Pilotaż skróconego czasu pracy coraz bliżej. Firmy dopinają szczegóły
Zaledwie miesiąc pozostał zatrudniającym na zamknięcie przygotowań do pilotażu skróconego czasu pracy, który rozpocznie się 1 stycznia 2026 r. Dla wielu organizacji to intensywny okres zmian, a szczególnie duże wyzwanie czeka zakłady produkcyjne, gdzie każda zmiana harmonogramów wpływa na ciągłość procesów
Zdecydowana większość firm zakwalifikowanych 15 października br. do rządowego pilotażu skróconego czasu pracy podpisała już umowy z resortem pracy. Tylko jeden przedsiębiorca w rozmowie z redakcją DGP poinformował, że najprawdopodobniej z udziału w projekcie zrezygnuje. Pozostali uczestnicy weszli w etap intensywnych przygotowań, które – jak zgodnie przyznają – są znacznie bardziej skomplikowane, niż mogłoby się wydawać.
Przygotowania do pilotażu w firmach produkcyjnych
Najwięcej czasu na przygotowania muszą poświęcić przedsiębiorstwa produkcyjne, gdzie rytm pracy jest wyznaczany przez maszyny, a nie wynika z grafiku. Marcin Nawrocki, dyrektor zarządzający w firmie Pol-Elektra zatrudniającej ok. 300 osób, z czego ponad 220 na stanowiskach produkcyjnych, mówi, że o ile w obszarze administracji łatwiej będzie zwiększyć wydajność przy zachowaniu modelu czterodniowego tygodnia pracy, o tyle w produkcji pojawia się więcej znaków zapytania.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.