Dziennik Gazeta Prawana logo

Z curriculum vitae można wyczytać bardzo dużo

28 czerwca 2018

Jak weryfikować kwalifikacje kandydatów do pracy

Do firmy przychodzi mnóstwo aplikacji osób poszukujących pracy. Na co zwracać uwagę podczas analizy CV?

Curriculum vitae jest jedynie zawodową ulotką reklamową. Kandydaci nagminnie naginają w nich prawdę lub zwyczajnie nie zwracają uwagi na aspekty, które mogą zdyskwalifikować ich w oczach pracodawcy. Chociaż informacji w nich zawartych nie należy traktować jako ostatecznych i całkowicie wiarygodnych, można w nich znaleźć takie, które będą przydatne.

Im dalej kandydat mieszka od siedziby firmy, tym gorzej. Obecnie standardem jest pozostawanie po godzinach albo praca w weekendy. Jeżeli ktoś mieszka daleko, części obowiązków nie będzie mógł wykonywać, co będzie miało wpływ na wydajność całego zespołu, a więc i wyniki przedsiębiorstwa.

W życiorysach zazwyczaj znajdują się informacje o uczelni, na których pobierana była nauka, co wcale nie musi oznaczać uzyskania stopnia magistra lub licencjata. Z dystansem należy więc podchodzić do aplikacji, w których podawana jest jedynie nazwa szkoły wyższej, nie ma natomiast wydziału ani tytułu. Absolwent nie będzie miał kłopotu z podaniem takich informacji. Z dużą dozą prawdopodobieństwa można natomiast uznać, że osoby, które do CV takich danych nie dołączają, nie posiadają wymaganego wykształcenia.

Należy także zweryfikować doświadczenie zawodowe kandydata. Sposób jego opisania również pozostawia wiele dowolności, które mogą być przedmiotem korzystnej, jak i niekorzystnej interpretacji. Jeżeli bowiem czas zatrudnienia u poprzedniego pracodawcy podawany jest w tylko latach, może on oznaczać zarówno dwa pełne lata, jak i zaledwie kilka dni, tylko na przełomie roku. Dlatego podczas weryfikacji doświadczenia zawodowego lepiej przyjąć mniej korzystną dla kandydata interpretację. Podpisanie umowy z nieodpowiednią osobą może bowiem drogo kosztować.

Istotnym, choć często bagatelizowanym elementem życiorysu są hobby i zainteresowania. To źródło wielu cennych dla pracodawcy informacji. Należy traktować z rezerwą zarówno osoby, które mają ich mało, jak i takie, które wymieniają całą listę ulubionych aktywności. W pierwszym przypadku może to świadczyć o niewielkich zasobach życiowej dynamiki, która także miałaby wyraz w realizowaniu obowiązków służbowych. Nadaktywność natomiast związana na przykład z zamiłowaniem do częstych i długich podróży czy też sportów ekstremalnych rodzi obawy, czy odpowiednia uwaga zostanie poświęcona pracy, która związana jest jednak z pewną monotonią, czasem rutyną, zawsze sumiennością, spokojem i opanowaniem.

Jednak nawet najbardziej wnikliwe przeanalizowanie aplikacji nie zastąpi osobistego spotkania z kandydatem. Punktem wyjścia rozmowy powinny być informacje zawarte w CV. Wszystkie dane z życiorysów osób ubiegających się o zatrudnienie podlegają ochronie. Należy więc pamiętać o ich zabezpieczeniu. Aplikacje, które nie spełniły oczekiwań po skończonym procesie rekrutacji, należy zniszczyć. Te, które wydają się interesujące - zabezpieczyć i zachować. Być może w przyszłości okażą się potrzebne.

@RY1@i02/2012/230/i02.2012.230.13000020e.802.jpg@RY2@

Włodzimierz Rosiński, koordynator kursów dotyczących zarządzania w firmie NetAkademia.pl

Włodzimierz Rosiński

koordynator kursów dotyczących zarządzania w firmie NetAkademia.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.