Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Technologie

Etyka – tak, ale nie hamowanie rozwoju

6 lutego 2020
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Sascha Stockem: Jeśli inne części świata będą bez przeszkód kontynuować intensywne inwestycje w sztuczną inteligencję, to może się okazać, że na skutek mało przychylnego środowiska legislacyjnego w Europie ominie nas udział w ważnym trendzie

Fot. mat. prasowe

Sascha Stockem założyciel i CEO Nethansy, polskiej firmy specjalizującej się we wsparciu sprzedaży na Amazonie

Czy ma sens wprowadzanie ograniczeń dla rozwoju SI w Unii Europejskiej w momencie, gdy rozwój tej technologii nabiera dopiero tempa?

Z jednej strony technologia rozpoznawania twarzy wprowadza naprawdę dużą ingerencję w naszą prywatność, czego doskonałym przykładem są Chiny, w których proces inwigilacji państwowej, wspieranej przez technologię, budzi wiele kontrowersji. Z drugiej strony, jeśli inne części świata będą kontynuować intensywne inwestycje w SI, to może się okazać, że na skutek mało przychylnego środowiska legislacyjnego w Europie ominie nas udział w ważnym trendzie. Na uprzywilejowanej pozycji znajdą się kraje, w których przepisy są przyjazne dla tej technologii. Już dziś USA i Chiny mają olbrzymią przewagę technologiczną nad Starym Kontynentem. Co więc w sytuacji, w której firmy kontrolujące globalną sztuczną inteligencję zlokalizowane będą na terenie Stanów Zjednoczonych czy Chin, gdzie nie sięga europejska jurysdykcja? W jaki sposób unijne przepisy mogą w ogóle wyregulować globalny, otwarty rynek?

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.