, celowo upraszcza proces produkcji, powodując przez to obniżenie jakości wyrobów, przez co powoduje straty pracodawcy.

W przypadku stwierdzenia, że pracownik wyrządził swojemu pracodawcy szkodę umyślnie, odpowiedzialność pracownika obejmuje nie tylko rzeczywiście poniesioną przez pracodawcę stratę, ale również i utracone przez niego korzyści, które mógłby osiągnąć, gdyby nie wyrządzono mu szkody.

Ponadto w razie wykazania pracownikowi winy umyślnej jego odpowiedzialność nie ogranicza się tylko do kwoty trzymiesięcznych zarobków, lecz obejmuje obowiązek naprawienia szkody w pełnej jej wysokości (art. 122 k.p.).

Termin przedawnienia roszczenia pracodawcy, w przypadku gdy pracownik wyrządził szkodę umyślnie, wynosi w myśl przepisów kodeksu cywilnego (tj. art. 4421 k.c.), do którego odsyła art. 291 par. 3 k.p. - trzy lata, licząc od dnia, w którym dowiedział się on o szkodzie i osobie zobowiązanej do jej naprawienia.

Jeżeli szkoda wynikła ze zbrodni lub występku, roszczenie o naprawienie szkody ulega przedawnieniu z upływem lat 20 od dnia popełnienia przestępstwa bez względu na to, kiedy poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia.

Natomiast w razie wyrządzenia szkody na osobie przedawnienie nie może skończyć się wcześniej niż z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia.

Zatem w razie ustalenia, że szkoda nastąpiła z winy umyślnej, pracodawca ma dłuższy czas na dochodzenie odszkodowania od pracownika.

Odpowiedzialność z wystawionego weksla

Powierzenie pracownikowi mienia znacznej wartości z obowiązkiem jego zwrotu lub wyliczenia się (np. towarów magazynierowi lub sprzedawcy) wiąże się ze znacznym ryzykiem pracodawcy, który w razie niewywiązania się przez pracownika z tego obowiązku może ponieść znaczne straty finansowe. Odzyskanie zaś od pracownika równowartości straconego mienia może być dość skomplikowane. Aby temu zapobiec, pracodawcy mogą stosować weksle zabezpieczające ich roszczenia odszkodowawcze, które zarazem działają prewencyjnie na pracowników.

Ponadto umożliwiają one znaczne przyśpieszenie i ułatwienie ewentualnego postępowania przed sądem. Pamiętać jednak należy, że możliwość skutecznego dochodzenia zapłaty kwoty określonej na wekslu jest ograniczona czasowo, gdyż obowiązują tu terminy przedawnienia określone przez prawo wekslowe.

Roszczenia w stosunku do pracownika będącego wystawcą weksla własnego przedawniają się z upływem trzech lat, licząc od dnia płatności weksla (art. 70 ust. 1 prawa wekslowego). Zaznaczyć należy, że choć przepis ten wspomina tylko o akceptancie weksla, to jednak jego zastosowanie do wystawcy weksla własnego wynika z art. 104 ust. 1 prawa wekslowego.

W myśl powyższego przepisu odpowiedzialność wystawcy weksla własnego jest taka sama jak akceptanta weksla trasowanego. Podkreślał to również Sąd Najwyższy w wyroku z 3 listopada 1933 r. (I C 2325/32, niepublikowany). W orzeczeniu tym SN stwierdził, że roszczenia wekslowe przeciwko wystawcy weksla własnego przedawniają się z upływem trzech lat od daty płatności.

Bieg trzyletniego terminu przedawnienia rozpoczyna się w dniu płatności weksla.

Przypomnieć należy, że zgodnie z art. 33 prawa wekslowego dzień płatności weksla może być określony na cztery sposoby, gdyż weksel może być płatny:

● za okazaniem,

● w pewnym czasie po okazaniu,

● w pewnym czasie po dacie,

● w oznaczonym dniu.

W praktyce datę płatności określa się najczęściej poprzez wpisanie konkretnej daty, np. płatny 25 maja 2008 r. Przy czym okres przedawnienia oblicza się w ten sposób, że nie wlicza się do niego dnia płatności (art. 73 prawa wekslowego).

Istotne jest przy tym, że dzień płatności określony na wekslu nie może być zmieniony poprzez umowę prolongacyjną stron odraczającą termin płatności weksla, chyba że nastąpi to poprzez wydanie nowego weksla prolongacyjnego. Potwierdzał to także Sąd Najwyższy w m.in. w wyroku z 8 kwietnia 1934 r. (II C 552/34, niepublikowany), stwierdzając, że przedawnienie roszczeń wekslowych biegnie od terminu wpisanego na wekslu, a nie od innej daty określonej poza wekslem w odrębnej umowie stron.

Trzyletni termin przedawnienia roszczeń w stosunku do pracownika, który wystawił weksel, odnosi się także i do roszczeń względem poręczyciela wekslowego, który poręczył za jego zobowiązanie. Zgodnie bowiem z art. 32 ust. 1 prawa wekslowego poręczyciel odpowiada tak samo jak osoba, za której zobowiązania poręczono.

Zasady przerwania i zawieszenia biegu przedawnienia określa prawo cywilne. Wynika to z treści art. 71 prawa wekslowego, zgodnie z którym prawo powszechne określa przyczyny przerwania i zawieszenia biegu przedawnienia roszczeń z weksla.

Prawo do uzupełnienia weksla in blanco

W praktyce często występują weksle własne in blanco, wystawiane wraz z deklaracją wekslową zawierającą upoważnienie do uzupełnienia treści weksla.

W stosunku do nich kwestia przedawnienia roszczenia wygląda nieco inaczej niż w przypadku weksli posiadających wszystkie elementy wymagane przez prawo wekslowe. Nie mają tu bowiem zastosowania normy zawarte w art. 70 i 71 prawa wekslowego, które staną się wobec nich aktualne dopiero z chwilą wypełnienia weksla pierwotnie wystawionego in blanco. Zatem dopóki weksel in blanco nie zostanie wypełniony, może wchodzić w grę tylko przedawnienie zobowiązania, na podstawie którego wręczono weksel in blanco. Natomiast uprawnienie do wypełnienia weksla nie podlega przedawnieniu.

Potwierdzał to Sąd Najwyższy w wyroku z 11 marca 1938 r. (II C 2385/37, OSP1938/1/539). W orzeczeniu tym stwierdził, że w razie wręczenia weksla bez wypełnionej daty płatności bieg przedawnienia wekslowego nie rozpoczyna się przed wypełnieniem weksla, a po wypełnieniu rozpoczyna się od terminu płatności wyrażonego w wekslu.

Pracodawca nie może skorzystać z prawa do uzupełnienia weksla już po przedawnieniu się roszczenia ze stosunku pracy.

W orzecznictwie Sądu Najwyższego zwraca się bowiem uwagę, że treścią upoważnienia do uzupełnienia weksla in blanco jest objęte jedynie uzupełnienie weksla przed upływem terminu przedawnienia roszczenia podlegającego zabezpieczeniu. Tak też wskazywał Sąd Najwyższy w wyroku z 19 listopada 2004 r. (V CK 228/04, OSP 2005/11/130) oraz w wyroku z 15 lutego 2006 r. (IV CSK 15/05, Lex nr 496378).

Dlatego też pracownik, który złożył podpis na wekslu in blanco, może na podstawie art. 10 prawa wekslowego powoływać się na niezgodność uzupełnienia blankietu weksla z udzielonym upoważnieniem, polegającą na dokonaniu uzupełnienia już po przedawnieniu się zabezpieczonego roszczenia.

Niezależność roszczeń

Przedawnienie uprawnień wynikających ze stosunku pracy nie ma wpływu na roszczenie wekslowe. Tak więc pracodawca będący posiadaczem weksla może dochodzić swoich roszczeń wekslowych, bez względu na to czy zobowiązanie ze stosunku pracy uległo już przedawnieniu czy nie. Jest to konsekwencją samodzielności i abstrakcyjności zobowiązania wekslowego, które pozostaje w oderwaniu od stosunku prawnego, będącego podstawą wręczenia weksla.

Pogląd ten potwierdził także Sąd Najwyższy w wyroku z 21 maja 1981 r. (IV PRN 6/81, OSNC 1981/11/225). W orzeczeniu tym SN stwierdził, że roszczenie zakładu pracy z weksla gwarancyjnego o zapłatę oznaczonej w nim sumy pieniężnej, stanowiącej równowartość szkody powstałej w mieniu powierzonym pracownikowi do wyliczenia się lub do zwrotu, nie ulega przedawnieniu w okresie przewidzianym w art. 291 par. 2 k.p., lecz w okresie zakreślonym w art. 70 prawa wekslowego.

Normy bezwzględnie obowiązujące

Normy określające terminy przedawnienia roszczeń mają charakter norm ściśle i bezwzględnie obowiązujących (iuris cogentis). Niedopuszczalne jest zatem dokonywanie w drodze czynności prawnej (np. umowy) zmian terminów przedawnienia ustalonych w przepisach prawa, niezależnie od stopnia ich korzystności dla pracownika.

Wskazuje na to wprost art. 291 par. 4 k.p. W myśl tego przepisu terminy przedawnienia nie mogą być skracane ani przedłużane przez czynność prawną. Strony nie mogą więc umową przedłużyć okresów przedawnienia roszczeń pracowniczych.

Należy również przyjąć, że przepis powyższy wyłącza możliwość modyfikacji terminów przedawnienia roszczeń ze stosunku pracy w specyficznych źródłach prawa pracy, czyli w układach zbiorowych pracy, regulaminach pracy i innych opartych na ustawie porozumieniach zbiorowych, regulaminach i statutach, określających prawa i obowiązki stron stosunku pracy.

Roszczenie stwierdzone wyrokiem lub ugodą

Zauważyć należy, że wyjątek od ogólnego, trzyletniego terminu zawiera art. 291 par. 5 k.p.

W myśl powyższego przepisu roszczenie stwierdzone prawomocnym orzeczeniem organu powołanego do rozstrzygania sporów, jak również roszczenie stwierdzone ugodą zawartą w trybie określonym w kodeksie przed takim organem, ulega przedawnieniu z upływem 10 lat od dnia uprawomocnienia się orzeczenia lub zawarcia ugody. Oznacza to znaczne przedłużenie okresu przedawnienia roszczeń stwierdzonych orzeczeniem lub ugodą. Istotne jest jednak, że przepis ten dotyczy tylko ugód zawartych przez organem uprawnionych do rozstrzygania sporów (tj. sądem lub komisją pojednawczą). Natomiast nie ma on zastosowania do ugód pozasądowych.

Na powyższe zwrócił uwagę też Sąd Najwyższy w wyroku z 11 lipca 1989 r. (I PR 287/89, Lex nr 14655). W orzeczeniu tym SN uznał, że termin przedawnienia roszczeń określony w art. 291 par. 5 k.p. nie ma jednakże zastosowania do roszczeń ze stosunku pracy stwierdzonych ugodą pozasądową.

Zrzeczenie się przedawnienia

Osoba, wobec której przysługuje roszczenie, może po upływie okresu przedawnienia zrzec się prawa do korzystania z zarzutu przedawnienia. Oznacza to, że np. pracodawca, wobec którego pracownik występuje z żądaniem, które uległo już przedawnieniu, może zrzec się przedawnienia. Może to nastąpić w sposób wyraźny lub dorozumiany.

Warunkiem skuteczności zrzeczenia się jest w obu przypadkach posiadanie przez zrzekającego się wiedzy o przedawnieniu się roszczenia.

Pogląd powyższy potwierdzał Sąd Najwyższy w wyroku z 5 września 2001 r. (I PKN 622/00, OSNP 2003/15/354). W orzeczeniu tym SN stwierdził, że zrzeczenie się korzystania z przedawnienia (art. 292 k.p.) wymaga świadomego i celowego oświadczenia woli przez uprawnioną do tego stronę, że nie czyni użytku z przysługującego jej prawa uchylenia się od zaspokojenia przedawnionego roszczenia.

Przy czym wyraźne zrzeczenie się korzystania z przedawnienia powinno polegać na złożeniu oświadczenia woli przez osobę, przeciw której roszczenie zostało skierowane. Ponieważ kodeks pracy nie określa formy takiego oświadczenia woli, dlatego może być ono złożone zarówno ustnie, jak i w formie pisemnej. Natomiast zrzeczenie się korzystania z zarzutu przedawnienia per facta concludentia powinno w sposób dostateczny wyrażać swą treść. Zrzeczenie takie może w szczególności polegać na dobrowolnym wykonaniu obowiązku objętego przedawnionym roszczeniem przy istnieniu świadomości co do tego, że upłynął już termin przedawnienia.

Zawieszenie biegu terminów

W trakcie biegu terminu przedawnienia mogą nastąpić zdarzenia powodujące jego zawieszenie lub przerwanie. Zdarzenia te mają istotny wpływ na ustalenie, kiedy upłynął termin przedawnienia, gdyż zasadniczo wydłużają okres przedawnienia.

Jeżeli chodzi o zawieszenie, to zgodnie z art. 293 k.p. bieg przedawnienia nie rozpoczyna się, a rozpoczęty ulega zawieszeniu na czas trwania przeszkody, gdy z powodu siły wyższej uprawniony nie mógł dochodzić swoich roszczeń przed właściwym organem powołanym do rozstrzygania sporów.

Istotne jest więc określenie, czy w konkretnym przypadku zachodziła siła wyższa. Pod tym pojęciem należy bowiem rozumieć zdarzenie nadzwyczajne, zewnętrzne i właściwie niemożliwe do zapobieżenia, jak np. wojna, zamieszki krajowe czy zdarzenia o charakterze katastroficznym sił przyrody (np. powódź).

W orzecznictwie uznano jako przypadek siły wyższej pobyt za granicą w miejscu, w którym z uwagi na toczącą się wojnę wstrzymana zostaje komunikacja oraz możliwość korespondencji z krajem ojczystym (wyrok SN z 26 sierpnia 1992 r., I PRN 36/92, OSNC 1993/7-8/138).

Natomiast nie uznano, iż zawieszenie przedawnienia zachodzi w przypadku obowiązywania przepisów ograniczających uprawnienia pracowników, uznanych następnie za sprzeczne z Konstytucją RP. Tak podnosił Sąd Najwyższy w wyroku z 18 grudnia 2002 r. (I PKN 12/02, OSNP 2004/12/206), stwierdzając, że obowiązywanie przepisów ograniczających uprawnienia pracowników, uznanych następnie przez Trybunał Konstytucyjny za sprzeczne z konstytucją, nie może być traktowane jako siła wyższa w rozumieniu art. 293 k.p.

Podkreślić należy, że w okresie zawieszenia przedawnienie nie biegnie. Zaś pozostała część okresu przedawnienia rozpocznie swój bieg dopiero po zakończeniu okresu zawieszenia.

Przerwa biegu okresu przedawnienia

W praktyce szczególnie istotne są okoliczności, które mogą skutkować przerwaniem biegu przedawnienia. Powoduje to, że dotychczasowy okres przedawnienia uważa się za niebyły, a przedawnienie rozpoczyna swój bieg od początku.

Następuje więc w praktyce jego wydłużenie. Kodeks pracy wskazuje na dwie grupy przypadków powodujących przerwanie biegu przedawnienia. Jeden dotyczy czynności przed uprawnionym organem, drugi natomiast uznania roszczenia przez zobowiązanego.

Czynność przed organem

Przerwanie przedawnienia następuje przez każdą czynność przed właściwym organem powołanym do rozstrzygania sporów lub egzekwowania roszczeń przedsięwziętą bezpośrednio w celu dochodzenia lub ustalenia albo zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia (art. 295 par. 1 pkt 1 k.p.). Zwykle chodzi tu o wniesienie pozwu do sądu.

Ponadto właściwym organem może być komisja pojednawcza, a także sąd karny w przypadku powództwa adhezyjnego oraz sędzia komisarz w postępowaniu upadłościowym.

Przerwanie biegu przedawnienia następuje również w przypadku wniesienia, mimo niedopuszczalności drogi sądowej, pozwu do sądu, jeżeli został on następnie przekazany przez sąd pracy innemu właściwemu organowi (art. 464 par. 2 k.p.c.).

Skutek w postaci przerwania biegu przedawnienia wywołują wyłącznie czynności przedsięwzięte bezpośrednio w celu dochodzenia, ustalenia, zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia. Czynności te mogą polegać oprócz wniesienia pozwu do sądu, także na złożeniu wniosku o wszczęcie postępowania przed komisję pojednawczą, wystąpieniu z powództwem wzajemnym, podniesieniu w procesie zarzutu potrącenia, złożeniu wniosku o zabezpieczenie powództwa czy złożeniu wniosku o wszczęcie postępowania egzekucyjnego.

Przy czym przerwanie biegu przedawnienia nie następuje, jeżeli wskazane wyżej czynności nie wywołały skutków prawnych, np. w sytuacji, gdy pozew został zwrócony z uwagi na nieuzupełnienie w terminie braków formalnych (art. 130 par. 2 k.p.c.) lub gdy pozew został cofnięty przez pracownika (art. 203 par. 2 k.p.c.). W takich bowiem przypadkach powyższe przepisy wprost stanowią, że pozew nie wywołuje żadnych skutków prawnych.

Podkreślić należy, że wytoczenie powództwa o określone świadczenia przerywa bieg przedawnienia jedynie odnośnie roszczeń dotyczących tych świadczeń. Jeśli więc pracownik wystąpił pozwem np. o zapłatę wynagrodzenia, to nie powoduje to przerwania biegu przedawnienia np. roszczenia o odprawę. Podobnie jest z wytoczeniem powództwa o ustalenie istnienia stosunku pracy, gdyż przedmiotem tego powództwa nie są roszczenia z tego stosunku pracy.

Tak też wskazywał Sąd Najwyższy w wyroku z 11 maja 1999 r. (I PKN 685/98, Prokuratura i Prawo 2000/2/32). W konsekwencji wytoczenie powództwa o ustalenie, które nie podlega przedawnieniu, nie przerywa biegu terminów przedawnienia roszczeń o świadczenia wynikające z ustalonego stosunku pracy np. o wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych.

Uznanie roszczenia

Drugą przyczyną przerwania biegu przedawnienia jest uznanie roszczenia przez osobę przeciwko, której ono przysługuje, czyli np. przez pracodawcę zobowiązanego do zapłaty.

Uznanie długu może mieć różną postać. W szczególności może się ono wyrażać w piśmie pracodawcy z propozycją odroczenia terminu płatności lub rozłożenia należności na raty. Tak też wskazywał Sąd Najwyższy w wyroku z 19 września 2002 r. (II CKN 1312/00, OSNC 2003/12/168).

W orzeczeniu powyższym SN stwierdził, że zwrócenie się przez dłużnika do wierzyciela o rozłożenie należności głównej na raty i zwolnienie z obowiązku zapłaty odsetek za opóźnienie może stanowić uznanie roszczenia także wtedy, gdy proponowane porozumienie między stronami nie doszło do skutku.

Uznanie roszczenia oznaczać może również takie zachowanie zobowiązanego, które wskazuje na jego świadomość istnienia roszczenia i które może przez to uzasadniać przekonanie uprawnionego, że zobowiązany uczyni zadość jego roszczeniu.

Pogląd powyższy potwierdził wyrok z 22 marca 1991 r. Sądu Apelacyjnego w Gdańsku (I ACr 60/91, OSP 1991/11/282). W orzeczeniu tym sąd ten stwierdził, że uznanie roszczenia zachodzi w każdym wypadku wyraźnego oświadczenia woli lub też innego zachowania się dłużnika wobec wierzyciela, z którego wynika, że uważa on roszczenie za istniejące.

Przyjmuje się, że uznanie roszczenia zachodzi także w przypadku zapłaty przez dłużnika samych odsetek za opóźnienie w zapłacie należności głównej. Zwracał na to uwagę Sąd Najwyższy w postanowieniu z 8 października 1982 r. (I CZ 106/82, Lex nr 8470), podnosząc, że ustawa nie wymaga dla uznania roszczenia żadnej szczególnej formy. Może ono nastąpić w sposób wyraźny lub dorozumiany. Fakt zapłacenia odsetek stanowi uznanie roszczenia.

Przedawnienie, gdy sprawa jest w sądzie

W czasie postępowania przed sądem lub innym organem powołanym do rozstrzygania sporów pracowniczych przedawnienie roszczeń będących przedmiotem tego postępowania nie biegnie, dopóki postępowanie to nie zostanie zakończone. Nie należy się obawiać, że wskutek długiego postępowania sądowego żądanie (np. zapłaty wynagrodzenia za pracę) ulegnie przedawnieniu. Wynika to wprost z treści art. 295 par. 2 k.p.

Zgodnie z powyższym przepisem, jeśli przerwanie biegu przedawnienia nastąpiło wskutek czynności mającej bezpośrednio na celu dochodzenie, ustalenie albo zaspokojenie, lub zabezpieczenie roszczenia, podjętej przed właściwym organem (przede wszystkim sądem) powołanym do rozstrzygania sporów lub egzekwowania roszczeń, to przedawnienie nie biegnie na nowo, dopóki postępowanie nie zostanie zakończone.

Tylko na zarzut

Roszczenie pracodawcy, które uległo przedawnieniu może być dochodzone przed sądem, który może wydać wyrok zgodny z żądaniem pozwu, jeśli pracownik nie podniesie zarzutu przedawnienia.

Obecnie bowiem przedawnienie roszczenia nie jest uwzględniane z urzędu przez sąd. Oznacza to, że jeśli pracownik nie wie, iż upłynął już termin przedawnienia i nie podniesienie zarzutu przed sądem, sąd mimo że roszczenie będzie już dawno przedawnione, nie będzie brał tego pod uwagę. Natomiast jeśli pracownik podniesie zarzut przedawnienia powództwo pracodawcy zostanie oddalone.

Kwestia ta ostatecznie została rozstrzygnięta przez Sąd Najwyższy w uchwale z 10 maja 2000 r. (III ZP 13/00, OSP2001/6/96), gdzie wyraźnie stwierdzono, że w sprawach o roszczenia ze stosunku pracy sąd nie uwzględnia z urzędu upływu terminu przedawnienia.

Terminy zawite

Zauważyć należy, że poza instytucją przedawnienia roszczeń kodeks pracy przewiduje także terminy zawite do dokonania pewnych czynności. Terminy te często wadliwie są utożsamiane z terminami przedawnienia, podczas gdy ich charakter jest zdecydowanie odmienny.

Upływ terminu zawitego (prekluzyjnego), w przeciwieństwie bowiem do terminu przedawnienia roszczenia, powoduje definitywną utratę prawnej możliwości dokonania czynności niezbędnej do wywołania określonych skutków materialno-prawnych.

Zatem upływ terminu zawitego powoduje wygaśnięcie uprawnienia do dokonania zastrzeżonych nim czynności.

Istotne jest również, że upływ tych terminów sąd zobowiązany jest uwzględniać z urzędu, czyli nie czekając na zarzut pozwanego.

Terminy te przewidują m.in. art. 231 par. 4, art. 38 par. 2, art. 48 par. 1, art. 52 par. 2 i 3, art. 53 par. 4, art. 74, art. 97 par. 21, art. 109 par. 1, art. 112 par. 2, art. 256 i art. 264 k.p. Przy czym wspólną cechą terminów określonych w art. 97 par. 21 i art. 264 k.p. jest możliwość przywrócenia uchybionego terminu przez sąd pracy. Przewiduje to wyraźnie art. 265 k.p.

Prawo do jednorazowego odszkodowania

Pracownikowi, który w wyniku wypadku przy pracy lub choroby zawodowej doznał stałego lub długotrwałego uszczerbku na zdrowiu, przysługuje jednorazowe odszkodowanie, określone w ustawie o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (t.j. Dz.U. z 2002 r. nr 199, poz. 1673 z późn. zm.). Uprawnienie to nie ulega przedawnieniu, więc ZUS nie może się uwolnić od obowiązku zapłaty odszkodowania, powołując się na upływ terminu przedawnienia.

Jednorazowe odszkodowanie jest świadczeniem wynikającym z ubezpieczenia wypadkowego. Zgodnie bowiem z art. 6 ust. 1 ustawy - z tytułu wypadku przy pracy lub choroby zawodowej przysługuje jednorazowe odszkodowanie dla ubezpieczonego, który doznał stałego lub długotrwałego uszczerbku na zdrowiu. Ponadto, jednorazowe odszkodowanie przysługuje także członkom rodziny zmarłego ubezpieczonego lub rencisty z tytułu wypadku przy pracy lub choroby zawodowej.

W praktyce wątpliwości budziła kwestia, czy prawo do jednorazowego odszkodowania ulega przedawnieniu. ZUS oraz sądy nierzadko przyjmowały bowiem, że prawo to ulega przedawnieniu na zasadach określonych w kodeksie pracy.

Stosowano w tym zakresie pogląd wyrażony w uchwale składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 17 października 1984 r. (III PZP 29/84, OSNCP 1985/2-3/21). Uznawano bowiem, że roszczenie o jednorazowe odszkodowanie z tytułu uszczerbku na zdrowiu spowodowanego wypadkiem przy pracy lub chorobą zawodową ulegało trzyletniemu przedawnieniu, którego bieg, stosownie do art. 291 par. 1 k.p., rozpoczynał się od dnia, w którym pracownik dowiedział się o doznaniu stałego lub długotrwałego uszczerbku na zdrowiu albo jego zwiększeniu się co najmniej o 10 proc.

Powyższy pogląd jest jednak już nieaktualny w związku z wejściem w życie ustawy z 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (Dz.U. nr 199, poz. 1673 z późn. zm.), która nie przewiduje przedawnienia roszczeń.

Ustawa powyższa nie zawiera także podstaw do stosowania przepisów kodeksu pracy o przedawnieniu. Nie ma więc możliwości stosowania tu art. 291 par. 1 k.p. przewidującego, że roszczenia ze stosunku pracy ulegają przedawnieniu z upływem trzech lat od dnia, w którym stały się wymagalne.

Zasadne jest więc twierdzenie Sądu Najwyższego w wyroku z 8 sierpnia 2007 r. (II UK 23/07, Lex nr 376427).

W orzeczeniu powyższym SN uznał, że roszczenia o jednorazowe odszkodowania z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych, także dochodzone na podstawie ustawy wypadkowej z 1975 roku, nie mają charakteru pracowniczego, ale ubezpieczeniowy (jak w aktualnym stanie prawnym) i jako takie nie podlegają przedawnieniu. Ma to istotne konsekwencje dla możliwości skutecznego dochodzenia przez uprawnionych roszczeń o jednorazowe odszkodowanie od ZUS. Nie może on bowiem już w toku procesu skutecznie podnieść zarzutu przedawnienia roszczenia ubezpieczonego, który wystąpił o jednorazowe odszkodowanie po upływie trzech lat od daty, gdy dowiedział się o doznaniu stałego lub długotrwałego uszczerbku na zdrowiu wskutek wypadku przy pracy lub choroby zawodowej. Umożliwi to ubezpieczonym otrzymanie jednorazowego odszkodowania także w przypadku, gdy zwlekali oni ze złożeniem wniosku o to świadczenie.

Przykład: Oddalenie powództwa z powodu przedawnienia roszczenia

Joanna S. w czasie pozostawania w stosunku pracy w przedsiębiorstwie nabyła prawo do trzynastki za rok 2004. Pracodawca odmówił jej wypłaty tego wynagrodzenia, twierdząc, że nie ma ona do niego prawa. Joanna S. początkowo pogodziła się z tym stanowiskiem pracodawcy. Jednakże później zasięgnęła porady prawnej i zdecydowała się wnieść pozew do sądu. Złożyła go jednak dopiero 4 lipca 2008 r. Przedsiębiorstwo w odpowiedzi na pozew zgłosiło zarzut przedawnienia tego roszczenia, wskazując, że upłynęły już trzy lata od daty jego wymagalności. Ponieważ trzynastka za rok 2004 stała się wymagalna 31 marca 2005 r., a bieg przedawnienia nie został wcześniej przerwany, sąd oddalił powództwo Joanny S., gdyż jej roszczenie uległo już przedawnieniu.

Przykład: Przedawnienie prawa do odprawy emerytalnej

Mirosława F. w czasie pozostawania w stosunku pracy w przedsiębiorstwie nabyła prawo do emerytury 1 lipca 2006 r. Zaś 31 lipca 2006 r. rozwiązała ona umowę o pracę za porozumiem stron, przechodząc na emeryturę. Zwróciła się następnie do przedsiębiorstwa o wypłatę odprawy emerytalnej. Przedsiębiorstwo to odmówiło wypłaty tego świadczenia, twierdząc, że nie ma ona do niego uprawnień. Mirosława F. z powodu choroby oraz zmiany miejsca zamieszkania nie upominała się o odprawę do 2 sierpnia 2009 r., kiedy to wniosła pozew do sądu pracy. Pozwane przedsiębiorstwo w odpowiedzi na pozew zgłosiło zarzut przedawnienia tego roszczenia, wskazując, że upłynęły już trzy lata od daty jego wymagalności. Sąd oddalił powództwo Mirosławy F., gdyż jej roszczenie uległo przedawnieniu.

Przykład: Umyślne wyrządzenie szkody

Adam Z. był zatrudniony jako przedstawiciel handlowy spółki. Do jego obowiązków należało także pobieranie ze sklepów pieniędzy za dostarczone do nich towary pracodawcy. Pieniądze te miał następnie wpłacać do kasy spółki. Adam Z. nie przekazał jednak do kasy kwoty 7 tys. zł, przeznaczając ją na spłatę swojego kredytu. Pracodawcy oświadczył, że sklepy nie płacą, bo mają problemy ze sprzedażą. O fakcie przywłaszczenia sobie pieniędzy przez Adama Z, spółka dowiedziała się dopiero od swoich kontrahentów, gdy zaczęła monitować ich o dokonanie zapłaty. Następnie prowadziła rozmowy z Adamem Z. na temat dobrowolnej spłaty 7 tys. zł, które jednak zakończyły się niepowodzeniem. Gdy po upływie roku spółka wniosła sprawę do sądu, wówczas Adam Z. podniósł zarzut przedawnienia roszczenia pracodawcy. Sąd jednak nie uwzględnił tego zarzutu i zasądził od niego dochodzoną kwotę, gdyż nie upłynął jeszcze termin przedawnienia.

Przykład: Przedawnienie roszczeń z weksla

Spółka przyjęła jako zabezpieczenie roszczeń wobec swego pracownika Stanisława W. wystawiony przez niego weksel własny na kwotę 50 tys. zł wraz poręczeniem udzielonym przez Jolantę J. Jako termin płatności weksla określono 3 stycznia 2005 r. Pomimo bezskutecznego upływu tego terminu spółka dalej prowadziła rozmowy ze Stanisławem W., licząc na późniejszą spłatę długu. Ponieważ jednak okazało się to bezskuteczne, 31 stycznia 2008 r. spółka skierowała pozew do sądu, dochodząc zapłaty sumy wekslowej. W czasie procesu Stanisław W. podniósł zarzut przedawnienia, który sąd uwzględnił z uwagi na upływ trzech lat od dnia płatności weksla i oddalił powództwo.

Przykład: Skutki cofnięcia pozwu przez pracownika

Grzegorz S. wystąpił 2 sierpnia 2005 r. z pozwem o zapłatę odprawy emerytalnej, która stała się wymagalna 15 grudnia 2003 r. W toku procesu 12 maja 2006 r. za zgodą pozwanego pracodawcy cofnął pozew, licząc, że zostanie ponownie zatrudniony przez tego pracodawcę. Ponieważ jednak pracodawca go nie zatrudnił, wystąpił ponownie z pozwem o zapłatę odprawy. Pozew złożył 2 marca 2007 r. W odpowiedzi na pozew pracodawca podniósł zarzut przedawnienia. Sąd uwzględnił ten zarzut i oddalił powództwo, gdyż cofnięcie pozwu zniweczyło wcześniejsze przerwanie biegu przedawnienia, a ponowny pozew został złożony już po upływie terminu przedawnienia, który wynosi trzy lata od daty wymagalności odprawy.

Przykład: Prośba o rozłożenie należności na raty

Spółka nie zapłaciła Jolancie J. wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych w kwocie 4 tys. Pracownica wezwała ją pisemnie do zapłaty, grożąc skierowaniem sprawy do sądu. Spółka po upływie ośmiu miesięcy przesłała do Jolanty J. pismo zawierające obietnicę niezwłocznej zapłaty oraz prośbę o rozłożenie należności na cztery raty z uwagi na problemy finansowe. Wskutek tego pisma doszło do przerwania dotychczasowego biegu przedawnienia i od jego daty rozpoczął na nowo biec termin przedawnienia roszczenia Jolanty J.

Przykład: Wstrzymanie biegu przedawnienia

Spółka nie zapłaciła swojej pracownicy wynagrodzenia za pięć miesięcy pracy. Pracownica wystąpiła na drogę sądową, ale ponieważ postępowanie przed sądem długo trwało, obawiała się, że jej roszczenia ulegną przedawnieniu. Obawa ta jest nieuzasadniona, gdyż przez okres toczącego się procesu przedawnienie nie biegnie.

Przykład: Rozpatrzenie zarzutu przedawnienia tylko na żądanie strony

Piotr G. był zatrudniony jako dekarz, podczas wykonywania pracy upuścił kawałek blachy, który uszkodził dwie maszyny jego pracodawcy. Jak się okazało pracownik ten był w tym dniu nietrzeźwy. Pracodawca zwolnił go z pracy i zażądał zapłaty odszkodowania za uszkodzone maszyny. Rozmowy z Piotrem G. trwały przez kilka miesięcy. Ostatecznie po upływie półtora roku pracodawca wniósł powództwo do sądu, dochodząc zapłaty odszkodowania za uszkodzone maszyny. Pomimo że jego roszczenie było już przedawnione, sąd zasądził na jego rzecz dochodzoną kwotę, gdyż pracownik nie podniósł zarzutu przedawnienia.

Przykład: Prawo do jednorazowego odszkodowania

Józef J. był zatrudniony jako malarz. W czasie pracy, podczas schodzenia z drabiny, potknął się i upadając, doznał skręcenia nogi. Pracodawca uznał, że Józef J. uległ wypadkowi przy pracy i sporządził protokół powypadkowy wraz z zeznaniami świadków wypadku i dokumentacją medyczną. Nie przesłał go jednak do ZUS, z uwagi na postępowanie upadłościowe w firmie i związane z tym zamieszanie. Józef J. początkowo nie interesował się tą sprawą. Ponieważ jednak ciągle odczuwał ból w skręconej nodze, uzyskał od syndyka protokół powypadkowy i złożył w ZUS wniosek o wypłatę jednorazowego odszkodowania. Oddział ZUS wydał jednak decyzję o odmowie przyznania mu jednorazowego odszkodowania z uwagi na upływ przedawnienia. Wskazał, że roszczenia o jednorazowe odszkodowanie przedawniają się z upływem trzech lat, a Józef J. złożył wniosek o odszkodowanie po upływie trzech lat od dnia wypadku. Od decyzji tej Józef J. wniósł odwołanie do ZUS, który przesłał je do sądu rejonowego wraz z aktami sprawy. Sąd uznał, że decyzja ZUS jest nieprawidłowa, gdyż prawo do jednorazowego odszkodowania nie ulega przedawnieniu. Dlatego też po ustaleniu wysokości uszczerbku na zdrowiu przyznał Józefowi J. należne mu jednorazowe odszkodowanie.

Ryszard Sadlik

gp@infor.pl

Podstawa prawna

Art. 291, art. 300 ustawy z 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy (t.j. Dz.U. z 1998 r. nr 21, poz. 94 z późn. zm.).

Art. 4421, art. 455 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz.U. nr 16, poz. 93 z późn. zm.).

Art. 33, art. 32 ust. 1, art. 70 ust. 1, art. 71, art. 73, art. 104 ust. 1 ustawy z 28 kwietnia 1936 r. - Prawo wekslowe (Dz.U. nr 37, poz. 282 z późn. zm.).

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.