Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Kadry i płace

Szkolenie na turystycznym szlaku daje lepsze efekty niż konwencjonalny kurs

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Skuteczną metodą podnoszenia motywacji do wydajnej pracy jest udział w niecodziennym wydarzeniu lub w wyjeździe, który łączy atrakcje turystyczne z programem szkoleniowym.

Od kilkunastu lat wyjazdy typu incentive to dobrze znany w Polsce rodzaj imprez motywacyjnych i integracyjnych dla pracowników firm. Badania dowodzą, że dobrze zorganizowana wyprawa połączona ze szkoleniem na zewnątrz firmy i z dala od wszelkich wnętrz (outdoor) pozytywnie wpływa nie tylko na morale pracowników, ale i na ich efektywność zawodową. Poprawia też wizerunek firmy w oczach zatrudnionych w niej osób. Podróż z elementami szkolenia zapada mocno w pamięć. Jest traktowana jako nagroda, która mocniej nawet wiąże z firmą niż premia finansowa. W tego rodzaju turystyce motywującej najważniejsze jest głębokie doznania, utrwalone w pamięci przeżycia.

Podróże incentive cieszą się zainteresowaniem zarówno w dużych jak i w mniejszych przedsiębiorstwach. Dostępna na rynku oferta tego rodzaju wyjazdów wcale nie jest mała, na co wskazuje wielość firm organizujących wyprawy incentive i konkurencja między nimi.

- Propozycje miejsc wyjazdów motywacyjnych i atrakcji jakie można tam przeżyć potrafią zawrócić w głowie niejednemu specjaliście od zarządzania personelem - przyznaje Edyta Jabłońska, MICE director w spółce NETMEDIA.

Jej zdaniem należy pamiętać, że wyprawy incentive nie stanowią jedynie formy motywowania pracowników. Są również formą prezentu, nagrody. Od dawien dawna wiadomo, że nic tak nie wzmacnia lojalności pracowników wobec ich pracodawcy, jak właśnie wyróżnienia, np. w postaci zafundowania atrakcyjnego wyjazdu łączącego atrakcje turystyczne z elementami szkolenia.

Głównym celem wyjazdów integracyjno - motywacyjnych jest zmotywowanie poszczególnych pracowników a także zbudowanie silnego zespołu. Z założenia wyjazd incentive ma być pomocą w realizacji celów firmy. Zawczasu musi więc dojść do ich zakomunikowania i zaoferowania atrakcyjnych nagród w zamian za udział w ich realizacji. To dlatego najlepszym momentem planowania wyjazdów incentive i składu uczestników wyprawy jest początek nowego roku. Po zakończeniu i podsumowaniu roku obrotowego oraz po przeprowadzeniu tzw. ocen rocznych dział kadr może przedstawić zarządowi listę pracowników najbardziej zasłużonych. Nagrodą dla nich może być udział w wyprawie motywacyjnej.

Dobrze skonstruowany program imprezy typu incentive sprawi, że jej uczestnicy wrócą do pracy usatysfakcjonowani, ze wzmocnioną motywacją do dalszego osiągania sukcesów zawodowych. Dział kadr już organizując wyjazd motywacyjny może więc przewidywać jego skutki, np. dalsze zwiększenie sprzedaż czy obniżenie kosztów itp. Wyjazd powinien też przyczyniać się do poprawy wzajemnych relacji w zespole. Niektórzy organizatorzy wypraw incentive podkreślają wręcz, że jest to przede wszystkim narzędzie budowania i cementowania zespołu.

Na wyjeździe często okazuje się, że rzeczy uchodzące za niemożliwe jednak są wykonalne. I to jest jeden z podstawowych celów tego typu szkolenia. Chodzi o pokazanie innego podejścia do problemów, z jakimi pracownicy zmagają się na co dzień w firmie. Podczas szkoleń zamkniętych również można je zdiagnozować i nazwać po imieniu, ale o wiele trudniej jest znaleźć tam skuteczną na nie receptę. Natomiast doświadczenia z wyjazdów motywacyjno - szkoleniowych dowodzą, że z dala od firmy, gdzieś w atrakcyjnym turystycznie plenerze pojawia się i rośnie pewność, że jednak określone problemy można pokonać.

Programy imprez typu incentive różnią się nieraz znacznie. Może to być zarówno wieczorna sesja zakończona ogniskiem i grillem, uczestnictwo w występach popularnej grupy satyryków, ale i wyprawa do odległych zakątków ziemskiego globu połączona z wysiłkiem i elementami survivalu.

- Zasadniczo chodzi o to, by uczestnicy wyprawy głęboko ją przeżyli i przez długi czas pozostawali pod jej wrażeniem - podkreśla E. Jabłońska.

Z wyjazdami incentive jest jak z modą. Panują trendy, próbowane są nowe pomysły i programy. Te, które się sprawdzą stają się częścią standardowych propozycji. Są też stare programy, które mają już bogate tradycje i są przez wielu klientów wysoko cenione. Był sezon, kiedy większość firm wybierała paintball, ognisko i jazdę na nartach. Z czasem okazało się, że ich wpływ motywacyjny jest jednak dość ograniczony. Firmy organizujące incentive zaczęły więc wzbogacać ofertę wyjazdy o zajęcia prowadzone przez profesjonalistów, np. byłych żołnierzy specjalnych jednostek GROM, mistrzów Strong Man itp. Organizatorzy proponują też firmom możliwość przyjrzenia się z bliska bolidom Ferrari, McLarena, Renault, czy BMW Sauber. Hitem ostatnich lat były podróże do Dubaju, gdzie m.in. można jeździć na nartach na prawdziwie zimowym, choć sztucznym stoku. Na wyjazdach VIP-owskich pojawiły się propozycje noclegu w najdroższym hotelu świata - Burj Al Arab.

@RY1@i02/2011/040/i02.2011.040.050.0006.001.jpg@RY2@

INCENTIVE W POLSCE I W USA

Jacek Zioło

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.