Nowa diagnostyka układów lutowanych
Innowacyjny sposób sprawdzania, czy układ elektroniczny został odpowiednio polutowany, poprawi niezawodność urządzeń
Choć płytki drukowane mogą występować w różnych barwach, większość z nas kojarzy je z kolorem zielonym. Ta barwa ułatwiała kiedyś ludziom wyszukiwać na nich błędy, dziś robią to maszyny – lecz kolor pozostał. Mniejsze, większe, a czasami naprawdę duże płytki drukowane można spotkać we wszystkich urządzeniach elektronicznych, którymi się posługujemy. Stanowią serce każdego telewizora, laptopa czy nowoczesnej lodówki. To właśnie do nich są przylutowane różnego typu półprzewodnikowe elementy mocy – tranzystory, tyrystory, diody oraz inne elementy przystosowane do pracy z dużymi mocami. Połączenie nie tylko zapewnia przepływ prądu, ale także ułatwia odprowadzanie ciepła generowanego w czasie pracy tych elementów.
– Proces lutowania jest wykonywany w większości automatycznie, zwłaszcza jeżeli mówimy o produkcji wielkoskalowej. Rezultaty czasami są lepsze, czasami gorsze – mówi prof. Paweł Górecki z Wydziału Elektrycznego Uniwersytetu Morskiego w Gdyni. Bywa, że w spoinie lutowniczej zostają pęcherzyki gazu. Powoduje to, iż połączenie działa, ale przy dłuższej pracy urządzenie się przegrzewa i po pewnym czasie dochodzi do jego uszkodzenia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.