Dziennik Gazeta Prawana logo

Instytuty same się skontrolują

20 listopada 2024

Wybór organu sprawującego nadzór nad jednostkami wydającymi certyfikaty cyberbezpieczeństwa budzi duże wątpliwości m.in. Rady Legislacyjnej

Minister cyfryzacji będzie nadzorował krajowy system certyfikacji cyberbezpieczeństwa (KSCC) z pomocą państwowych instytutów badawczych (w szczególności NASK i Instytutu Łączności), które same też będą podlegać temu nadzorowi, a jednocześnie mogą konkurować z nadzorowanymi firmami. Na związane z tym ryzyko zwrócono uwagę w opiniach do projektu ustawy o krajowym systemie certyfikacji cyberbezpieczeństwa (nr z wykazu: UC42).

Projekt opiera się na unijnym akcie o cyberbezpieczeństwie (rozporządzenie 2019/881), który przewiduje możliwość ubiegania się przedsiębiorców oferujących produkty, usługi i procesy ICT o europejski certyfikat cyberbezpieczeństwa – honorowany w każdym państwie UE. Certyfikaty wydają funkcjonujące w poszczególnych krajach jednostki oceniające zgodność. Z kolei otrzymanie statusu takiej jednostki wymaga akredytacji – w Polsce zgodnie z projektem będzie ją przyznawać Polskie Centrum Akredytacji. Nadzór nad całym systemem, w tym prawo kontrolowania uczestniczących w nim podmiotów, MC planuje powierzyć samemu sobie.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.